Polacy zszokowani ceną “rybki” nad Bałtykiem. Pokazują rachunki z restauracji

W ostatnim czasie pogoda nie rozpieszcza wczasowiczów wypoczywających nad Bałtykiem. Gdy z plażowania nici, turyści częściej kierują swoje kroki do barów i restauracji, a tam przeżywają mały szok. Rodzinny obiad z rybką i napojami może poważnie nadwyrężyć wakacyjny budżet.

Jak miliony naszych rodaków, kochamy polskie morze, choć czasem mamy wrażenie, że bez wzajemności. Szczególnie, jeśli chodzi o sferę kulinarną. W miejscowościach turystycznych trudno znaleźć miejsce z dobrym jedzeniem. Zazwyczaj jest przeciętnie, a z roku na rok coraz drożej. Polacy, którzy w tym roku zdecydowali się spędzić urlopy nad Bałtykiem, zwracają uwagę na bardzo wysokie ceny w barach i restauracjach. Cena “rybki” dawno już przekroczyła granicę zdrowego rozsądku.

Wirtualna Polska poprosiła swoich czytelników o przesyłanie rachunków z nadmorskich restauracji.

Pan Cezary musiał zapłacić 78 złotych. Podobna sytuacja spotkała panią Różę: “sama ryba w pergaminie 54 złote. Do tego zestaw surówek po 8 złotych i to samo frytki. Tragedia” (…) Łącznie kobieta zapłaciła 70 złotych – relacjonuje portal.

70 zł za obiad niektórym może wydawać się niewygórowaną kwotą, jednak jeśli do restauracji wybierze się cała rodzina, rachunek może sięgnąć już kilkuset złotych. Inne osoby zwracają jednak uwagę, że przecież nie trzeba zawsze wybierać restauracji przy deptakach.

Sopot, boczna uliczka od Monciaka. 20 złotych za zestaw: flądra z frytkami i surówką. 26 złotych za pstrąga i dorsza. Taniej chyba nie ma w zatoce – Wp.pl cytuje panią Annę.

Mało wakacyjna pogoda, która według prognoz na razie ma się utrzymać, w połączeniu z wysokimi cenami, może skłonić wielu Polaków do zmiany wakacyjnych planów i obrania kierunku południowego.

Zobacz też:

Władysławowo, Jastrzębia Góra, Karwia. Pokochasz, znienawidzisz i tak pewnie wrócisz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here