Pasta serowa z czosnkiem. Super na kanapki. PRZEPIS

Domowe pasty kanapkowe to świetna propozycja śniadaniowa, ale nie tylko. Jako dodatek do pieczywa dobrze sprawdzą się w pracy, na pikniku albo w podróży. Robi się je bardzo bardzo prosto i smakują wyśmienicie. Pasta serowa z czosnkiem to jedna z naszych ulubionych propozycji.

Przepis na pastę serową z czosnkiem 

Składniki: 400 gramów dobrej jakości sera żółtego w kawałku (w tej paście najlepiej sprawdzi się havarti lub tylżycki), 4 łyżki majonezu, 1 por, 1 większy ząbek czosnku lub dwa mniejsze, pieprz, sól.

Jak zrobić pastę serową z czosnkiem?

  • Białą cześć pora przekrój na pół, przełóż do miski, oprósz niewielką ilością soli, aby zmiękł, wymieszaj i odstaw.
  • Czosnek posiekaj, również oprósz szczyptą soli, rozetrzyj na desce za pomocą noża lub widelca na pastę, dodaj do pora.
  • Ser zetrzyj na grubych oczkach, także przełóż do miski.
  • Dodaj majonez, dopraw pieprzem, wymieszaj, odstaw na godzinę do lodówki, ponownie wymieszaj, pasta jest gotowa.

Rada: tak przygotowana pasta najlepiej smakuje na świeżych kajzerkach.

Pyszne pulpeciki rybne w sosie koperkowym z marchewką. PRZEPIS

Pomysłów na obiad z rybą nigdy za wiele. Zrobiliśmy pulpeciki w sosie koperkowym z marchewką i chcemy podzielić się z wami przepisem, abyście sami mogli się przekonać, jakie są pyszne.

Przepis na pulpeciki rybne

Składniki: 500 gramów fileta z białej ryby morskiej (najlepszy będzie dorsz), 1 jajko, 4 łyżki bułki tartej i jedna łyża mąki pszennej, 2 cebule, 1 ząbek czosnku, 1 marchewka, pęczek koperku, 200 ml śmietanki 30 proc., łyżeczka mąki pszennej do zagęszczenia sosu, sok ćwiartki cytryny, sól, pieprz, olej i masło do smażenia.

Jak zrobić pulpeciki rybne?

  • 1 cebulę drobno posiekaj, przesmaż na odrobinie masła.
  • Filety rybne bardzo dokładnie osusz dociskając ręcznikiem papierowym.
  • Rybę pokrój na mniejsze kawałki, wymieszaj z posiekaną cebulą – zmiel w maszynce lub rozdrobnij blenderem.
  • Do ryby dodaj bułkę tartą i mąkę, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wyrób, odstaw na pół godziny do lodówki, aby masa stężała.
  • Z masy zwilżonymi dłońmi formuj małe pulpeciki.
  • Na głębokiej patelni rozgrzej olej z masłem w proporcji pół na pół, przesmaż pulpeciki raz przewracając, zdejmij o odłóż.
  • Teraz na patelnię wrzuć drugą posiekaną cebulę oraz czosnek, smaż 3 minuty, dodaj startą na grubych oczkach marchewkę, smaż jeszcze dwie minuty.
  • W międzyczasie dokładnie rozrób łyżeczkę mąki w śmietance – aby nie było grudek.
  • Wlej na patelnie i cały czas mieszając, zagotuj.
  • Gdy sos zgęstnieje, dopraw go solą i pieprzem, wyciśnij cytrynę, dodaj posiekany koperek i włóż pulpeciki.
  • Delikatnie wymieszaj, gotuj jeszcze 3-4 minuty.

Rada: pulpeciki podaliśmy z kaszą gryczaną niepaloną, która świetnie do nich pasuje.

Przez zamknięcie restauracji rolnicy zostali z ziemniakami na frytki. Będą sprzedawane w Lidlu

W tak prostym daniu jak frytki odpowiedni dobór ziemniaków jest kluczowy dla ostatecznego efektu. Niestety, w polskich sklepach często kupić można tylko jeden gatunek bez oznaczenia typu. Fani frytek z pewnością ucieszą się więc z wprowadzenia do Lidla ziemniaków specjalnie dedykowanych tej potrawie. 

W związku z nadwyżką ziemniaków w poprzednim roku oraz pojawiającymi się trudnościami w ich rozprowadzaniu do hoteli czy gastronomii, Lidl Polska postanowił rozszerzyć swoją ofertę Ryneczku Lidla o nowość – ziemniaki na frytki tak, aby wspomóc polskich producentów.

We wszystkich sklepach Lidl Polska znajdziemy nowość – specjalnie wyselekcjonowane ziemniaki, przeznaczone na frytki. Charakteryzują się większym, podłużnym kształtem, odpowiednią twardością i smakiem. Z tych samych odmian korzystają producenci frytek.

Produkt jest dostępny w cenie 4,99 zł/2 kg/opak. Nowość w ofercie Lidla to przede wszystkim wsparcie dla producentów, którzy aktualnie borykają się z nadwyżką warzyw w związku z ograniczoniem zbytu na rynku HoReCa. Kreatywne wykorzystanie wybranych odmian ziemniaków może pomóc rolnikom.

Działając w duchu zero waste Lidl niedawno odkupił od Pana Mieczysława Miszczaka, właściciela gospodarstwa rolnego w Węglewicach Kolonii w (woj. łódzkie) niedoskonałe buraki, które miały trafić do kosza z uwagi na swój kształt. Nieperfekcyjne warzywa pojawiły się w sklepach Lidl w całej Polsce, w bardzo korzystnej cenie i spotkały się z dużym zainteresowaniem klientów. Podstawowym celem tej akcji była pomoc producentowi oraz promocja idei zero waste.

Na stronie kuchnialidla.pl znajdziemy wiele inspirujących przepisów, w tym również propozycję na przygotowanie frytek.

Kalafior smażony w panierce. Jak zrobić go dobrze? Sprawdzony PRZEPIS

Kalafior smażony w panierce to bardzo lubiana propozycja obiadowa. Aby wyszedł dobrze, zawsze należy go wcześniej podgotować. Później najlepiej smażyć na mieszance masła i oleju. Przepis krok po kroku.

Przepis na kalafior smażony w panierce 

Składniki: główka kalafiora, jajka, bułka tarta, sól, olej pół na pół z masłem do smażenia.

Jak zrobić kalafior smażony?

  • Kalafior umyj, następnie podziel na niewielkie różyczki.
  • W garnku zagotuj wodę, wrzuć różyczki kalafiora, gotuj przez 4 minuty, odcedź, ostudź.
  • Każdą różyczkę najpierw zanurz w jajku, aby dokładnie ją pokryło, następnie obtocz w bułce tartej.
  • Smaż na mieszance oleju z masłem – każdą różyczkę zazwyczaj wystarczy obrócić trzy razy, aby równomiernie się zrumieniła.
  • Zdejmij, przełóż na chwilę na ręcznik papierowy, aby pozbyć się zbędnego tłuszczu.

Rada: Nasz ulubiony zestaw to kalafior smażony z dodatkiem gotowanych ziemniaków i mizerii.

Czym jest tofu, czy jest zdrowe i jak najlepiej je przyrządzić? Wartości odżywcze tofu

Jeszcze niedawno trudno dostępne i nieznane, dziś można kupić je w niemal każdym supermarkecie i to w różnych odmianach. Tofu coraz częściej pojawia się na naszych stołach, najczęściej sięgają po nie osoby, które ograniczają jedzenie mięsa lub zupełnie z niego zrezygnowały.

  • Tofu jest produktem w 100 procentach roślinnym. Pochodzi z Chin i wytwarza się je z soi, a dokładnie mleka sojowego, które jest poddawane koagulacji. Dlatego często bywa nazywane twarożkiem sojowym.
  • Zwarta struktura tofu pozwala na krojenie go w kostkę lub plastry i poddawanie obróbce termicznej bez utraty kształtu czy rozpadu.
  • Jak smakuje tofu? Jako takie tofu nie posiada własnego smaku. W potrawach przyjmuje smak innych produktów i przypraw. Może być składnikiem zarówno potraw słonych i ostrych, jak słodkich. Szczególnie dobrze sprawdza się w kompozycjach orientalnych.
Tofu po usmażeniu.
  • Tofu zamiast mięsa? Tofu bardzo często jest składnikiem dań wegetariańskich i wegańskich. To bardzo dobry zamiennik mięsa nie tylko ze względów kulinarnych, ale również odżywczych – przede wszystkim ze względu na wysoką zawartość białka.
  • Wartość odżywcza 100 g tofu: białko 11,0 g; tłuszcz 5,0 g; węglowodany 0,4 g; cholesterol 0,0 g; wapń 146,0 mg, fosfor 105,0 mg, żelazo 1,7 mg, witaminy z grupy B 0,09 mg, wartość energetyczna 80–100 kcal.
  • Czy tofu jest zdrowe? Tofu jest źródłem fitoestrogenów. Związki te mogą hamować rozwój chorób nowotworowych oraz schorzeń kardiologicznych oraz redukować poziom cholesterolu we krwi. Wprowadzając do naszej kuchni tofu w miejsce produktów odzwierzęcych, ograniczamy negatywne skutki, jakie niesie ich spożycie.
  • Jakie są rodzaje tofu? W Polsce tofu najczęściej sprzedawane jest formie 300 gramowych bloczków w odmianie naturalnej, wędzonej (świetnie sprawdza się jako zamiennik mięsa w gulaszach itp.) lub z dodatkiem przypraw. Ceny produktów o tej gramaturze zaczyna się już od około 5 zł. Spotkać można też tofu jedwabiste – bardziej miękkie i delikatne.
  • Jak przyrządzić tofu? Najprościej po prostu założyć, że jest ono zamiennikiem mięsa i przyrządzić je w podobny sposób. Można je panierować i smażyć albo dusić w gulaszach warzywnych i zupach. Jeśli szukacie przepisów na dania z tofu, mamy dla was kilka pomysłów na pyszne dania:

Wegańska zupa z tofu i makaronem ryżowym. Rozgrzewa! PRZEPIS

Ryż smażony z tofu. Szybko, bez mięsa, bardzo dużo smaku [PRZEPIS]

Wegański makaron z tofu. To mięsożercy zwykle ustawiają się po niego jako pierwsi. PRZEPIS

Wegańskie curry z zieloną soczewicą, szpinakiem i tofu. PRZEPIS

Wegańskie curry z tofu i fasolką szparagową. PRZEPIS

 

Plastikowe słomki, talerze i kubki muszą zniknąć z restauracji. Data graniczna coraz bliżej

Restauratorzy już dziś powinni zastanowić się, czym zastąpić plastikowe opakowania i sztućce, których obecnie używają w swoich lokalach. Już 3 lipca będą one zakazane.

W trakcie epidemii lokale gastronomiczne mogą prowadzić sprzedaż wyłącznie na wynos i z z dowozem, zużycie jednorazowych opakowań na jedzenie i sztućców jest więc duże. Przeważnie wykonane są one z plastiku lub styropianu. Materiały te są tanie i wygodne w użyciu, niestety bardzo zanieczyszczają środowisko. Dlatego już od 3 lipca Unia Europejska zakazuje ich użycia.

“Znikną z rynku jednorazowe sztućce, talerzyki i słomki. Wycofane zostaną także styropianowe kubki i opakowania na żywność.. Produkty te są na tyle problematyczne, że nawet ich selektywna zbiórka nie pomaga w ograniczeniu ich ilości. Wiele z nich w ogóle nie trafia na składowiska, zanieczyszczają ekosystem i są prawdziwym zabójcą oceanicznej fauny. Według Komisji Europejskiej ponad 80% odpadów w morzach stanowią tworzywa sztuczne. Produkty objęte nowymi przepisami stanowią 70% wszystkich odpadów morskich” – przypomina organizacja WWF.

Jak przekazał portal Wirtualne Media, Ministerstwo Klimatu, projekt ustawy dostosowującej polskie prawo do regulacji unijnych jest obecnie tworzony.

Niektóre firmy gastronomiczne już wycofały niektóre artykuły z plastiku, zastępując je na przykład zamiennikami z papieru, drewna, otrębów czy innych ekologicznych materiałów.

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym. Przepis na słynne danie kuchni chińskiej

Jest jest jednym z najbardziej lubianych dań kuchni azjatyckiej na świecie. W tym daniu spotykają się dwa potężne smaki, które razem tworzą pyszną całość. Mamy  bardzo dobry przepis na kurczaka w sosie słodko-kwaśnym.

Przepis na kurczaka w sosie słodko-kwaśnym

Składniki: około 400 gramów mięsa z udek kurczaka lub piersi, 2 ząbki czosnku, około 2 cm kawałek świeżego imbiru, 1 cebula, 1 marchewka, 1 niezbyt duża papryka czerwona, 3 plastry ananasa z puszki lub podobna ilość świeżego, 2 łyżeczki przecieru pomidorowego, sos sojowy, łyżka mąki ziemniaczanej do obtoczenia mięsa i kopiasta łyżeczka do sosu, 2 łyżeczki cukru, 2 łyżki octu ryżowego lub zwykłego, sól, olej.

Jak zrobić kurczaka w sosie słodko-kwaśnym?

  • Mięso pokrój w dużą kostkę oprósz solą, wymieszaj, dodaj łyżkę mąki ziemniaczanej, ponownie wymieszaj, aby oblepiła każdy kawałek.
  • W woku lub na głębokiej patelni rozgrzej olej, wrzuć kawałki kurczaka tak, aby każdy przylegał do dna. Nie mieszaj, smaż na dość dużym ogniu 3 minuty, obróć, smaż kolejne 3 minuty. Mięso zdejmij i odłóż.
  • Czosnek i imbir posiekaj, oprósz solą, rozetrzyj na desce przy pomocy noża lub widelca na pastę. Przełóż na patelnię i wymieszaj z gorącym tłuszczem.
  • Po 30 sekundach dodaj cebulę pokrojoną w dużą kostkę, marchewkę pokrojoną w małe słupki, ananasa pokrojonego w kostkę i paprykę pokrojoną w paseczki. Smaż na dużym ogniu przez 4 minuty często mieszając.
  • W 3/4 kubka ciepłej wody rozpuść łyżeczkę mąki ziemniaczanej i cukier, dodaj też ocet.
  • Wlej na patelnię, cały czas mieszając, zagotuj, sos zgęstnieje.
  • Dodaj przecier pomidorowy, dopraw sosem sojowym, trzymaj na ogniu cały czas mieszając jeszcze 30 sekund.
  • Podawaj od razu z białym ryżem.

Rewolucja w McDonald’s. Będą nowe opakowania burgerów, frytek i całej reszty

Fani McDonald’s przyzwyczajeni do tego, że w restauracjach należących do sieci zawsze dostają to samo, muszą przygotować się na zmiany. Gigant fast foodu na całym świecie wprowadza nowe opakowania swoich produktów.

Design nowych opakowań jest bardzo prosty i estetyczny, a jednocześnie wpisujący się w nowoczesne trendy graficzne. Dla McDonald’s zaprojektowała je firma Pearlfisher.

Nowe opakowania ozdobione są minimalistyczną grafiką sugerującą, jakie potrawy zawierają: bułeczki sezamowe na pudełku Big Maca, ociekający ser na pojemniku Quarter Pounder Deluxe, niebieskie fale owijające muszlę ma Filet-o-Fish, żółte kółko na opakowaniu Egg McMuffin, przypominające żółtko i wschodzące słońce,  frytki z nadrukiem z tyłu pudełka French Fry.

– Naszym zadaniem było dowiedzieć się, co jest naprawdę wyjątkowego w każdym elemencie menu, aby zaprojektować system, który ułatwi innym robienie tego samego – powiedział dyrektor kreatywny Pearlfisher Matt Sia. – Piękno tkwi w prostocie kultowych pozycji menu McDonald’s. Naszym celem było znalezienie najbardziej wyjątkowego, rozpoznawalnego i kultowego wyrazu każdego z nichcelebrowanie ich w sposób wywołujący uśmiech na twarzy – dodał.

– Ożywianie poprzez prostą ilustrację pozwala na to, aby opakowanie było unikalne funkcjonalnie, łatwe do zidentyfikowania, estetycznie minimalne i, co najważniejsze, radosne emocjonalnie – dodaje Sia. – Wszystko w tym systemie ma swój cel i pomaga aktywować pozycjonowanie marki McDonald’s, aby wszyscy mogli cieszyć się pysznymi i przyjemnymi chwilami.

Zmienione opakowania będą wprowadzane stopniowo w ciągu dwóch lat.

Samażonka góralska. Pyszny i pożywny obiad dla całej rodziny z jednej patelni. PRZEPIS

Przepis na smażonkę góralską dawno temu przywieźliśmy z wypadu w Beskidy. Po całym dniu wędrówek takim jadłem powitał nas gospodarz, a wszyscy wcinali aż im się uszy trzęsły. To niezwykle pożywne i pyszne danie, które nauczyliśmy się przyrządzać i bardzo lubimy.

Przepis na smażonkę góralską

Składniki: 500 gramów kapusty kiszonej, 500 gramów ziemniaków, 300 gramów boczku wędzonego, 500 gramów mięsa z udek kurczaka lub piersi, 3 cebule, majeranek, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić smażonkę góralską?

  • Ziemniaki obierz, przekrój na połówki, ugotuj w punkt – nie mogą być rozgotowane, gdyż potem rozpadną się w daniu.
  • Kapustę kiszoną przepłucz, przełóż do garnka, wlej pół szklanki wody, gotuj pod przykryciem aż zmięknie – w razie potrzeby uzupełniaj wodę, na końcu jednak powinna ona być całkowicie odparowana.
  • Rozgrzej dużą i głęboką patelnię.
  • Boczek pokrój w plastry i rozłóż równomiernie, smaż raz obracając aż się wytopi. Jeśli jest bardzo chudy, podlej odrobiną oleju.
  • Dodaj cebulę pokrojoną w pióra oraz kurczaka pokrojonego w paski, smaż często mieszając przez około 10 min.
  • Dodaj kapustę i ziemniaki, dopraw majerankiem, solą i pieprzem, smaż mieszając delikatnie, aby nie rozwalić ziemniaków, kolejne 5 minut.
  • Podawaj gorące prosto z patelni, można posypać szczypiorkiem.

Boczniaki z koreańską kiszonką kimchi. Pełne smaku danie wegańskie

Kimchi to tradycyjna koreańska kiszonka przeważnie z kapusty pekińskiej, z dodatkiem ostrych papryczek. Jest świetnym dodatkiem do dań wegańskich, który nadaje im wyjątkowej wyrazistości.

Przepis na boczniaki z kimchi

Składniki: około 200 gramów świeżych boczniaków, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, około 2 cm kawałek świeżego imbiru, pół średniej główki kapusty pekińskiej, 3-4 łyżki kimchi, łyżeczka mąki ziemniaczanej, sos sojowy, olej, do podania prażony sezam, chili i szczypiorek.

Jak zrobić boczniaki z kimchi?

  • W woku lub na głębokiej patelni rozgrzej olej, wrzuć podzielone na mniejsze kawałki boczniaki oraz cebulę pokrojoną w pióra, smaż na dużym ogniu prawie cały czas mieszając przez 2-3 minuty.
  • Czosnek i imbir posiekaj, następnie rozetrzyj z odrobiną soli przy pomocy noża lub widelca na pastę. Dodaj do boczniaków, smaż jeszcze minutę.
  • Kapustę pokrój dość grubo, także wrzuć na patelnię, smaż kolejną minutę, dodaj kimchi, wymieszaj.
  • Mąkę ziemniaczaną rozrób w połowie szklanki wody, wlej na patelnię cały czas mieszając, zagotuj, dopraw kilkoma łyżkami sosu sojowego, raz jeszcze wymieszaj i od razu podawaj posypane uprażonym sezamem, plasterkami chili i szczypiorkiem, z dodatkiem ryżu.

Rada: Gotowe kimchi kupicie na dziale azjatyckim w większości supermarketów, wiele osób kiszonkę robi też samodzielnie.

Akcyza na piwo taka jak na wódkę i drastyczny wzrost cen? Ministerstwo zajęło stanowisko

W ostatnich dniach piwoszy w Polsce zelektryzowała wiadomość o szykowanym zrównaniu akcyzy na wódkę i piwo. Oznaczałoby to drastyczny wzrost cen złocistego napoju. Na szczęście szybko pojawił się uspokajający sygnał z Ministerstwa Finansów.

Wraz z początkiem tego roku w życie wszedł podatek cukrowy, w wyniku czego producenci napojów słodzonych zmuszeni byli podnieść ceny nawet o kilka złotych – pisaliśmy o tym. Teraz pojawiły się informacje, że to samo nastąpi na sąsiednich półkach z piwem.

Jak podały niektóre media, rząd pracuje nad projektem zrównującym akcyzę na piwo z tą obowiązującą w przypadku wódki – z 8 zł 57 groszy za hektolitr do 62 zł 70 gr za hektolitr.

Na szczęście Ministerstwo Finansów zdementowało te informacje.

“MF nie pracuje nad rozwiązaniami, które mają na celu zrównanie stawki podatku akcyzowego piwa i wódki” – poinformował resort na Twitterze.

Jak zrobić brukselkę? Z masłem i bułką tartą jest zdecydowanie najpyszniejsza. PRZEPIS

Tak zrobioną brukselkę zajadają nawet ci, którzy wcześniej twierdzili, że niespecjalnie przepadają za tym warzywem. Prosto i pysznie.

Przepis na brukselkę z masłem i bułką tartą

Składniki: około 0,5 kg brukselki, ćwierć kostki masła, 2 łyżki bułki tartej, sól.

Jak zrobić brukselkę z bułką tartą i masłem?

  • Brukselkę umyj, w razie potrzeby usuń wierzchnie listki, odetnij końcówki.
  • Wrzuć do gotującej się osolonej wody, przykryj, gotuj około 8 minut, odcedź.
  • Na patelni rozgrzej masło, wsyp bułkę tartą, mieszając, lekko zrumień.
  • Dodaj ugotowaną brukselkę, trzymaj na ogniu jeszcze minutę, potrząsając patelnią, aby główki równomiernie pokryły się bułką.
  • Podawaj solo lub jako dodatek obiadowy.

Sałatka afrodyzjak Cezar z krewetką. Przepis nie tylko na Walentynki

W tej sałatce są prawie same stymulanty – krewetki i żółtko ze względu zawarte w nich związki i pobudzające intensywnym aromatem anchois oraz parmezan. Przepis idealny na Walentynki.

Przepis na sałatkę Cezar z krewetką

Składniki: 2 główki sałaty rzymskiej mini lub główka zwykłej, około 200 gramów obranych krewetek, łyżka masła, 1 jajko, olej, łyżeczka gładkiej musztardy (najlepiej dijon), kilka kropel soku z cytryny, 4-5 filecików anchois, ząbek czosnku, sól, pieprz, do podana grzanki z pszennego pieczywa i starty ser parmezan.

Jak zrobić sałatkę Cezar z krewetką?

  • Zacznij od sosu – jajko sparz przez kilka sekund we wrzątku, wbij  do miseczki, dodaj łyżeczkę musztardy, następnie miksuj jednocześnie wlewając bardzo cienką strużką olej (możesz użyć też oleju z anchois) aż sos nabierze konsystencji lekko lejącego się majonezu. Dodaj bardzo drobno posiekane fileciki oraz ząbek czosnku roztarty na papkę z odrobiną soli, dopraw solą i pieprzem i sokiem z cytryny, dokładnie wymieszaj, wstaw do lodówki.
  • Sałatkę umyj, osusz, porwij na mniejsze kawałki, przełóż do dużej miski.
  • Na patelni rozgrzej mało i łyżkę oleju, wrzuć dobrze osuszone ręcznikiem papierowym krewetki, oprósz lekko solą, smaż przez 2-3 minuty z każdej strony.
  • Większość sosu wylej na sałatę, wymieszaj, porcje wyłóż do miseczek, dodaj krewetki, posyp grzankami i serem, możesz skropić pozostałym sosem. Od razu podawaj.

Rada: sałatkę możesz zrobić też w wersji uproszczonej, dodając musztardę, czosnek, sok z cytryny i anchois do majonezu.

Wypróbujcie też przepis na klasyczną sałatkę Cezar z kurczakiem:

Sałatka Cezar. W pełni zasługuje na swoją sławę [PRZEPIS]

Tarta marchewka na gęsto. Pyszny dodatek do obiadu. PRZEPIS

Niedawno po raz pierwszy spróbowaliśmy tartej marchewki na gęsto i wiemy już, że do tego przepisu będziemy często wracać. 

Przepis na tartą marchewkę na gęsto

Składniki: 3 duże marchewki, 1 mała cebula, ćwierć kostki masła, płaska łyżka mąki pszennej, sól, pieprz.

Jak zrobić tartą marchewkę na gęsto?

  • Marchewkę obierz, następnie zetrzyj na grubych oczkach.
  • Zetrzyj także cebulę.
  • W garnku lub na głębokiej patelni rozgrzej masło, wrzuć cebulę i smaż przez minutę, następnie dorzuć marchewkę, smaż na niewielkim ogniu często mieszając przez około 8-10 minut, aż zmięknie. Dopraw solą i pieprzem
  • W połowie szklanki wody dokładnie rozprowadź mąkę – aby nie było grudek.
  • Wlej do marchewki, cały czas mieszając, trzymaj na ogniu jeszcze 1-2 minuty.

Rada: marchewkę możesz także przyprawić świeżym imbirem, który należy zetrzeć razem z cebulą i razem z nią przesmażyć na maśle.

Tym razem marchewkę podaliśmy z rybą smażoną w panierce według tego przepisu:

Ryba smażona w panierce. Wychodzi najlepsza, gdy trzymamy się tego przepisu

Pączek u Gesslerów za 11 zł. Syn restauratorki tłumaczy w “Fakcie”, skąd taka cena

Foto: Instagram @magdagessler_official

W tłusty czwartek Polacy zjadają miliony pączków – jedni ustawiają się w długich kolejkach przed cukierniami, inni kupują je po prostu w supermarketach przy okazji innych zakupów. Rozpiętość cenowa jest ogromna – od najtańszych za złotówkę po najdroższe, których cena może sięgać nawet kilkunastu złotych. Tyle właśnie płacą za sztukę klienci warszawskich cukierni Magdy Gessler, a chętnych nie brakuje.

Zwykły zjadacz pączków z pewnością zastanawia się, z czego wynika relatywnie wysoka cena pączków od Gessler. To pytanie Tadeuszowi Müllerowi, synowi Magdy Gessler, zadali dziennikarze “Faktu”.

– Nasze pączki są robione z wyjątkowych składników. Na kilogram mąki idzie aż pół kilo naturalnego masła, pół litra mleka, cukier ucierany z wanilią, 15 jajek i 7 żółtek, tłuste mleko i kwaśna śmietana (…) Dobierając składniki nie idziemy na kompromisy. Muszą być najlepszej jakości, by pączek był wilgotny i pod koniec dnia wciąż był pyszny – tłumaczy w rozmowie z “Faktem” Tadeusz Müller.

Pączki z cukierni Gessler najwyraźniej są warte swojej ceny, skoro ustawiają się po nie długie kolejki. W tłusty czwartek Magda Gessler opublikowała wideo, na którym widać, co działo się przed jednym z jej lokali:

Makaron z tuńczykiem. Robi się bardzo szybko, smakuje super. PRZEPIS

Nastawiasz wodę na makaron i w tym czasie zaczynasz robić sos, kończysz, gdy maron jest ugotowany. Wszystko powinno zająć ci nie więcej niż kwadrans – duża patelnia pysznego jedzenia gotowa!

Przepis na makaron z tuńczykiem

Składniki: 500 gramów dowolnego makaronu, 2 puszki tuńczyka w oleju w kawałkach (2x170g), 1 duża cebula lub 2 mniejsze, 3 ząbki czosnku, papryka marynowana w ilości odpowiadającej jednej papryce zwykłej, garść świeżych oliwek, oregano, sól, pieprz, parmezan do podania.

Jak zrobić makaron z tuńczykiem?

  • Makaron ugotuj al dente według przepisu na opakowaniu.
  • W międzyczasie otwórz puszki z tuńczykiem, olej zlej na głęboką patelnię, włącz ogień i poczekaj aż się rozgrzeje.
  • Na patelnię wrzuć cebulę pokrojoną w pióra, smaż 3 minuty, dodaj posiekany czosnek, oliwki i paprykę pokrojoną w paseczki, dopraw oregano, solą i pieprzem, smaż koleje 3 minuty.
  • Dodaj tuńczyka, smaż jeszcze minutę, dorzuć makaron i mieszając trzymaj na ogniu kolejną minutę.
  • Podawaj od razu, każdą porcję posypując startym parmezanem.

Paprykowany gulasz z kurczaka i sztuczka, żeby pierś nie była sucha. PRZEPIS

W tym przepisie na gulasz kurczak wychodzi miękki i soczysty, a sos dzięki papryce w dwóch postaciach jest bardzo aromatyczny. Jeszcze jeden plus – robi się go naprawdę szybko.

Wiele osób rezygnuje z przygotowywania duszonego mięsa z piersi z kurczaka, ponieważ wychodzi ono twarde i suche. Cały szkopuł w tym, że nie lubi ono długiego gotowania, gdyż właśnie to je psuje. Dzięki sztuce z tego przepisu uda się tego uniknąć.

Przepis na paprykowany gulasz z kurczaka

Składniki: 3 pojedyncze piersi z kurczaka, 1 papryka w dowolnym kolorze, 2 cebule, 2 ząbki czosnku, opakowanie papryki słodkiej mielonej (20g), 6-8 średniej wielkości pieczarek, sól pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, olej, kopiasta łyżka mąki pszennej.

Jak zrobić gulasz z kurczaka?

  • Mięso pokrój w kostkę, oprósz solą i pozostaw na kilka minut.
  • Na głębokiej patelni rozgrzej olej, rozłóż mięso równomiernie i nie mieszaj, tylko smaż przez około 4 minuty bez obracania, następnie postaraj się raz obrócić każdy kawałek i pozostaw na kolejne 4 minuty – dzięki temu zamkniesz pory w mięsie, nie puści ono wody, jednocześnie ładnie się rumieniąc. Mięso zdejmij i odłóż.
  • Teraz na patelnię wrzuć pokrojoną w pióra cebulę oraz posiekany czosnek, smaż około 2 minut, dorzuć paprykę pokrojoną w paski i pieczarki pokrojone w plasterki, smaż jeszcze 3 minuty.
  • Dodaj paprykę w proszku, wymieszaj, aby połączyła się z gorącym tłuszczem.
  • Na patelnię wlej 2 szklanki wody, dopraw solą pieprzem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim, zagotuj.
  • W ćwierć szklanki wody dokładnie rozprowadź mąkę, dopilnuj, aby nie było grudek. Wlej do sosu cały czas mieszając, ponownie zagotuj, sos zgęstnieje.
  • Dodaj mięso, gotuj często mieszając przez 3-4 minuty. Gulasz jest gotowy.

Rada:

  • Do przygotowania gulaszu możesz użyć także papryki wędzonej w proszku. Będzie jeszcze bardziej aromatyczny.
  • Gulasz podaliśmy z kaszą gryczaną i krążkami czerwonej cebuli.

Jak ugotować kaszę na sypko bez woreczka i odlewania wody? Tak robiły nasze babcie

Włoska zupa pomidorowa krem z grzanką. PRZEPIS

Bardzo łatwa w przygotowaniu, a zarazem pyszna włoska zupa krem z pomidorów. W sezonie można przygotować ją ze świeżych, dojrzałych pomidorów, a poza wykorzystać pomidory z puszki. Zawsze udaje się pysznie.

Przepis na zupę krem z pomidorów

Składniki: puszka pomidorów w zalewie (400 gramów) lub 500 gramów świeżych, dojrzałych pomidorów, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 300 ml bulionu mięsnego lub warzywnego, suszona bazylia, sól pieprz, oliwa.

  • Składniki na 2-3 porcje

Jak zrobić zupę krem z pomidorów?

  • W garnku rozgrzej kilka łyżek oliwy, przesmaż na niej posiekaną cebulę i czosnek.
  • Jeśli używasz świeżych pomidorów, najpierw sparz je we wrzątku i zdejmij skórkę, następnie pokrój na mniejsze kawałki i przełóż do garnka. Pomidory w puszcze dodaj razem z zalewą.
  • Do garnka wlej też bulion, dopraw solą, pieprzem i bazylią, wymieszaj, gotuj pod przykryciem 10 minut.
  • Teraz zupę zmiksuj przy pomocy blendera.
  • Rozlej do miseczek, podawaj z grzanką z pszennego pieczywa – posmarowaną oliwą i zrumienioną na patelni. Zupę możesz także skropić odrobiną oliwy lub posypać startym parmezanem albo podobnym serem.

Dieta Blanki Lipińskiej trwa już 14 lat. “Ja nie odżywiam się dobrze”

Foto: Instagram blanka_lipinska

Autorka “365 dni” lubi chwalić się swoją doskonałą sylwetką, publikując zdjęcia, na których ukrywa naprawdę niewiele. Wiele osób zastanawia się, jak się odżywia. Blanka Lipińska właśnie ujawniła rąbek swojej dietetycznej tajemnicy. Przestrzega jednak: “Ja nie odżywiam się dobrze”.

Niedawno Blanka Lipińska opublikowała serię wakacyjnych zdjęć w bikini, przykuwając uwagę swoją wypracowaną sylwetką. Na Instagramie ma ponad 700 tys. obserwujących, nie zabrakło więc pytań o dietę celebrytki, a ona długo nie pozostała dłużna swoim fanom.

“Po pierwsze, ja nie jestem dietetykiem, więc ja nie będę radzić wam, jak macie się odżywiać. Po drugie, w świetle tego, czego uczy dietetyka, ja nie odżywiam się dobrze. Ale mój organizm po prostu tak lubi. Ja jestem na diecie 13, 14 lat… Po prostu źle się czuję, kiedy na niej nie jestem. Ja słucham swojego organizmu. Wszystkiego nauczyłam się sama” – stwierdziła.

Jak w praktyce wygląda dieta Blanki Lipińskiej?

“Przykładowo: kolacja. Wy jecie pewnie jakieś kanapki. Zazdroszczę. Ja jem sok pomidorowy, podgrzany, który udaje zupę pomidorową. Jest tylko podgrzany i doprawiony. Szczerze… Nie wiem czy przypadkiem wy nie macie lepiej, jeśli jecie kanapki” – zastanawiała się.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Blanka Lipinska (@blanka_lipinska)

Paszteciki szczecińskie. Tradycyjny przysmak jak pączki z mięsnym farszem. PRZEPIS

Wyobraźcie sobie pączka, ale w wersji wytrwanej z nadzieniem mięsnym. Tak w skrócie można opisać tradycyjne paszteciki szczecińskie – niezwykle kaloryczne, ale za to rozkosznie pysznie. Właśnie zrobiliśmy je naszej kuchni.

Tak zrobione paszteciki były gastronomicznym przebojem w PRL. W każdym większym mieście był punkt, gdzie można było zjeść je na miejscu lub kupić na wynos – oczywiście z obowiązkowym barszczykiem. Ojczyzną pasztecików jest jednak Szczecin, a one same w 2010 roku zostały wpisane na listę produktów tradycyjnych.

– Historia pasztecika szczecińskiego sięga końca lat 60-tych XX wieku. Ówczesna Szczecińska Spółdzielnia Społem otrzymała w 1969 roku z radzieckiego demobilu maszynę służącą do wyrabiania „pierożków”. W radzieckich jednostkach wojskowych służyła w razie nagłej potrzeby do wyżywienia żołnierzy. Fabryczna nazwa maszyny to „Automat do prigotowlienia pierożkow”. Aby produktowi nadać polską nazwę, pracownicy WSS Społem w Szczecinie wymyślili nazwę „pasztecik”, która lepiej przystawała do charakteru wyrobu z ciasta drożdżowego nadziewanego zmielonym farszem mięsnym – czytamy na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Do zrobienia pasztecików w domowych warunkach wcale nie potrzebujesz specjalnych urządzeń. Wypróbujcie nasz przepis. Dla tego smaku warto zgrzeszyć!

Przepis na paszteciki szczecińskie

Składniki na ciasto: 2 szklanki mąki pszennej, 20 gramów świeżych drożdży, 1 jajko, 3/4 szklanki ciepłego mleka, 2 łyżki oleju, łyżeczka soli i tyle samo cukru.

Składniki na farsz: 800 gramów mięsa mielonego (najlepiej wieprzowo-wołowe), 2 cebule, sól, pieprz, olej.

Będziesz potrzebować też około 0,5 litra oleju, aby usmażyć paszteciki.

Jak zrobić paszteciki szczecińskie?

  • W dużej misce rozpuść w mleku drożdże i cukier, poczekaj około 10 minut, żeby zaczyn “ruszył”, wsyp mąkę, sól, wbij jajka i dodaj olej.
  • Składniki najpierw dokładnie wymieszaj, następnie przełóż na stolnicę lub blat podsypany mąką i ugniataj rękoma aż ciasto zrobi się jednolite i elastyczne. Powinno to zająć około 10 min. Jeśli za bardzo się klei, podsypuj mąką. Pamiętaj jednak, że powinno możliwe jak najmiększe.
  • Uformuj kulę i przełóż z powrotem do miski, odstaw w ciepłe miejsce minimum na godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie powinno podwoić swoją objętość.
  • Cebulę posiekaj, wrzuć z na patelnię z odrobiną rozgrzanego oleju, dodaj mięso, dopraw solą i pieprzem, smaż mieszając i rozdrabniając grudki do lekkiego zrumienienia.
  • Farsz należy zmiksować lub przepuścić przez maszynkę – powinien mieć gładką konsystencję przypominającą pasztet.
  • Z ciasta odrywaj kawałki wielkości piłeczki pingpongowej, rozwałkuj na około 3 mm placuszek. Na każdy nakładaj kopiastą łyżkę farszu, zostawiając marginesy.
  • Zawijaj, zakładając boki – tak jak naleśniki.
  • Każdego pasztecika zroluj delikatnie przy pomocy dłoni.
  • Smaż przez około 8 minut na głębokim tłuszczu – raz obracając – aż paszteciki będą ciemnozłote.
  • Wyjmuj przy pomocy łyżki cedzakowej, przełóż na papierowy ręcznik, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu i po chwili podawaj razem z barszczem czerwonym.

Rada: paszteciki szczecińskie występują też z innymi farszami – z kapusty kiszonej i grzybów albo pieczarek z serem.

Paprykarz z kurczaka. Sposób na wykorzystanie mięsa z rosołu. PRZEPIS

Jest to pyszny dodatek do kanapek, ale można go też jeść na ciepło. Jednocześnie bardzo sprytnie wykorzystasz mięso po gotowaniu rosołu czy bulionu. Mamy dla was super przepis na paprykarz z kurczaka.

Przepis na paprykarz z kurczaka

Składniki: ugotowane mięso z kurczaka wraz ze skórkami w ilości odpowiadającej mniej więcej dwóm obranym ćwiartkom, 2 cebule, 1 duża marchewka, 1 papryka czerwona, 100 gramów ryżu, 2 łyżki papryki w proszku plus papryka ostra w proszku według smaku, słoiczek koncentratu pomidorowego (200 g), sól, pieprz, olej.

Jak zrobić paprykarz z kurczaka?

  • Ryż ugotuj na sypko.
  • Mięso kurczaka bardzo drobno posiekaj.
  • Cebulę posiekaj, wrzuć na patelnię z rozgrzanym olejem. Smaż na niewielkim ogniu.
  • Marchewkę obierz i zetrzyj na grubych oczkach, dodaj do cebuli, smaż nadal często mieszając.
  • Paprykę pokrój w drobne paseczki lub kostkę, także wrzuć na patelnię.
  • Dodaj także posiekane mięso.
  • Smaż wszystko przez około 10 minut, często mieszając.
  • Teraz wszystko dopraw papryką w proszku, wymieszaj, aby połączyła się z tłuszczem.
  • Dodaj ryż oraz koncentrat pomidorowy, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wymieszaj i trzymaj wszystko na ogniu jeszcze 3 minuty często mieszając.

Rada:

  • Tak przygotowany paprykarz świetnie smakuje na ciepło, jak i po schłodzeniu jako dodatek do pieczywa.
  • Zamiast ryżu do przygotowania paprykarza można użyć kaszy jaglanej.

Wypróbuj również nasz przepis na paprykarz szczeciński:

Przepis na paprykarz szczeciński marynarze przywieźli z… Afryki. Domowy jest pyszny

Rząd otwiera kolejne branże, ale nie gastronomię. Beznadziejna sytuacja restauratorów

Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego i ministrów. Foto: Krystian Maj/KPRM

Przedsiębiorcy działający w branży gastronomicznej, jak i tysiące pracującej w niej ludzi, z zapartym tchem oglądali dzisiejszą konferencję rządu. Niestety, po raz kolejny bardzo się zawiedli. Nie ma szans na powrót do obsługi gości na miejscu.

Ci, którzy mieli już dosyć, normalnie otworzyli swoje lokale, nie bacząc na represje ze strony policji i Sanepidu. Takich restauracji i barów według różnych szacunków są już tysiące. Pozostali cierpliwie czekają, mimo że z każdym dniem szanse na uratowanie biznesu maleją. Dlatego z wielką niecierpliwością oczekiwali piątkowej konferencji premiera Mateusza Morawieckiego i jego ministrów w sprawie luzowania obostrzeń. I niestety po raz kolejny przeżyli wielkie rozczarowanie.

Po dokonanym już pełnym otwarciu sklepów w galeriach handlowych, od 12 lutego rząd dopuszcza działalność kin, teatrów, hoteli (do 50 proc. miejsc), otwarte będą stoki narciarskie i baseny.

Jednocześnie przedstawiciele rządu nie nakreślili żadnej perspektywy otwarcia stacjonarnej gastronomii, także restauracje w hotelach będą mogły podawać jedzenie jedynie do pokojów.

Jak ugotować kaszę na sypko bez woreczka i odlewania wody? Tak robiły nasze babcie

Dzięki odpowiednim proporcjom kaszy i wody oraz prostej sztuczce ze ściereczką łatwo ugotujesz kaszę gryczaną lub jęczmienną bez użycia woreczka i odlewania wody. Tak właśnie robiły nasze babcie.

Wiele osób decyduje się na zakup kasz w woreczkach do gotowania. Jest to tylko z pozoru dobre rozwiązanie. Po pierwsze, razem z kaszą gotujemy folię, już samo w sobie jest niezbyt zachęcające. Po drugie, woreczki przeważnie gotujemy w sporej ilości wody, którą później odlewamy, pozbywając kaszę cennych składników odżywczych, w tym błonnika. Tymczasem przygotowanie kaszy luzem jest banalnie proste.

Jak ugotować kaszę na sypko?

  • Na każdą część kaszy użyj dwóch części wody – przykładowo na szklankę kaszy przypadają dwie szklanki wody.
  • Wodę zagotuj pod przykryciem (możesz ją osolić), wsyp kaszę, od razu przykryj.
  • Gotuj na minimalnym ogniu przez 7 minut, odkryj, wymieszaj, przykryj, gotuj kolejne 7 minut.
  • Wyłącz ogień, ale nie odkrywaj garnka, tylko przykryj go bawełnianą ściereczką, aby ograniczyć utratę ciepła. Pozostaw na 15 minut – w tym czasie kasza wchłonie całą pozostałą wodę i “dojdzie”.
  • Garnek odkryj, kaszę wymieszaj i podawaj lub wykorzystaj do przygotowania innych potraw.

“Naleśników nie będzie”. Restauracja nad zalewem spłonęła doszczętnie. Podpaliły ją dzieci

Foto: Restauracja Myśliwska

Pożar w restauracji “Myśliwska” nad zalewem Rejów w Skarżysku-Kamiennej. Budynek w dużej części spłonął doszczętnie. “Zapowiadanych naleśników nie będzie” – napisali zrozpaczeni właściciele. Najbardziej szokuje jednak to, jak doszło do pojawienia się ognia.

W poniedziałek około godziny 18 skarżyscy policjanci otrzymali informację o pożarze na terenie ośrodka wypoczynkowego nad zalewem Rejów. Na miejscu z ogniem walczyło 12 zastępów strażaków. Akcja gaśnicza przebiegła sprawnie, ale ogień niemal całkowicie strawił część restauracji. Początkowo zakładano, że powodem zdarzenia mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. We wtorek rano na miejscu pogorzeliska pracowali policjanci z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Już wówczas pojawiły się pierwsze wątpliwości, co do przyczyny pożaru. Nie można było wykluczyć, że doszło do celowego podpalenia.

Po południu nastąpił przełom w sprawie. Śledczy przeanalizowali dostarczony przez pokrzywdzonego monitoring. Na nagraniu widać było dwóch młodych chłopców. Jeden z nich podpalił słomianą strzechę drewnianej wiaty, która stała w dolnej kondygnacji budynku, pod salą restauracyjną. Następnie podpalacz i jego kolega uciekli. Policjanci dysponowali ich wizerunkami, ale nie znali personaliów. Wzmożona praca kryminalnych szybko przyniosła efekt. Dokładnie 24 godziny od zdarzenia funkcjonariusze zatrzymali miejscowego 13-latka. Chłopak przyznał się do podpalenia. Tłumaczył, że podpalając słomę nie miał świadomości powstania pożaru. Sądził, że spaleniu ulegnie jedynie słoma na dachu wiaty. Funkcjonariusze zabezpieczyli zapalniczkę i ubranie, które sprawca miał na sobie w chwili zdarzenia. Małoletni podpalacz trafił do policyjnej izby dziecka.

 

Stróże prawa ustalili, że towarzyszem 13-latka był jego o rok młodszy kolega. Materiały sprawy trafią do sądu rodzinnego, gdzie zapadnie decyzja, co do dalszego losu sprawcy. Właściciel ośrodka wypoczynkowego oszacował straty na około dwóch milionów złotych.

Nuggetsy z kurczaka według przepisu z USA. Te z McDonald’s mogą się schować. PRZEPIS

Ten przepis zupełnie przypadkiem znaleźliśmy na jednym z amerykańskich profili kulinarnych jako sposób na zrobienie nuggetsów takich jak w McDonald’s. Wypróbowaliśmy i rzeczywiście wychodzą bardzo podobne, choć dużo lepsze. Przekonajcie się sami.

Przepis na nuggetsy z kurczaka

Składniki: 3 pojedyncze piersi z kurczaka, 3 łyżki mąki pszennej, płaska łyżka soli, płaska łyżka czosnku granulowanego, pieprz, około 200 ml jogurtu naturalnego, mąka do panierowania, olej do smażenia.

Jak zrobić nuggetsy z kurczaka?

  • Mięso zmiel na grubych oczkach lub bardzo drobno posiekaj nożem.
  • Dodaj mąkę, sól, czosnek granulowany i pieprz. Dokładnie wyrób na jednolitą masę, wstaw do lodówki na godzinę, aby dobrze się schłodziła i stężała.
  • W garnku rozgrzej olej w takiej ilości, aby można było smażyć na głębokim tłuszczu.
  • Przygotuj miseczkę z wodą. Zwilżonymi dłońmi odrywaj niewielkie kawałki masy, z której formuj płaskie nuggetsy.
  • Każdy najpierw zanurz w jogurcie, następnie obtocz w mące.
  • Smaż porcjami przez kilka minut, aż nuggetsy zrobią się ciemnozłote.

Rada: nuggetsy podaliśmy z domowymi frytkami – przepis znajdzie na dole tego wpisu.

Jak zrobić idealne frytki w domu? Metoda profesjonalistów, którą każdy powinien znać

To teraz najsłynniejszy sernik w Polsce. Świetny pomysł Dawida Podsiadły na wsparcie WOŚP

Foto: materiały z aukcji Allegro.

Gwiazdy przekazują różne fanty na licytacje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, naszym jednak zdaniem w tym roku oryginalnością wszystkich pobił Dawid Podsiadło ze swoim sernikiem, a dokładnie trzema sernikami. Ciasta są już warte ponad 30 tys. zł!

Podsiadło słynie z nietuzinkowego poczucia humoru i właśnie doskonale je zademonstrował, wspierając przy tym Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W sieci pojawiło się ironiczne wideo stylizowane na ofertę telezakupów. Dawid Podsiadło i Klaudiusz Sevković jako remedium wszelkie troski zachwalają w nim sernik, a właściwie trzy serniki przygotowane własnoręcznie przez Dawida.

– Jestem tak podekscytowany. Jak to mówią, jak leży na krysztale, wygląda wspaniale – zachwala Podsiadło w “Telezakupach Bambo”. – Licytujemy sernik, dzwonicie do mnie, mówicie “Dawid, dzisiaj mam imieniny, za dwa dni chciałabym urządzić z tej okazji w weekend imprezę, brakuje mi ciasta”. Przyjeżdżam, rozmawiamy, ale nie zapominajmy o najważniejszym – ta licytacja wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – dodaje.

– Powiem ci Dawid, że twój serniczek to petarda – komplementuje kolegę Klaudiusz Sevković.

Serniki są bardzo proste i zapewne też bardzo smaczne – bez spodu, za to z dużą ilością polewy czekoladowej. Licytacja cały czas trwa – w poniedziałek ich cena przekroczyła 30 tys. zł! Dawid Podsiadało zobowiązał się, że ciasta dostarczy zwycięzcy osobiście.

Kliknij, aby przejść na stronę licytacji.

Unia Europejska zgadza się na owady w żywności. Najpierw larwy mącznika młynarka

Z białka owadów można wytwarzać zamienniki mięsa - na przykład burgery.

Produkty spożywcze, w których wykorzystano składniki wytworzone z owadów, będą legalne w Unii Europejskiej. Na razie zielone światło dostały tylko larwy mącznika młynarka, jednak drzwi dla insektów na naszych talerzach będą otwierane coraz szerzej.

Komisja Europejska poprosiła Agencję Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Żywności o wydanie opinii dotyczącej stosowania larw mącznika młynarka jako surowca w przemyśle spożywczym. Po analizach uznano, że robaki te mogą być bezpiecznie spożywane przez ludzi. Teraz ruch ponownie należy do Komisji Europejskiej. Jeśli zatwierdzi ona opinię komisji, będzie można wytwarzać żywność z udziałem larw mącznika. Stanie się to prawdopodobnie w połowie tego roku.

Agencja pracuje już nad wydaniem opinii dla innych owadów – m.in. świerszczy.

Owady są bardzo dobrym źródłem białka, a ich namnażanie nie jest tak obciążające dla środowiska naturalnego – chodzi głównie o emisję dwutlenku węgla i zużycie wody – jak ma to miejsce w tradycyjnej hodowli zwierząt. Największym wyzwaniem będzie jednak przekonanie Europejczyków do nowych przysmaków. Inaczej niż w Azji czy Ameryce Południowej, jedzenie owadów jest w naszej części świata obce kulturowo.

Domowa pasta jajeczna do pieczywa. Prosty przepis na pyszne śniadanie

Pasta jajeczna i świeża bułeczka to przepis na idealne śniadanie. Robi się ją naprawdę banalnie!

Przepis na pastę jajeczną

Składniki: 10 jajek, pęczek szczypiorku, 3 łyżki dobrego majonezu, pieprz, sól.

Jak zrobić pastę jajeczną?

  • Jajka ugotuj na twardo, ostudź w zimnej wodzie, obierz, następnie przeciśnij przez siteczko lub posiekaj.
  • Szczypiorek pokrój drobno.
  • Składniki pasty wymieszaj w misce z majonezem, dopraw solą i pieprzem.
  • Wstaw do lodówki, aby pasta się schłodziła, następnie ponownie wymieszaj. Podawaj jako dodatek do pieczywa.

Rada: pastę można też doprawić tartym chrzanem.

Placki ziemniaczane inaczej. Robimy szwajcarskie rösti. Ale chrupiące! PRZEPIS

Bardzo chrupiące szwajcarskie placki ziemniaczane rosti z grubo tartych ziemniaków wychodzą po prostu przepysznie.

Przepis na szwajcarskie placki ziemniaczane rösti

Składniki: około kilograma ziemniaków, 3 łyżki mąki ziemniaczanej, sól, pieprz, olej do smażenia.

Jak zrobić szwajcarskie placki ziemniaczane rösti?

  • Ziemniaki obierz, zetrzyj na grubych oczkach.
  • Dodaj płaską łyżkę soli, wymieszaj i odstaw na 10 minut.
  • Odlej do miseczki jak najwięcej wody, która się wytworzyła, dociskając wiórki łyżką.
  • Poczekaj kilka minut, wylej wodę z miseczki, a skrobię, która została na dnie, dodaj do ziemniaków.
  • Wsyp także mąkę, dopraw pieprzem, wszystko dokładnie wymieszaj.
  • Na patelni rozgrzej sporo oleju.
  • Masę nabieraj łyżką, formując płaskie placki.
  • Placki smaż na małym ogniu przez około 4 minuty z każdej strony, aby grube wiórki zdążyły “dojść”. Powinny być ciemnozłote.
  • Podawaj od razu po usmażeniu – wtedy są najbardziej chrupiące.

Rada:

  • Tradycyjne placki rösti zazwyczaj robi się większe – wielkości całej patelni. Małe są jednak prostsze “w obsłudze”. Łatwiej je przewrócić.
  • Rösti jemy solo, ze stopionym serem na wierzchu lub jajkiem sadzonym. Można je też podać jako dodatek do innych potraw – na przykład gulaszu.

Zupa jarzynowa z kaszą manną. Jak na obiadku u babci. PRZEPIS

Dzieciństwo, pyszne jedzenie i dużo domowego ciepła – z tym właśnie kojarzy nam się zupa jarzynowa z kaszą manną. Dziś jesteśmy już duzi, sami taką robimy  i wciąż uwielbiamy.

Przepis na zupę jarzynową z kaszą manną

Składniki: wywar mięsny ugotowany na przykład na dwóch nogach z kurczaka (trochę więcej niż pół średniego garnka), 1 cebula, 2 marchewki, 1 mały kalafior lub pół dużego, 3 duże ziemniaki, 2 garści mrożonego groszku, 4-5 łyżek kaszy manny, pęczek natki pietruszki lub koperku, ziele angielskie, liście laurowe, sól, pieprz.

Jak zrobić zupę jarzynową z kaszą manną?

  • Do gotującego się wywaru dodaj posiekaną cebulę, ziele angielskie i liście laurowe. Dopraw solą i pieprzem.
  • W międzyczasie marchewkę pokrój w drobną kostkę, kalafiora podziel na małe różyczki, ziemniaki pokrój w większą kostkę.
  • Do zupy najpierw dodaj marchewkę i kalafior, gotuj 3 minuty, dodaj ziemniaki oraz groszek, wsyp kaszę mannę i gotuj jeszcze 5 minut.
  • Na koniec do zupy dodaj posiekaną natkę pietruszki lub koperek.
  • Zupy powinien wyjść prawie cały garnek, jeśli jest mniej, dolej wody, dopraw i ponownie zagotuj.

Rada: do zupy możesz dodać mięso oddzielone od kości, na którym gotował się wywar.

Kuba Wojewódzki wycofuje się z “Niewinnych Czarodziei 2.0”. “Nie będę już u nich bywał”

Niezbyt długo trwała przygoda Kuby Wojewódzkiego z gastronomicznym projektem “Niewinni Czarodzieje 2.0”. Właśnie ogłosił, że się z niego wycofuje. Teraz zamierza tworzyć autorską sieć restauracji.

Gwiazda TVN przygodę z gastronomią rozpoczęła się latem 2019 roku, gdy na warszawskim Powiślu wraz ze wspólnikiem Józefem Krawczykiem otworzył pierwszą restaurację “Niewinni Czarodzieje 2.0” z autorską kuchnią z wyraźnymi wpływami azjatyckimi. Następnie powstał jeszcze jeden lokal w Warszawie i kolejny we Wrocławiu. Na tym jednak Kuba Wojewódzki kończy swój udział w projekcie, o czym poinformował w swoich mediach społecznościowych.

– W związku z planowanym otwarciem własnej autorskiej sieci restauracji rezygnuje z udziału w projekcie Niewinni Czarodzieje. Tym samym: Odsprzedaje swoje udziały wspólnikowi. Nie będę już odpowiadał za jakość i styl restauracji. Za muzykę w ich wnętrzach. Nie będę w nich bywał. Nie będę już zarządzał ich profilem na Instagramie – przekazał Kuba Wojewódzki.

 Jednocześnie zapowiedział start nowego biznesu gastronomicznego – autorskiej restauracji. Pierwszy lokal ma powstać w Gdyni (w miejscu restauracji “Vertigo”), Wojewódzki ma jednak ambicje na sieć, bo od razu wymienił też Warszawę i Kraków.

Restauracja ma mieścić się w budynku Gdyńskiego Centrum Filmowego i Gdyńskiej Szkoły Filmowej, o czym poinformowało miasto, właściciel nieruchomości.

– Wspólny projekt Kuby Wojewódzkiego i Dawida Kwidzińskiego przekonał komisję konkursową Agencji Rozwoju Gdyni. To pozytywny znak, że nawet w dobie pandemii przedsiębiorcy z optymizmem patrzą w przyszłość i wierzą, że w Gdyni warto inwestować – poinformował gdyński magistrat.

Marokańska zupa harira z ciecierzycą. Bardzo sycąca i rozgrzewająca. PRZEPIS

Harira jest najpopularniejszą zupą w Maroku. Podobnie jak w przypadku naszego bigosu, w każdym domu przygotowuje się ją nieco inaczej. Przepis, który mamy, wypróbowaliśmy już kilka razy i zawsze wychodzi pysznie.

Przepis na marokańską zupę harira

Składniki: 200 gramów wołowiny niewymagającej długiego gotowania (rostbef, antrykot), 2 cebule, 3 ząbki czosnku, 1 puszka ciecierzycy w zalewie 400 g (oczywiście możesz też użyć podobną ilość suszonej i ugotować ją samodzielnie), 2 marchewki, pół selera naciowego, 2 garści czerwonej soczewicy, 2 puszki pomidorów w zalewie (łącznie 800 g), łyżka papryki w proszku, duża garść drobnego makaronu do gotowania w zupie lub połamanego spaghetti, łyżka mielonego kuminu, sól, pieprz, natka pietruszki, oliwa.

Jak zrobić marokańską zupę harira?

  • W średnim garnku rozgrzej kilka łyżek oliwy, wrzuć drobno pokrojoną wołowinę, smaż chwilę, dodaj posiekaną cebulę i czosnek, smaż nadal jeszcze kilka minut.
  • W międzyczasie pokrój marchewkę i seler, także przełóż do garnka, smaż jeszcze chwilę.
  • Dodaj kumin i paprykę w proszku, wymieszaj, wlej ciecierzycę razem z zalewą oraz pomidory, wsyp soczewicę, zalej wodą do wysokości około 3/4 garnka, dopraw solą i pieprzem, gotuj przez 15 minut.
  • Teraz wsyp makaron i gotuj jeszcze 10-15 minut.
  • Na koniec dodaj posiekaną natkę, jeśli trzeba, ponownie dopraw.

Rada:

  • Zupa jest pyszna także wersji wegańskiej – wystarczy, że w przepisie pominiesz mięso.
  • Zamiast soczewicy czerwonej można użyć zielonej.
  • Ponieważ nie każdy lubi ostre smaki, do zupy osobno podaliśmy marokańską pastę z papryczek harisa.

Klienci zauważyli, że z zestawów promocyjnych w McDonald’s zniknęła cola. To efekt podatku cukrowego

Klienci McDonald’s, którzy wybierają zestawy promocyjne, zauważyli, że teraz wśród napojów mogą wybierać jedynie pomiędzy wodą z gazem i bez. Zniknęła cola i inne słodzone napoje.

Po wejściu w życie wraz z nowym rokiem podatku cukrowego ceny słodzonych napojów w sklepach poszybowały w górę – w niektórych przypadkach nawet o jedną trzecią. Jak na razie zmian w cenniku udało się uniknąć McDonald’s, widać jednak, że sieć szuka oszczędności. W ostatnim czasie klienci wybierający zestawy promocyjne mogą wybrać już tylko pomiędzy wodą z gazem i bez. Nie można wymieniać ich na słodzone napoje.

Jak przyznaje cytowana przez portal Wirtualne Media Patrycja Pazio, corporate relations specialist w McDonald’s Polska, wymiana napoju słodzonego na wodę w zestawach okazYEAH! dostępnych w aplikacji mobilnej McDonald’s jest efektem wprowadzenia w Polsce podatku cukrowego.

– Jednocześnie wpisuje się ona w działania prowadzone przez naszą markę od kilku lat, mające na celu oferowanie gościom bardziej zbilansowanych posiłków. Pracujemy nad rozwiązaniem, które pozwoli naszym gościom zakup wybranego napoju w ramach okazYEAH! O szczegółach poinformujemy wkrótce. Podkreślamy również, że okazYEAH! mają charakter dynamiczny, oferty zmieniają się i obowiązują w określonym czasie – przekazała Patrycja Pazio.

Podatek cukrowy, zgodnie z tłumaczeniami rządu, ma ograniczyć spożycie napojów słodzonych, a w rezultacie występowanie otyłości i innych chorób cywilizacyjnych.

Przepis na bigos domowy. Prosto i pysznie na co dzień

Niedawno poczęstowano nas bigosem innym niż ten, który sami robimy, ale też niezwykle smacznym. Oczywiście wzięliśmy przepis. Jest bardzo prosty, z podstawowych składników, dlatego ta wersja dobrze sprawdza się na co dzień.

W odróżnieniu od tradycyjnego bigosu “Pan Tadeusz”, który gotowaliśmy dla was wcześniej, w tej wersji przeważa kiełbasa i boczek wędzony, a mniej jest mięsa. Składniki są pokrojone drobno. Pojawia się śliwa suszona, nie wędzona, która jest słodsza. Wśród składników znalazł się też koncentrat pomidorowy, którego nie ma w przepisie staropolskim, gdyż kiedy powstawał, pomidorów w naszym kraju zwyczajnie nie było. Od tej pory będziemy robić zarówno jeden, jak i drugi, bo choć inne, są równie pyszne.

Przepis na bigos domowy

Składniki: 800 gramów kapusty kiszonej, 300 gramów boczku wędzonego, 3 kiełbasy śląskie, 400 gramów mięsa wieprzowego (łopatka lub karkówka), 3 cebule, garść śliwek suszonych, 20 gramów grzybów suszonych, 2 łyżki koncentratu pomidorowego, opakowanie papryki słodkiej mielonej (20g), majeranek, ziele angielskie, liście laurowe, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić bigos domowy?

  • Kapustę przełóż do garnka, zalej świeżą wodą, wymieszaj, wodę odlej. Do garnka wlej ponownie około 2 szklanek wody, dodaj grzyby oraz wszystkie przyprawy poza papryką i solą, gotuj pod przykryciem.
  • Boczek, kiełbasę i mięso pokrój w dość drobną kostkę. Posiekaj też cebulę. Na dużą patelnię z odrobiną rozgrzanego oleju najpierw wrzuć boczek (niech się trochę wytopi), następnie dodaj kiełbasę, mięso i cebulę. Smaż wszystko do zrumienienia.
  • Teraz na patelnię wsyp paprykę, wymieszaj, aby połączyła się z tłuszczem – dzięki temu nada bigosowi pięknego koloru.
  • Zawartość patelni dodaj do gotującej się kapusty, dodaj także przecier i śliwki, wymieszaj, w razie potrzeby dopraw solą.
  • Gotuj pod przykryciem przez około godzinę, aż kapusta zmięknie, co jakiś czas mieszając i uzupełniając wodę – na dnie powinno być jej około 2 cm. Na koniec odkryj i gotuj jeszcze chwilę często mieszając, aby odparować namiar wody, jeśli taki jest.

Rada: bigos powinien przegryźć się przez kilka godzin – najlepszy jest po odgrzaniu.

Mamy też przepis na bigos pieczony:

Bigos pieczony. Król świątecznego stołu [PRZEPIS]

Kotlety pożarskie według starego przepisu. Niesamowicie pyszne

Warto sięgać do starych przepisów i odkrywać je na nowo. Kotlety pożarskie, nazywane też kotletami Pożarskiego, są nieprawdopodobnie pyszne.

Przepis na kotlety pożarskie sięga XIX wieku i wywodzi się z Rosji. Według jednej z wersji, ich nazwa pochodzi od nazwiska karczmarza Pożarskiego, u którego zatrzymał się car Mikołaj I. Wówczas ów zaserwował mu właśnie taki delikates, a władca niezwykle się w nim rozsmakował. Wieść o tym szybko się rozeszła i tak oto kotlety trafiły pod strzechy. Niedawno zrobiliśmy je po raz pierwszy i niezwykle zaskoczyło nas, że są aż tak pyszne.

Przepis na kotlety pożarskie

Składniki: 3 pojedyncze piersi z kurczaka (około 700 gramów), 3 kajzerki (mogą być czerstwe), 1 małe jajko, niecałe pół szklanki mleka, 1 duża cebula, sól, pieprz, olej do smażenia.

  • Z podanych składników przygotujesz około 8 kotletów.

Jak zrobić kotlety pożarskie?

  • 1,5 kajzerki porwij drobno, zalej mlekiem, wymieszaj.
  • Pozostałe 1,5 kajzerki pokrój w bardzo małą kostkę, następnie razem z okruchami zrumień na suchej patelni.
  • Piersi z kurczaka najpierw pokrój w małą kostkę, następnie dokładnie posiekaj – mięso ma przypominać mielone.
  • Cebulę pokrój w drobną kostkę, lekko zrumień na odrobinie oleju.
  • Posiekane mięso i cebulę dodaj do namoczonej bułki, dopraw solą i pieprzem, wbij jajko, dokładnie wyrób. Odstaw do lodówki na pół godziny, aby masa stężała.
  • Zwilżonymi dłońmi formuj płaskie kotlety, panieruj w zrumienionej bułce, dociskając, aby kostki zagłębimy się w mięsie.
  • Smaż na oleju na ciemno złoty kolor przez 3-4 minuty z każdej strony.

Rada: kotlety pożarskie podaliśmy z bardzo prostą surówką z marchewki – przepis znajdziecie na dole tego wpisu.

Bardzo prosta surówka z tartej marchewki. Idealna do obiadu. PRZEPIS

Restauratorzy mają dosyć obostrzeń i otwierają lokale. Według ekspertów jest ich już 20 tysięcy

Polucja spisuje klientów restauracji w Cieszynie, która jako jedna z pierwszych otworzyła się wbrew restrykcjom.

Jak szacują eksperci z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, wbrew obostrzeniom normalną działalność wznowiło już 20 tys. przedsiębiorstw gastronomicznych.

Od października w związku z epidemią koronawirusa gastronomia działa w bardzo restrykcyjnym reżimie sanitarnym. Oznacza to, że restauracje mogą sprzedawać swoje wyroby jedynie na wynos lub z dowozem. Wskutek tego cała branża przeżywa głęboki kryzys. Wiele lokali już zniknęło z rynku, inne ledwie wiążą koniec z końcem. Koleje przedłużanie obostrzeń sprawia, że przedsiębiorcy nie wytrzymują i mimo zagrożenia sankcjami ze trony sanepidu i policji zaczynają karmić na miejscu. Jak policzyli eksperci, w całej Polsce takich lokali jest już 20 tysięcy.

Jak oświadczył sekretarz generalny zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP) Sławomir Grzyb, nawet 20 tys. przedsiębiorców gastronomicznych, którzy zostali wykluczeni i pominięci w tarczach pomocowych wznowiło działalność po 18 stycznia –  tego dnia miała zakończyć się narodowa kwarantanna, której zasady zostały przedłużone do końca stycznia.

Jak precyzuje, do Izby dotarły informacje, że sanepid tylko jednego dnia przeprowadził ponad 1300 kontroli w ponownie otwartych lokalach. Na tej podstawie można oszacować skalę otwarć.

– Trzeba tu podkreślić, że działalność wznowiły te lokale, które zostały wykluczone lub pominięte w Tarczy 6.0 – tzw. branżowej i Tarczy PFR 2.0. A tych pominiętych jest całe mnóstwo, choćby popularne pierogarnie, które z reguły produkują pierogi i mają wpisaną produkcję, jako wiodące PKD (…) Z kolei wykluczone zostały wszystkie te firmy, które powstały po listopadzie 2019 roku, bo nie mają jak porównać strat rok do roku, bo wówczas jeszcze nie istniały. Albo uruchomiły kolejne lokale po tej dacie i miały wzrost obrotów, przy większych kosztach – zaznacza Sławomir Grzyb.

Natomiast według strony rządowej, w całej Polsce normalną działalność wznowiło zaledwie około 80 lokali.

Jak zapowiada Sławomir Grzyb, przedsiębiorcy działający w branży gastronomicznej uważają, że wprowadzając obostrzenia, rząd nie zapewnił wystarczających rekompensat, dlatego przygotowywany jest pozew zbiorowy przeciwko państwu.

Bardzo prosta surówka z tartej marchewki. Idealna do obiadu. PRZEPIS

Pasuje praktycznie do każdego obiadu, jest bardzo prosta i smaczna. Wypróbujcie przepis na surówkę z tartej marchewki.

Przepis na surówkę z tartej marchewki

Składniki: 3-4 duże marchewki, pół pęczka szczypiorku razem z cebulką, 2-3 łyżki kwaśnej śmietany 12 proc., łyżka dobrego majonezu, sól, pieprz.

Jak zrobić surówkę z tartej marchewki?

  • Marchewkę obierz, następnie zetrzyj na grubych oczkach, przełóż do miski.
  • Szczypiorek drobno pokrój, cebulkę drobno posiekaj, dodaj do marchewki.
  • Dodaj śmietanę oraz majonez, dopraw solą i pieprzem.
  • Dokładnie wymieszaj, wstaw na kwadrans do lodówki, ponownie wymieszaj i podawaj.

Rada: surówkę można doprawić także szczyptą mielonego imbiru.

W miasteczku była pizzeria i już nie ma. Wszystko przez okropny wybryk pracownika

O pizzerii w Murowanej Goślinie jest dziś głośno w całej Polsce, ale nie o takiej sławie marzyli jej właściciele i mieszkańcy miasteczka. Po wybryku jej pracownika lokal został zamknięty, a właściciele usunęli z internetu wszystkie jego profile.

Pizzeria znalazła się na czołówkach większości portali internetowych w Polsce, gdy w internecie pojawił się filmik nagrany przez pracownika lokalu. Mężczyzna zamieścił go na portalu erotycznym, a poza nim bohaterem nagrania było też ciasto przygotowywane w lokalu – na tym oszczędzimy wam szczegółów. Wystarczy powiedzieć, że w miasteczku wybuchł skandal klienci lokalu zareagowali obrzydzeniem. Nie wiadomo, czy zbrukane ciasto trafiło do sprzedaży.

„Odnośnie pizzerii Mefisto oraz Pana Damiana, który tak świetnie robi ciasto do pizzy. Sprawa będzie zgłoszona do sanepidu a właściciel tej pizzerii odpowie za wybryki swojego pracownika. Jak można za przeproszeniem, bzykać ciasto do pizzy, gdzie następnie jest sprzedawane dla klientów naszego miasteczka. Wcześniejszy film został usunięty z powodu naruszenia praw FB o tle seksualnym” – napisała jedna z mieszkanek Murowanej Gośliny na grupie zrzeszającej mieszkańców.

 

Dziś w internecie po pizzerii praktycznie nie ma już śladu – zniknął profil lokalu na Facebooku i Google oraz strona internetowa, o ile taka była. Sam, lokal, informują media, został zamknięty na cztery spusty.

Kaszotto alla kaszanka z wątróbką i cebulką. Zaskakujące pyszne! PRZEPIS

Jeśli lubisz smak kaszanki, polubisz także to kaszotto. Pęczak, wątróbka, cebulka i korniszony tworzą wyjątkowy smak.

Przepis na kaszotto alla kaszanka

Składniki: szklanka kaszy pęczak, 500 gramów wątróbki drobiowej, 2 duże cebule lub 3 mniejsze, 1 duża marchewka, 4 ogórki konserwowe lub kiszone, 3 łyżki sosu sojowego, olej, sól, pieprz.

Jak zrobić kaszotto alla kaszanka?

  • Pęczak zalej 2 szklankami wody, gotuj pod przykryciem aż cała woda zostanie wchłonięta (przez około 15 minut), zostaw bez odkrywania jeszcze na 10-15 minut.
  • Wątróbkę pokrój w drobną kostkę.
  • Na dużej patelni rozgrzej olej, wyłóż wątróbkę i smaż bez mieszania przez 2-3 minuty – chodzi o to, aby zamknąć pory, wątróbka nie puści wody, ładnie się usmaży i będzie soczysta.
  • W międzyczasie pokrój cebulę w pióra, a marchewkę i ogórki w drobną kostkę, dodaj do wątróbki, smaż nadal, często mieszając, przez około 5 minut.
  • Dodaj ugotowany pęczak, dopraw sosem sojowym, solą i pieprzem, smaż nadal często mieszając kolejne 3 minuty.

Rada: kaszotto podaliśmy z rukolą skropioną octem winnym, która bardzo fajnie komponuje się z całością.

Słynne “krzywe buraki” jednak się nie zmarnują. Od rolnika kupił je Lidl i sprzedaje w atrakcyjnej cenie

Świetne posunięcie Lidla. Gdy o krzywych burakach, które wyrosły na polu pod Łęczycy, zrobiło się głośno w całej Polsce, sieć wyciągnęła rękę do zrozpaczonego rolnika. Warzywa trafiły już do sprzedaży i to w bardzo atrakcyjnej cenie.

Dla Mieczysława Miszczaka był to prawdziwy dramat. Przed rozpoczęciem zbiorów okazało się, że buraki z całego pola wyrosły pokrzywione jak rogaliki albo znaki zapytania. Poza dziwnym kształtem były w pełni wartościowe. Dystrybutorzy i przetwórnie nie chciały jednak takiego towaru. Jedni mówili, że klienci takich warzyw nie kupią, drudzy, że ich maszyny są przystosowane do regularnego kształtu i nie poradzą sobie z obróbką wygibasów. Gdy rolnik stanął już przed wizją utylizacji całego zbioru, rękę wyciągnął do niego Lidl. Buraki trafiły już do sprzedaży.

– Jako społecznie odpowiedzialna firma, wierzymy, że przeciwdziałanie marnowaniu żywności to jedno z naszych najważniejszych zadań. Podejmujemy w tym zakresie wiele działań, współpracujemy z Federacją Polskich Banków Żywności, prowadzimy autorski projekt „kupuję nie marnuję”, w ramach którego przeceniamy nawet do -70% żywność o zbliżającym się terminie przydatności do spożycia, ale w pełni wartościową oraz prowadzimy działania doraźne. O sprawie Pana Mieczysława Miszczaka dowiedzieliśmy się z mediów. Zgłosiliśmy się od razu do rolnika z propozycją zakupu niedoskonałych warzyw. Wierzymy, że klienci mimo to wykorzystają buraki w kuchni i w ten sposób wspólnymi siłami unikniemy zmarnowania buraków – komentuje Aleksandra Robaszkiewicz, Head of Corporate Communications and CSR Lidl Polska.

– Okazało się, że – jak sądziłem – sytuacja bez wyjścia, jednak ma swój szczęśliwy finał. Sieć Lidl Polska skontaktowała się ze mną z propozycją zakupu buraków. Cieszę się, że mój apel medialny został wysłuchany i Lidl zdecydował się na zakup warzyw. To dla mnie spora ulga. W przyszłym tygodniu moje gospodarstwo zapewni dostępność buraków w sklepach sieci Lidl na terenie całej Polski. Wierzę, że współpraca z dużymi sieciami handlowymi to szansa na rozwój małych i średnich gospodarstw – dodaje Mieczysław Miszczak, właściciel gospodarstwa rolnego w Węglewicach Kolonii w woj. łódzkim.

Nieperfekcyjne buraki w cenie 0,99 zł /1 kg pojawią się we wszystkich sklepach Lidl Polska od poniedziałku, 18.01.

Wciąż niejasne jest, z jakiego powodu buraki wyrosły pokrzywione. Możliwe, że przyczyna leży w splocie różnych warunków fizycznych, które wystąpiły w okresie wegetacji lub też specyfice użytych nasion.

Dorsz w sosie pomidorowym według hiszpańskiego przepisu. Prosto, pysznie i na jednej patelni

Przepis na rybę w pomidorach rodem z Hiszpanii, który od razu bardzo polubiliśmy – prosto, pysznie i na jednej patelni. 

Przepis na rybę w sosie pomidorowym

Składniki: 500 gramów filetów z dorsza (najlepiej ze skórą), mąka pszenna do obtoczenia, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, garść zielonych oliwek, 1 papryka czerwona, puszka pomidorów w zalewie (400 gramów), oregano, sól, pieprz, oliwa.

Jak zrobić rybę w sosie pomidorowym?

  • Rybę podziel na porcje, oprósz solą i pieprzem, obtocz w mące.
  • Na patelni rozgrzej kilka łyżek oliwy, rybę smaż z każdej strony przez 2-3 minuty, zdejmij i odłóż.
  • Cebulę pokrój w pióra, czosnek drobno posiekaj, paprykę pokrój w paseczki.
  • Warzywa razem z oliwkami wrzuć na tę samą patelnię, smaż często mieszając przez kilka minut – w razie potrzeby uzupełnij oliwę.
  • Teraz na patelnię dodaj pomidory, dopraw solą, pieprzem i oregano, gotuj przez 5 minut.
  • Do sosu włóż kawałki ryby i trzymaj na ogniu jeszcze 2 minuty. Podawaj z bagietką.

Rada: w oryginalnym hiszpańskim przepisie występuje bacalhau, czyli solony i suszony dorsz ze skórą, który przed gotowaniem wymaga namoczenia. W Polsce jest on jednak dość trudno dostępny, na szczęście świeży filet z dorsza sprawdza się równie dobrze.

Tak wyglądała interwencja policji i Sanepidu w restauracji, która otworzyła się wbrew zakazowi

Katowiccy policjanci, wspólnie z przedstawicielami Państwowej Inspekcji Sanitarnej, podjęli interwencję w restauracji, w której pomimo obowiązujący obostrzeń, przyjmowani byli klienci. W trakcie kontroli, w lokalu gastronomicznym znajdowało się kilkunastu klientów, którzy na miejscu konsumowali zakupione w restauracji posiłki. Za popełnione przez właściciela lokalu wykroczenie, zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu.

Restauracja “Bułkęs” w Katowicach to jeden z pierwszych lokali gastronomicznych w Polsce, który zaczął przyjmować gości na miejscu pomimo wciąż obowiązującego zakazu w związku z epidemią koronawirusa.

Katowiccy policjanci wspólnie z przedstawicielami Państwowej Inspekcji Sanitarnej, podjęli interwencję w restauracji, w której pomimo obowiązujący obostrzeń, przyjmowani byli klienci. W trakcie kontroli w lokalu gastronomicznym znajdowało się kilkunastu klientów, którzy konsumowali tam zakupione przez siebie w restauracji posiłki. Za popełnione przez właściciela lokalu wykroczenie zostanie skierowany do sądu wniosek o ukaranie.

„Przypominamy, że przedstawiciele służb sanitarnych posiadają uprawnienia, mające na celu dyscyplinowanie osób, czy podmiotów gospodarczych, które swoją działalnością narażają inne osoby na zakażenie koronawirusem oraz jego masowe rozprzestrzenienie się” – informuje policja. „Niestety wciąż wszyscy zmagamy się z konsekwencjami pandemii. Działalność wielu gałęzi gospodarki jest znacznie ograniczona, a funkcjonowanie niektórych podmiotów gospodarczych w taki sposób, jak było to wcześniej, jest zakazane. Wszyscy ponosimy konsekwencje takiego stanu rzeczy i wszyscy mamy wpływ na to, jak długo to jeszcze potrwa. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń, nakazów i zakazów. Niestety, są osoby i podmioty, które świadomie i z premedytacją łamią te przepisy.

Tak tak natomiast przebieg interwencji służb opisała sama restauracja:

“Kontroli sanepidu w obstawie policji spodziewaliśmy się. Jak okazało się na miejscu dotyczyła „oceny bieżącego stanu sanitarno-higienicznego oraz zasad przestrzegania rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020”. Sama kontrola przebiegła bardzo sprawnie, a Panie z sanepidu wielokrotnie podkreślały, że kuchnia nie budzi zastrzeżeń. Dokładnie zostały opisane czynności, które wykonujemy w lokalu dla utrzymania reżimu sanitarnego dla gości przychodzących odebrać zamówienia na wynos i naszych pracowników, ponieważ na sali przebywały tylko osoby zatrudnione w Bułkęsie jako testerzy smaku i jakości oraz media. Policja tego dnia pojawiła się jeszcze dwa razy reagując na zgłoszenia, a ostatnia „obstawa” została z nami do samego końca, czekając aż nawet właściciele wyjdą z lokalu”.

Ryba smażona w cieście. Pyszna alternatywa dla tradycyjnej panierki. PRZEPIS

Jeśli znudziła ci się ryba tradycyjnie panierowana w bułce tartej, spróbuj usmażyć ją w cieście. Wychodzi niezwykle pyszna i delikatna.

Przepis na rybę smażoną w cieście

Składniki: pół kilograma filetów z ryby morskiej (dorsz, morszczuk, mintaj), 1 jajko, pół szklanki mleka, 3 łyżki mąki pszennej, sól, pieprz, olej do smażenia.

Jak zrobić rybę smażoną w cieście?

  • Jeśli używasz ryby mrożonej, daj jej spokojnie odtajać, następnie dokładnie osusz ręcznikiem papierowym.
  • Kawałki oprósz solą i pieprzem.
  • Do miski wbij jajko, wlej mleko, wsyp mąkę i szczyptę soli. Zmiksuj lub wymieszaj rózgą na jednolite, gęste ciasto.
  • Kawałki ryby zanurzaj w cieście, następnie smaż na rozgrzanym oleju przez 2 minuty z każdej strony – aż ciasto zrobi się ciemnozłote.
  • Zdejmij na papierowy ręcznik, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczy, następnie podawaj.

Rada: do ciasta można dodać szczyptę ulubionej przyprawy – ziół, papryki w proszku lub curry.

Ryby – sprawdź też inne nasze przepisy

Najlepszy przepis na marchewkę z groszkiem. Jak zrobić marchewkę z groszkiem?

Wypróbowaliśmy już różne przepisy na obiadową marchewkę z groszkiem, ale ta wychodzi zdecydowanie najpyszniejsza.

Przepis na marchewkę z groszkiem

Składniki: 450 gramów mrożonej marchewki z groszkiem, niecałe ćwierć kostki masła, średnia cebula, łyżka mąki pszennej, 3/4 szklanki mleka, pęczek koperku, sól, pieprz.

Jak zrobić marchewkę z groszkiem?

  • Cebulę drobno posiekaj.
  • W garnku rozgrzej masło i przesmaż na nim cebulę.
  • Gdy zacznie się rumienić, wsyp mąkę i dokładnie wymieszaj, tworząc zasmażkę.
  • Teraz do garnka wlej mleko, praktycznie cały czas mieszając, zagotuj – sos zgęstnieje.
  • Dodaj rozmrożoną marchewkę i groszek, wymieszaj, dopraw solą i pieprzem.
  • Gotuj na małym ogniu, często mieszając (sos łatwo przywiera do dna) przez 5-7 minut.
  • Dodaj posiekany koperek i ponownie wymieszaj.

Rada: marchewka z groszkiem świetnie pasuje jako dodatek do wszelkich dań obiadowych – klasyka to zestaw z ziemniakami i mielonym.

Magda Gessler znów szuka restauracji gotowych na rewolucję. Jak zgłosić się do Kuchennych Rewolucji?

Kadr ze spotu TVN.

Przez pandemię koronawirusa gastronomia jest sparaliżowana obostrzeniami, to jednak zahamowało przygotowań do kolejnego sezonu Kuchennych Rewolucji Magdy Gessler. TVN emituje spot, w którym zachęca właścicieli restauracji, aby zgłaszali się do programu.

Lata lecą, a Kuchenne Rewolucje niezmiennie są jednym z najchętniej oglądanych programów w ramówce TVN. 14 stycznia na platformie Player dostępny będzie kolejny sezon programu – już 22.

“To będzie sezon inny niż wszystkie, choć i tym razem nie zabraknie dużych emocji. Obecnie, gdy coraz więcej barów i lokali zamyka lub zawiesza swoją działalność, pomoc znanej restauratorki będzie potrzebna jeszcze bardziej niż zwykle. Jak w dobie pandemii właściciele poradzą sobie z “Kuchennymi rewolucjami”? Restauratorzy musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i niełatwych warunkach pracy. W tym trudnym dla gastronomii czasie, z pomocą przychodzi jednak Magda Gessler!” – zapowiada TVN.

Tymczasem stacja emituje spot, w którym zachęca restauratorów do zgłaszania się do programu – prowadzony będzie casting. Zgłoszenia przyjmowane są pod mailowym adresem restauracje@tvn.pl

Restauracja w Cieszynie otworzyła się mimo zakazu. Goście przyszli, policja i Sanepid też

Zdjęcie udostępnione przez posła Przemysława Koperskiego.

Mieli już dość obostrzeń, postanowili jawnie je złamać. Restauracja “U Trzech Braci” w Cieszynie zaczęła obsługiwać gości na miejscu. Oczywiście niemal od razu zjawiła się policja i Sanepid.

Polskie firmy gastronomiczne w związku z epidemią koronawirusa już trzeci miesiąc mogą prowadzić sprzedaż swoich wyrobów jedynie na wynos lub z dowozem. W tej sytuacji wiele lokali po prostu zamknęło się na cztery spusty, inne funkcjonują, ale ledwo wiążą koniec z końcem. Tymczasem dla branży wciąż nie ma światełka w tunelu. Wnioskując po ostatnich wypowiedziach przedstawicieli rządu, normalność w gastronomii jeszcze długo nie powróci. Właściciele Restauracji “U Trzech Braci” powiedzieli temu dość i jawnie otworzyli swój lokal dla gości.

“8.01 (w piątek) otwieramy stacjonarnie. Oznacza to, że będziecie mogli znów przyjść i zjeść normalnie jak ludzie w naszej restauracji” – napisali w swoich mediach społecznościowych.

Oczywiście goście nie zawiedli – wiele osób również ma już dosyć obostrzeń i kwestionuje zasadność dalszego zakazu obsługi klientów na miejscu. Oczywiście nie wszyscy przyklasnęli “Trzem Braciom”. Policja przyjęła zgłoszenia o złamaniu zakazu.

“Zgłoszenia przekazywane były przez obywateli informujących o nieprawidłowościach, które dotyczyły faktu spożywania posiłków wewnątrz lokalu. Informujemy, że policjanci w trakcie minionego weekendu podejmowali czynności w tej sprawie czterokrotnie, w tym raz udzielając wsparcia pracownikom Sanepidu” – przekazała policja w Cieszynie.

Policjanci wylegitymowali łącznie 26 osób. W dziesięciu przypadkach zakończyli legitymowanie pouczeniem. W pozostałych przypadkach przeprowadzone zostaną czynności wyjaśniające.

Materiały w sprawie działalności restauracji zostaną przekazane do dalszego prowadzenia cieszyńskiemu Sanepidowi.

Gastronomia – więcej wiadomości

Na miejscu w niedzielę pojawił się też poseł Lewicy Przemysław Koperski.

“Dzisiaj interweniowałem na miejscu – Policja właśnie wycofała się z Restauracji i okolic Teatru, jutro będę wnioskował o wyjaśnienia do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach” – napisał Przemysław Koperski.

Pod postami restauracji pojawiło się mnóstwo komentarzy. Zdecydowana większość popiera decyzję o otwarciu.

“Brawo! Oby więcej takich odważnych ludzi. Szkoda, że w moim mieście jeszcze nikt się nie odważył sprzeciwić temu bezprawiu” – napisał jeden z użytkowników.

W poniedziałek lokal ponownie został otwarty.

Pommes Anna. Placek ziemniaczany według słynnego francuskiego przepisu

Rumiany i chrupiący na zewnątrz, rozkosznie kremowy wewnątrz. Zrobiliśmy słynny francuski placek ziemniaczany Pommes Anna, czyli po porostu ziemniaczki Anny. Jest to danie wspaniałe w swojej prostocie.

Przyjmuje się, że historia ziemniaczków Anny sięga XIX wieku, a wymyślił je Adolphe Dugléré, szef kuchni Café Anglais, wówczas jednej z najlepszych  paryskich restauracji. W ten sposób oddał cześć Annie Deslions, słynnej damie do towarzystwa. Według zaś innej wersji ziemniaczki dedykowane były aktorce Annie Judic. Bez względu na to, ziemniaczki miały oddawać rozkosz, co udało się znakomicie. Sami możecie się o tym przekonać.

Przepis na Pommes Anna – ziemniaczki Anny

Składniki: około 2 kg ziemniaków, pół kostki masła, sól, pieprz.

Jak zrobić Pommes Anna – ziemniaczki Anny?

  • Zaczynamy od wyboru naczynia do zapiekania – powinno być okrągłe, my używamy głębokiej patelni z powłoką nieprzywieraną, z której można odczepić ucho. To zdecydowanie najlepsza opcja. Dobrze też powinna sprawdzić się tortownica z teflonowym dnem. Jeśli jednak takiej nie macie, użyjcie innego naczynia. Dobrze jednak jest wyłożyć je folią aluminiową lub papierem do pieczenia. W przeciwnym wypadku istnieje ryzyko, że placek przywrze. We Francji kupić można specjalne naczynia do przygotowania Pommes Anna.
  • Kolejny przyrząd, którego potrzebujesz do przygotowania Pommes Anna, to szatkownica – ziemniaki muszą być pokrojone bardzo cienko, jak na chipsy, jeśli będą grubsze, placek nie będzie miał właściwej, jednolitej konsystencji.
  • Ziemniaki należy obrać, pokroić na cienkie płatki.
  • Naczynie wysmaruj masłem, resztę masła rozpuść.
  • W naczyniu równomiernie i ściśle rozkładaj warstwy ziemniaków, aby plasterki nachodziły na siebie. Obłóż także ścianki naczynia.
  • Warstwy smaruj rozpuszczonym masłem, lekko oprószając solą i pieprzem – przypraw nie powinno być za dużo.
  • Po zużyciu całych ziemniaków, dociśnij je w naczyniu.
  • Piecz w temp. 180 stopni przez godzinę – aż wierzch się zarumieni.
  • Wyjmij naczynie, na wierzch połóż okrągły talerz, następnie odwróć naczynie, aby placek znalazł się na talerzu. Kroimy w pasy lub trójkąty.

Rada: ziemniaczki Anny są pyszne solo lub jako dodatek do pieczeni i innych mięs.

Ziemniaki – sprawdź nasze inne przepisy na pyszne dania.

Łosoś w kremowym sosie z pomidorami. Niesamowicie pyszny. PRZEPIS

Gdy zrobiliśmy tego łososia, wszyscy po prostu się zachwycali. Kremowy sos z wyraźną nutą pomidorową idealnie pasuje do ryby. Wypróbujcie nasz nowy przepis.

Przepis na łososia w kremowym sosie pomidorowym

Składniki: 4 porcje świeżego łososia, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 2 garści pomidorków koktajlowych, łyżka kaparów marynowanych, 2 łyżki koncentratu pomidorowego, 200 ml śmietanki kremówki 30 proc., sól, pieprz, oliwa lub olej.

Jak zrobić łososia w kremowym sosie pomidorowym?

  • Kawałki ryby oprósz solą i pieprzem.
  • Na niewielkiej patelni rozgrzej trochę oliwy, łosia smaż przez 3 minuty z każdej strony zaczynając od skóry, zdejmij i odłóż.
  • Teraz na tę samą patelnię wrzuć cebulę pokrojoną w pióra oraz czosnek pokrojony w plasterki. Smaż kilka minut często mieszając. W razie potrzeby wlej jeszcze trochę oliwy.
  • Pomidorki przekrój na pół, dodaj razem z kaparami, smaż kolejną minutę, wlej śmietankę, dodaj koncentrat, posiekaną natkę, sos dokładnie wymieszaj, zagotuj.
  • Włóż kawałki łososia, trzymaj na ogniu jeszcze 1-2 minuty.

Rada: tak przygotowany łosoś świetnie smakuje z dodatkiem wszelkich kasz lub bagietki.

Ryby – sprawdź także inne nasze przepisy 

Robert Makłowicz namawia do szczepień na koronawirusa. “Już nie mogę się doczekać”

Znany dziennikarz i krytyk kulinarny dołączył do akcji promującej szczepienia na koronawirusa. Robert Makłowicz mówi, że sam już nie może  się doczekać przyjęcia swojej dawki.

Trwa narodowe szczepienie przeciwko Covid-19. Jak na razie szczepionkę przyjmują pracownicy służby zdrowia, następnie będą to seniorzy. Mimo że szczepionka jest jedyną drogą wyjścia z pandemii koronawirusa, wiele osób deklaruje, że nie zamierza jej przyjmować. Dlatego ruszają różne akcje społeczne, które mają zmienić ten stan rzeczy. W jednej z nich wziął udział Robert Makłowicz.

– Już nie mogę się doczekać, by się przeciwko COVID-owi zaczepić. To jest chyba jedyny moment, kiedy chciałbym być w grupie całkowicie seniorskie – powiedział Robert Makłowicz.

Akcję “COVID zabija – zaszczep się” jeszcze przed świętami zainicjowały Śląska Izba Lekarska i Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach. Makłowicz jest jednym z jej ambasadorów.

– Nasz przekaz kierujemy do tych, którzy z różnych powodów wahają się. Najwięcej wątpiących jest wśród młodych ludzi. Decyzja o zaszczepieniu się będzie najlepszym prezentem na 2021 rok dla ich najbliższych: rodziców, dziadków, ale także dla nich samych – tłumaczą organizatorzy “COVID zabija – zaszczep się”.

– Czy szczepionka na COVID albo też jakakolwiek inna może być niebezpieczna? No może, tak samo jak znieczulenie u dentysty albo też wycięcie tzw. ślepej kiszki. Czy w związku z tym nie chodzimy do dentysty, nie usuwamy zębów w znieczuleniu, nie wycinamy sobie wyrostka robaczkowego? – pyta w spocie Robert Makłowicz.

Wyspiarskie curry z kurczaka. Dla Brytyjczyków to danie niemal narodowe. PRZEPIS

W Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szkocji chicken curry jest niemal daniem narodowym, choć przecież jego korzenie sięgają zupełnie innej kultury kulinarnej. Można zamówić je niemal w każdej restauracji, ludzie często przygotowują je też w domach. Wynika to oczywiście z kolonialnej przeszłości Zjednoczonego Królestwa. Właśnie takie curry nasz dobry znajomy nauczył się robić podczas wakacyjnej pracy w pubie i dał nam przepis. Dzisiaj chcemy się z wami nim podzielić.

Przepis na curry z kurczaka

Składniki: 500 gramów mięsa z udek z kurczaka lub piersi z kurczaka, 2 cebule, 3 ząbki czosnku, 3 cm kawałek imbiru, 20 gramów przyprawy curry (1 standardowa torebka), 1 papryczka chili, 1 puszka mleka kokosowego 400 ml, sól, olej, natka pietruszki lub kolendry do podania.

Jak zrobić curry z kurczaka?

  • Czosnek i imbir drobno posiekaj, oprósz solą i rozetrzyj pastę – w moździerzu lub za pomocą noża czy widelca na desce.
  • Cebulę pokrój w pióra.
  • Na głębokiej patelni lub w woku rozgrzej 4-5 łyżek oleju.
  • Mięso pokrój w kilkucentymetrowe kawałki.
  • Wrzuć pastę czosnkowo-imbirową, mieszaj przez pół minuty, dodaj cebulę, chili i mięso, smaż wszystko na dość dużym ogniu przez kilka minut aż składniki zaczną się rumienić.
  • Wsyp proszek curry, wymieszaj, aby przyprawa dokładnie połączyła się z tłuszczem.
  • Wlej mleko kokosowe, zagotuj, często mieszając, trzymaj na ogniu jeszcze minutę.
  • Podawaj z ryżem, posypane natką, z plasterkami świeżej chili, jeśli lubisz.

Curry – więcej przepisów

Ceny słodzonych napojów ostro w górę. To efekt wprowadzenia nowego podatku

Osoby często pijące słodzone napoje z niedowierzaniem przyglądają się cenom, które wraz z nowym roku pojawiły się pułkach sklepowych. Takie jest skutek wprowadzenia nowego podatku, który ma ograniczyć spożycie cukru wśród Polaków, a w rezultacie otyłość i wywoływane przez nią choroby.

O zamiarach wprowadzenie nowego podatku informowaliśmy już na początku zeszłego roku. Właśnie, choć z opóźnieniem spowodowanym pandemią, stało się to faktem i od razu znalazło odzwierciedlenie w cenach napojów na półkach sklepowych, które w większości sklepów znaczenie wzrosły.

Nowym podatkiem zostali obciążeni producenci napojów gazowanych. Jak szacują analitycy, ceny wzrosną nawet o około 40 proc. Podatek został nałożony również na oranżady, napoje energetyczne, a nawet słodzone napoje owocowe.

“I tak np. Coca-Cola w butelce o pojemności 1,75l przed podwyżką kosztowała 4,35 zł. Od początku stycznia zdrożała do 6,29 zł. Ta sama cena dotyczy Coca-Coli Zero, która zamiast cukru zawiera słodzik. Podrożały też takie napoje, jak Pepsi, Mirinda, Fanta, Oranżada Hellena. Pepsi o podobnej objętości kosztuje w Biedronce 6,49 zł (wcześniej 4,29 zł), Fanta – 5,99 zł (wcześniej 4,19 zł), a za Oranżadę Hellena w butelce 1,25 – trzeba teraz zapłacić 3,49 zł – przed podwyżką było to 2,49 zł. Z kolei napój Cola marki własnej w sieci sklepów Auchan o pojemności 2 litrów podrożał z 1,49 zł do 3,49 zł. Napój energetyczny Black 250 ml podrożał z ok. 3 zł do 5,49 zł, Red Bull 250 ml – z ok. 4,99 zł-5,25 zł do 7,49 zła, a Lipton Ice Tea Peach z ok. 3-3,5 zł do 5,69 zł” – wylicza portal Wirtualne Media.

Jak naliczany jest podatek cukrowy? Opłata stała wynosi 50 groszy za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej. To jednak nie wszystko. Jest też dodatek 10 groszy do litra napoju z dodatkiem substancji aktywnej takich jak kofeina lub tauryna i opłata zmienna 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml w przeliczeniu na litr napoju. Podatek może wynieść maksymalnie 1,20 zł w przeliczeniu na 1 litr napoju. Co ważne, opłata stała nie jest doliczana do napojów, w których udział soku wynosi przynajmniej 20 proc. oraz do napojów izotonicznych.

Spaghetti napoli. Prosty i pyszny makaron. Przepis na sos neapolitański

Robi się go naprawdę prosto i jest naprawdę pyszny. To jeden z najsłynniejszych włoskich sosów do makaronu. Mamy dla was przepis na spaghetti napoli.

Przepis na spaghetti napoli

Składniki: 500 gramów makaronu spaghetti, 3 puszki pomidorów w zalewie 400 gramów (w sezonie oczywiście możesz użyć podobnej ilości bardzo dojrzałych pomidorów świeżych), 2 średnie cebule, 3-4 ząbki czosnku, 1 mała ostra papryczka (dodaj mniej lub pomiń jeśli nie lubisz pikantnych smaków), 1 łyżka bazylii suszonej, oliwa, sól, pieprz, tarty parmezan do podania.

  • Składniki na 4-5 porcji.

Jak zrobić spaghetti napoli?

  • Makaron ugotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedź, pozostaw w garnku.
  • W głębokiej patelni rozgrzej sporo oliwy – około 8 łyżek.
  • Cebulę bardzo drobno posiekaj, wrzuć na oliwę, smaż około 4 minut (nie ma być mocno zrumieniona), dodaj drobno posiekany czosnek i smaż jeszcze 2 minuty.
  • Dodaj pomidory razem z zalewą, rozdrobnij je za pomocą łopatki.
  • Sos dopraw suszoną bazylią, solą oraz pieprzem.
  • Gotuj pod przykryciem około 12 minut.
  • Sos przełóż do makaronu lub makaron dodaj do sosu – jak ci wygodniej – dokładnie wymieszaj.
  • Od razu nakładaj, każdą porcję posyp parmezanem.

Sprawdź też inne nasze przepisy na pyszne makarony

Jak często należy wymieniać gąbkę kuchenną? Naukowcy: więcej bakterii niż na desce sedesowej

Sięgamy po nią częściej niż nam się wydaje. Nie zdetronizowała jej nawet zmywarka, która gości w wielu polskich domach. Kiedy trzeba umyć na szybko sztućce, wytrzeć blat albo wyczyścić mocniej zabrudzone powierzchnie, gąbka do naczyń nie ma sobie równych. Prawdziwa bohaterka – poręczna, przydatna i wielofunkcyjna. Czy jednak traktujemy ją właściwie i wymieniamy na świeżą, kiedy trzeba?

Zazwyczaj pod zlewem, w kuchennej szafce, mamy mały magazyn środków i akcesoriów do sprzątania. Wśród różnego rodzaju kolorowych butelek i kartoników, znajduje się pakiet gąbek do mycia naczyń. Czystych, świeżych, jeszcze bez odkształceń. Niestety mimo kilku zapasowych sztuk, zazwyczaj nie wymieniamy zużytych zmywaków regularnie, czekając do momentu, w którym ten zacznie brzydko pachnieć i straci swój pierwotny kształt. Dlaczego tak robimy? Czasem z zabiegania, czasem z przyzwyczajenia. Brakuje nam także wiedzy na temat tego, co znajduje się we wnętrzu gąbki, a jest tego całkiem sporo…

Gąbka – siedlisko miliardów bakterii

O tym, że bakterie egzystują w naszych domach, wie każdy. Dlatego sprzątamy skrupulatnie łazienkę i dokładnie czyścimy kuchnię. Jednak, jak dowodzą badania, to nie deska toaletowa jest największym siedliskiem drobnoustrojów, ale… gąbka do mycia naczyń. Wilgotny, ciepły i mięsisty materiał o porowatej strukturze to doskonałe miejsce do ich rozwoju. Pochodzą przede wszystkim z żywności, powierzchni meblowych, naszej skóry czy odzieży.

Ile drobnoustrojów znajduje się na jednej gąbce? Niemieccy uczeni z Uniwersytetu w Furtwangen w 2018 roku przeprowadzili badania mikroskopowe na 14 gąbkach do zmywania, pobranych od mieszkańców uzdrowiskowego miasteczka Villingen-Schwenningen. Analiza materiału DNA i RNA wykazała, że na centymetrze sześciennym gąbki do naczyń żyło aż 54 miliardy bakterii pochodzących z 362 gatunków! Znalazły się tam drobnoustroje, które żyją w ludzkich jelitach i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia człowieka – Enterobacter cloacae, ale także te niebezpieczne, jak pałeczka zapalenia płuc czy gronkowiec złocisty. Zaobserwowano także bakterie Moraxella osloensis, które występują w naturze i odpowiadają za nieprzyjemny, zatęchły zapach wydobywający się z pralki, jak i woń zmywaków, które dawno nie były wymieniane.

Wymieniaj, nie odkażaj!

Świadomość gromadzenia się bakterii w akcesorium do czyszczenia sprawia, że niektóre panie domu co jakiś czas poddają je odkażaniu, gotując je, piorąc lub podgrzewając w mikrofalówce. Niestety żadna metoda nie jest skuteczna, bo jak podkreślają naukowcy – odkażanie maksymalnie redukuje do 60% bakterii, jednocześnie zwiększając odporność niektórych szczepów, co w konsekwencji prowadzi do szybkiego namnażania tych ostatnich. Co zatem robić? Najlepszą metodą jest regularna, cotygodniowa wymiana zmywaka na czysty. Mając świadomość potrzeby częstej wymiany gąbek do naczyń warto rozważyć wybór ekologicznych produktów – wykonanych np. z celulozy.

– Gąbka kuchenna to produkt niemalże pierwszej potrzeby, który wykorzystujemy nie tylko do mycia naczyń, ale także innych zadań domowych. Aby te czynności były higieniczne, ale także ekologiczne, stworzyliśmy produkt przyjazny naturze. Zmywak celulozowy z kolekcji Paclan For Nature jest miękki i wygodny w użytkowaniu, ale jego największą zaletą jest proekologiczny skład – został wytworzony z materiałów naturalnych lub odzyskanych w procesie recyklingu. Pianka powstała z celulozy, a warstwa ścierająca – fibra sisal – z włókien agawy i przetworzonych butelek PETopowiada Marta Krokowicz, Brand Manager marki Paclan.

Niepozorna gąbka do naczyń to tykająca „bomba” z bakteriami. Nie czekajmy z wymianą na nową do czasu, kiedy powierzchnia ścierająca będzie w kiepskim stanie i pojawi się stęchła woń. Wymieniajmy ją co tydzień – to dobre dla naszego samopoczucia i przede wszystkim zdrowia.

Lżejszy kapuśniak na wędzonym kurczaku. Mniej kalorii, tak samo pyszny. PRZEPIS

Po świąteczno-noworocznym ucztowaniu chyba każdy zaczyna liczyć kalorię. Mieliśmy ogromną ochotę na kapuśniak, ale tym razem zrobiliśmy go w lżejszej wersji na wywarze z wędzonego kurczaka.

Przepis na lekki kapuśniak

Składniki: 2 ćwiartki z kurczaka, 700 gramów kapusty kiszonej, 2 cebule, 4-5 ziemniaków, 2 marchewki, liście laurowe, ziele angielskie, majeranek, sól, pieprz.

Jak zrobić lekki kapuśniak?

  • Przygotuj średniej wielkości garnek na zupę.
  • Cebulę posiekaj, następnie zrumień ją lekko w suchym garnku – to nada zupie aromatu.
  • Kapustę posiekaj i dodaj do garnka.
  • Włóż także ćwiartki z kurczaka.
  • Dopraw majerankiem, zielem angielskim, liśćmi i pieprzem.
  • Wlej wodę do wysokości 3/4 garnka.
  • Gotuj pod przykryciem przez godzinę – aż kapusta zrobi się miękka.
  • W międzyczasie obierz ziemniaki i marchewkę, następnie pokrój w kostkę i ugotuj w niewielkiej ilości wody, dodaj do zupy razem z wodą i gotuj jeszcze 5 minut, dopraw solą.
  • Mięso wyjmij, przestudź, oddziel od kości i chrząstek, dodaj do zupy.

Tych wędlin nie znajdziecie już w sklepach. “Kiełbasiany król” Henryk K. zatrzymany w Argentynie

Kiedyś kiełbasy, szynki i inne wędliny z jego imieniem i nazwiskiem na etykiecie można było znaleźć praktycznie w każdym sklepie w Polsce. Mięsne imperium Henryka K. upadło, a on sam uciekł do Argentyny.

Jak pod koniec grudnia informowały media, Henryk K. został namierzony w Buenos Aires i tam zatrzymany. Obecnie znajduje się w areszcie domowym, gdzie czeka na postępowanie ekstradycyjne, w ramach którego ma zostać sprowadzony do Polski.

O co oskarżony jest Henryk K.? List gończy za “kiełbasianym królem” wydano w pierwszej połowie 2020 roku. Jest oskarżony o malwersacje podczas obrotu fakturami, a ich wysokość sięga aż 800 mln zł. Grozi mu 15 lat więzienia.

Henryk K. to były prezes i udziałowiec Zakładów Mięsnych Henryk Kania, które w wyniku ogromnych strat musiały ogłosić upadłość. Firma mieściła się Pszczynie i była jednym z największych producentów wędlin w Polsce.

Mini kebaby z piekarnika. To jest prawdziwa imprezowa petarda! PRZEPIS

Duże “WOW” gwarantowane, gdy tylko pojawią się na stole. Zrobiliśmy mini kebaby, takie do wzięcia w rękę nawet bez talerzyka, i to był największy hit całej imprezy.

Przepis na mini kebaby

Składniki: 1 kg mięsa z udek kurczaka lub pół na pół z piersiami, 4 ząbki czosnku, 4 łyżki papryki w proszku plus papryka ostra do smaku, łyżka kuminu mielonego, 3 łyżki jogurtu naturalnego, 2 łyżki oleju, sól, pieprz, około 8 małych ziemniaków, będziesz potrzebować też małych patyczków do szaszłyków, ewentualnie wykałaczek.

Jak zrobić mini kebaby?

  • Czosnek drobno posiekaj, następnie rozetrzyj z solą na pastę – najłatwiej zrobić to w moździerzu lub na desce przy pomocy noża lub widelca.
  • Mięso pokrój w miarę jak najcieńsze płatki, przełóż do miski, dodaj czosnek, paprykę w proszku, kumin, sól, pieprz oraz jogurt naturalny. Dokładnie wymieszaj przy pomocy dłoni, wstaw do lodówki na minimum kilka godzin, a najlepiej na noc, aby mięso się zamarynowało.
  • Ziemniaki dokładnie umyj, przekrój na połówki.
  • Zamarynowane mięso nabijaj na patyczki, formując owalne kababy, każdy nabij na połówkę ziemniaka i ustaw pionowo w naczyniu do zapiekania.
  • Piecz w temp. 180 stopni przez 50 minut.

Rada: mini kebaby podaliśmy z domowym sosem czosnkowym – przepis znajdziecie na dole tego wpisu.

Domowy sos czosnkowy. Jak zrobić? Naszym zdaniem najlepszy przepis

Polecamy też nasz hitowy przepis na kebaba XL:

To jest teraz kulinarny hit internetu. Domowy kebab z piekarnika rządzi

Sałatka pieczarkowa z makaronem. Na imprezach zawsze znika jako pierwsza. PRZEPIS

Ci, którzy próbują jej pierwszy raz, zazwyczaj zachwycają się, jaka jest pyszna, choć nie do końca potrafią powiedzieć, z czego została zrobiona. Tymczasem najważniejszym składnikiem tej sałatki są pieczarki. Robiliśmy ją już kilka razy i na imprezach zawsze znika jako pierwsza.

Przepis na sałatkę pieczarkową z makaronem

Składniki: około 700 gramów pieczarek, 250 gramów makaronu w kształcie ryżu (koniecznie z pszenicy durum), 1 średnia cebula, 1 ząbek czosnku, 150 gramów żółtego sera, 5 jajek, puszka kukurydzy, 3-4 ogórki konserwowe, 1 pęczek natki pietruszki, około 5-6 łyżek majonezu, sól, pieprz.

Jak zrobić sałatkę pieczarkową z makaronem?

  • Pieczarki opłucz, osusz, zetrzyj na grubych oczkach, przełóż na rozgrzaną, ale suchą patelnię, oprósz solą – po chwili pieczarki puszczą wodę, trzymaj je na ogniu tak długo, aż cała zupełnie odparuje. Często mieszaj. Pozostaw do wystygnięcia.
  • Makaron ugotuj w osolonej wodzie, odcedź, pozostaw do ostygnięcia.
  • Jajka ugotuj na twardo, posiekaj.
  • Czosnek bardzo drobno posiekaj, następnie rozetrzyj z solą za pomocą noża lub widelca na papkę.
  • Ser zetrzyj na grubych oczkach.
  • Cebulę bardzo drobno posiekaj, również oprósz solą i rozgnieć widelcem – dzięki temu zrobi się miękka i odda sałatce więcej aromatu.
  • Ogórki pokrój w drobną kostkę.
  • Natkę pietruszki posiekaj.
  • Kukurydzę odcedź.
  • Wszystkie składniki przełóż do dużej miski, dodaj majonez, dopraw pieprzem, dokładnie, ale delikatnie wymieszaj. W razie potrzeby dopraw solą.
  • Sałatkę odstaw do schłodzenia, potem ponownie wymieszaj, aby smaki się połączyły i podawaj.

Rada: tym razem sałatkę podaliśmy w wygodnej imprezowej formie – w liściach sałaty rzymskiej spiętej wykałaczkami. Takie “tacos” każdy może wziąć w dłoń i zajadać nawet bez talerzyka.

Polecamy też nasz przepis na sałatkę gyros:

Sałatka gyros odwrotnie. Imprezowy hit w najlepszym wydaniu. PRZEPIS

Kiedy otwarcie gastronomii? Po tych słowach ministra zdrowia restauratorzy jeszcze bardziej załamani

Jeśli po nowym roku planowaliście wizytę w ulubionej restauracji, nie mamy dla was dobrych wieści. Sądząc po najnowszej wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, gastronomia jeszcze długo pozostanie zamknięta.

Już od 24 października lokale gastronomiczne mogą prowadzić sprzedaż jedynie na wynos lub z dowozem. To ogromny cios dla całej branży – szczególnie cierpią restauracje nastawiane na organizację imprez. Wiele firm już wypadło z rynku. Inne są na granicy wytrzymałości. Przypomnijmy, to już drugi lock down gastronomii w tym roku. Nic więc dziwnego, że wraz z rozpoczęciem sczepień przedsiębiorcy z nadzieją wypatrywali informacji o zniesieniu restrykcji. Niestety, usłyszeli coś zupełnie przeciwnego.

O plany związane z otwarcie gastronomii minister zdrowia Adam Niedzielski był pytany na antenie Radia Zet.

– Jeżeli miałbym dokonywać jakiejś hierarchii elementów, które będą które będą otwierane, to akurat siłownie i restauracje są raczej na końcu tej listy niż na początku – powiedział Adam Niedzielski, dodając, iż najpierw przywracany ma być handel i szkoły.

Według szacunków aż jedna trzecia lokali gastronomicznych nie przetrwa obecnego kryzysu.

Flaki w trzech odsłonach. Każda inna, wszystkie pyszne. Jest też przepis wegański

Wkrótce Sylwester, a to oznacza, że miejsce barszczu na naszych stołach zajmą flaczki. Przygotowaliśmy dla was przepis klasyczny z dodatkiem imbiru, przepis na flaczki włoskie z dużą ilością warzyw i ziół, a także przepis wegański na flaczki z boczników dla tych, którzy nie chcą nawet myśleć o jedzeniu krowich żołądków. Na pewno znajdziecie swój ulubiony.

Bez tej przyprawy nie ma flaków. Lepszych nie jedliśmy. Jak ugotować? Zobacz przepis

Flaki po rzymsku. Zupełnie inne niż te, które jedliśmy do tej pory. PRZEPIS

Fałszywe flaczki z boczniaków. Przepis na pyszną zupę grzybową bez mięsa

Pieczeń wieprzowa, która wychodzi miękka i soczysta. Mamy na to sprawdzony sposób. PRZEPIS

Wielu z nas popełnia podstawowy błąd podczas przygotowywania pieczeni wieprzowej, przez co wychodzi ona sucha i twarda. Przyczyny? Brak marynaty i obsmażenia, a przede wszystkim zbyt długi czas spędzony w piekarniku. Pieczeń z naszego przepisu jest zawsze miękka, soczysta i po porostu pyszna.

Przepis na pieczeń wieprzową

Składniki: około 1,5 kilogramowy kawałek szynki wieprzowej, 6 ząbków czosnku, 3 cebule, 2 kopiaste łyżki papryki słodkiej w proszku, sól, pieprz, olej, kopiasta łyżka mąki pszennej do zagęszczenia sosu.

Jak zrobić pieczeń wieprzową?

  • Szynkę umyj, oczyść z błon, następnie nakłuj małym nożem z każdej strony – łącznie około 20 razy.
  • Mięso przełóż do miski dobranej tak, aby mieściło się w niej dość ciasno.
  • Dodaj ząbki czosnku przekrojone na pół.
  • Przygotuj zalewę – wodę wymieszaj z solą, na jedną szklankę użyj jednej łyżki soli.
  • Zalewą zalej mięso, aby było całkowicie przykryte, wstaw do lodówki na 24 godziny.
  • Po tym czasie mięso wyjmij, osusz, posyp papryką i pieprzem, polej 2 łyżkami oleju, następnie dłońmi dokładnie wetrzyj przyprawy.
  • Teraz szynkę obsmaż z każdej strony na patelni (wcześniej można ją obwiązać sznurkiem dla zachowania kształtu, jednak nie jest to konieczne), aby zamknąć pory – dzięki temu zachowa ona soczystość.
  • Obsmażone mięso przełóż do brytfanki, obłóż wokół pokrojoną na czwórki cebulą i czosnkiem z zalewy, włóż do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 45 minut, po tym czasie do brytfanki wlej szklankę wody i piecz kolejne 45 minut.
  • Mięso wyjmij, sos własny razem z cebulą zlej do garnka, zmiksuj aż będzie zupełnie gładki.
  • Mąkę  dokładnie rozrób w szklance wody, aby nie było grudek, wlej do sosu, cały czas mieszając, zagotuj, sos zgęstnieje.
  • Pieczeń pokrój na plastry, podawaj z sosem.

Rada: tym razem pieczeń podaliśmy z kopytkami, ale świetnie pasują też do niej wszelkie inne kluski i kasze.

Nie może zabraknąć go na świątecznym stole. Przepis na karpia w galarecie

Karpia w galarecie robimy tylko raz w roku przed Wigilią Bożego Narodzenia. To jeden z naszych ulubionych świątecznych przysmaków.

Przepis na karpia w galarecie

Składniki: 1 płat z karpia, 1 cebula, 1 mała marchewka, garść mrożonego groszku, 2 łyżki żelatyny, 2 szklanki wody, 3 łyżki octu, ziele angielskie, liście laurowe, pieprz, sól.

Jak zrobić karpia w galarecie?

  • Cebulę pokrój na cztery części, wrzuć do suchego garnka i praż przez chwilę.
  • Marchewkę pokrój w plasterki lub w kostkę, dorzuć do cebuli razem z groszkiem.
  • Wlej wodę, dodaj wszystkie przyprawy, zagotuj.
  • Karpia pokrój w porcje, włóż do garnka, gotuj wszystko na małym ogniu przez około 10 minut, wyłącz ogień.
  • Karpia ostrożnie wyjmij, przełóż na półmisek.
  • Cały czas mieszając, do wywaru wsyp żelatynę, musi się całkowicie rozpuścić.
  • Gdy wywar wystygnie, stopniowo polewaj nim kawałki karpia, odstaw do lodówki, aby galareta stężała.

Rada: karpia w galarecie podajemy skropionego cytryną lub octem.

Karp robiony w papierze. Goście będą pysznie zaskoczeni! PRZEPIS

Ten przepis na karpia ma wiele zalet – goście zawsze mają dużo frajdy, odwijając papilot, nie ma przy nim dużo pracy i właściwie nie brudzimy patelni (a jak dobrze pójdzie, to talerza też), a nade wszystko ryba tak przyrządzona jest po prostu niezwykle pyszna.

Przepis na karpia w papierze

Składniki: kawałki fileta z karpia odpowiadające jednej porcji, plasterki czerwonej cebuli, plasterki cytryny, ząbki czosnku pokrojone na połówki, około łyżeczki masła na porcję, gałązki koperku, sól, pieprz. Będziesz potrzebować też arkuszy woskowanego papieru do pieczenia – do kupienia w każdym markecie.

Jak zrobić karpia w papierze?

  • Rybę opłucz, usuń łuski i płetwy, dokładnie osusz, pokrój na porcje, połóż na papierze skórą do dołu.
  • Oprósz solą i pieprzem.
  • Na każdy kawałem ryby połóż plasterek cebuli i cytryny oraz połówkę ząbka czosnku, a także gałązkę koperku, dodaj też masło.
  • Wszystko zawiń w papier niczym cukierka.
  • Tak wykonany papilot połóż na rozgrzanej patelni (zaczynając od strony skóry), trzymaj na niewielkim ogniu przez 4-5 minut, odwróć i ponownie trzymaj przez ten sam czas.
  • Podawaj w całości, niech każdy sam rozwinie swój papilot.

Jeśli nie lubisz posmaku mułu w karpiu, wypróbuj nasz sposób ma marynowanie w mleku:

Co daje namoczenie karpia w mleku? Spróbuj, a już zawsze będziesz tak robić

Groch z kapustą. Kiedyś postne danie, dziś wegański przysmak wigilijny. PRZEPIS

Każdego roku w okresie świąt Bożego Narodzenia wiele osób na nowo okrywa tradycyjny groch z kapustą. Niegdyś było to danie typowo postne, dziś jest prawdziwym przysmakiem wegan zasiadających przy wigilijnym stole. Mamy sprawdzony przepis.

Przepis na groch z kapustą

Składniki: 800 gramów kapusty kiszonej, 400 gramów grochu łuskanego, 2 cebule, płaska łyżka kminku, ziele angielskie, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić groch z kapustą?

  • Groch namocz przez kilka godzin, następnie gotuj w niewielkiej ilości wody do czasu aż zrobi się miękki, ale jeszcze zupełnie się nie rozpadnie. W trakcie gotowania wodę należy uzupełniać, tak by na koniec została cała wchłonięta.
  • Jeśli kapusta jest bardzo kwaśna, możesz przepłukać ją w świeżej wodzie, następnie trzeba ją posiekać, przełożyć do garnka, doprawić kminkiem, pieprzem i zielem angielskim i również ugotować do miękkości tak, aby na końcu cała woda była odparowana.
  • Cebulę posiekaj i przesmaż na oleju aż lekko się zrumieni.
  • Groch i cebulę dodaj do kapusty, wymieszaj, gotuj wszystko często mieszając jeszcze kilka minut. W razie konieczności dopraw solą i pieprzem.
  • Groch z kapustą podajemy na ciepło.

Polecamy też nasz wegetariański przepis na boczniaki po grecku:

Co na Wigilię dla wegetarian? Przepis na boczniaki po grecku

Więcej wegańskich i wegetariańskich przepisów

Dla tych, którym nie chce się gotować, a nawet planować zakupów. Pakiety świąteczne w Żabce

Uwielbiamy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia i godziny spędzone w kuchni, ale wiemy też przecież, że nie każdy ma na to czas i ochotę. Właśnie dla takich osób Żabka przygotowała specjalną ofertę.

Żabka – nowości w ofercie

Święta Bożego Narodzenia nierozłącznie kojarzą nam się z intensywnymi przygotowaniami i wielkimi zakupami. W tym roku będą one nieco inne, dlatego sieć Żabka postanowiła zadbać o to, by klienci mogli znaleźć w jej placówkach wszystko, czego potrzebują do przygotowania tradycyjnych potraw. Decydując się na zakupy w ulubionej, osiedlowej Żabce, można mieć pewność, że będą one szybkie, wygodne i bezpieczne. Wśród nowości w świątecznej ofercie Żabki znalazły się m.in. ręcznie lepione pierogi, uszka, łazanki czy paszteciki. Od 16 grudnia br., po raz pierwszy w ofercie Żabki, dostępny jest także mrożony filet z polskiego karpia.

Żabka – ceny produktów

Karp to nieodłączny element świątecznej tradycji – w ofercie Żabki dostępny jest w formie mrożonego filetu (19,99zł/kg). W przygotowanej przez sieć specjalnie na święta ofercie klienci znajdą także tradycyjne wigilijne potrawy, m.in. ręcznie lepione pierogi z kapustą i grzybami Szamamm (7,99zł/300g), łazanki z kapustą i grzybami Virtu (4,99zł/400g), paszteciki z kapustą i grzybami Virtu (4,99zł/400g), mrożone uszka z grzybami oraz pierogi z kapustą i grzybami Proste Historie (5,99zł/300-500g) czy barszcz czerwony Krakus (5,99zł/1l).

Przed świętami w sklepach Żabka na klientów czeka także bogaty wybór produktów niezbędnych do przygotowania świątecznych wypieków, takich jak regionalne twarogi, a do sałatek i dań na słono – regionalne majonezy. Nie zabraknie także propozycji na słodkie upominki w okolicznościowych opakowaniach.

Więcej wiadomości handlowych

Wiejska sałatka śledziowa z jajkiem i ziemniakami. PRZEPIS

Proste składniki, które świetnie do siebie pasują, to sekret wiejskiej sałatki śledziowej.

Przepis na wiejską sałatkę śledziową

Składniki: około pół kilograma ziemniaków, 1 średnia cebula, 4 jajka, 300 gramów matiasów, 3-4 ogórki konserwowe, 3 łyżki majonezu, łyżka octu, sól, pieprz.

Jak zrobić wiejską sałatkę śledziową?

  • Ziemniaki ugotuj w mundurkach, ostudź, obierz i pokrój w kostkę.
  • Śledzie wymocz przez kilka godzin, osusz, pokrój, skrop octem, przełóż do miski.
  • Jajka ugotuj na twardo, także pokrój w kostkę.
  • Cebulę bardzo drobno posiekaj, oprósz solą i rozgnieć na desce przy pomocy widelca – dzięki temu zmięknie i odda dużo smaku sałatce.
  • Ogórki pokrój w kostkę.
  • Wszystkie składniki przełóż do miski ze śledziami, dodaj majonez, dopraw solą i pieprzem, delikatnie, ale dokładnie wymieszaj, odstaw do schłodzenia.

Sprawdź też inne nasze przepisy na sałatki śledziowe:

6 przepisów na dobre śledzie, które sprawdzą się podczas świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra

Czy jedzenie surowych jajek może wywołać zatrucie? Niestety, salmonella znów wykryta

Służby sanitarne kontrolują jajka trafiające do sklepów i niestety co jakiś czas wykrywają groźne dla naszego zdrowia pałeczki salmonelli. Najbardziej narażone na zatrucie są osoby, które jedzą jajka na surowo.

Pałeczki salmonelli mogą znajdować się zarówno na skorupce jajka, jak i w jego treści. Bardzo dobrym nawykiem jest kilkusekundowe sparzanie jajek we wrzątku przed dalszym wykorzystaniem. Należy pamiętać także, by po kontakcie dłoni ze skorupką dokładnie umyć je ciepłą wodą z mydłem. Jeśli używamy surowych jaj na przykład do przygotowania ciasta, naczynia i przybory kuchenne także należy dokładnie umyć wodą z dodatkiem detergentu. To powinno zminimalizować ryzyko zarażenia.

Wykryta salmonella 

Główny Inspektorat Sanitarny 17 grudnia wydał ostrzeżenie dla konsumentów dotyczące właśnie wykrycia salmonelli na skorupkach i w treści partii jaj. Poniżej szczegółowy opis produktu.

Produkt – Jaja kurze ściółkowe.
Kod na skorupkach jaj – 2PL 14131317
Nr partii – 21.12.2020.O8
Termin przydatności do spożycia – 21.12.2020 r.
Producent – Polskie Fermy Grupa Producentów Sp. z o.o., Włostowa 109 D, 48-317 Korfantów
Ferma z której pozyskano jaja – Ferma Niosek Ząbkiewicz Sp. J., ul. Siemiątkowskiego 18, 05-540 Radzanów
Numer zakładu pakowania jaj: PL 16075903
Dystrybucja w sieci handlowej Stokrotka

Nie należy spożywać jaj, szczególnie na surowo, o numerze partii wskazanych
w komunikacie z uwagi na potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Należy również pamiętać, że bakterie obecne na powierzchni skorupek mogą zostać przeniesione na inne powierzchnie
w wyniku kontaktu z zanieczyszczonymi jajami.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem poinformował o zaistniałej sytuacji Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nysie nadzorującego zakład pakowania jaj.

Czy produkt można zwrócić?

Zakład Pakowania Jaj poinformował sieć handlową Stokrotka o wycofaniu przedmiotowych jaj z obrotu. Konsumenci, którzy zakupili produkt z wymienionych partii w jednym ze sklepów Stokrotka, mogą dokonać zwrotu w najbliższym sklepie sieci. Wszystkim klientom, którzy zwrócą produkt lub jego część wraz z opakowaniem (konieczne do identyfikacji partii produktu) zostanie zwrócony koszt nabycia produktu.

Karp panierowany z marynaty mlecznej. Delikatny i bez posmaku mułu. PRZPEPIS

Tak przygotowanego karpia zajadają nawet ci, którzy dotąd twierdzili, że za karpiem nie przepadają. Jest delikatny, a co najważniejsze, niemal pozbawiony posmaku mułu.

Co daje namoczenie karpia w mleku? Przepis na tę prostą marynatę mogliście już u nas znaleźć:

Co daje namoczenie karpia w mleku? Spróbuj, a już zawsze będziesz tak robić

Tym razem tak zamarynowaną rybę przygotowaliśmy klasycznie – w złocistej panierce.

Przepis na karpia panierowanego z marynaty mlecznej

Składniki: filet z karpia podzielony na kawałki odpowiadające porcji, mleko, jajka, bułka tarta, pieprz, sól, olej.

Jak zrobić karpia panierowanego z marynaty mlecznej?

  • W mleku należy rozpuścić sól – dwie łyżeczki na pół litra. W zalewie umieszczamy kawałki ryby tak, aby były całkiem przykryte.
  • Całość wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Rybę wyciągamy i osuszamy na papierowym ręczniku.
  • Kawałki ryby należy osuszyć papierowym ręcznikiem, zamoczyć w roztrzepanym jaku, następnie obtoczyć w bułce tartej.
  • Smażymy z obu stron aż panierka zrobi się ciemnozłota.

Więcej świątecznych przepisów

Przed świętami chcieli sprzedać Polakom podrobioną kawę znanej marki. Mieli jej całą ciężarówkę

Niestety, kupując markowe produkty spożywcze, szczególnie z niepewnego źródła, nie można mieć stuprocentowej pewności, że są one oryginalne. W Polsce właśnie przejęto ciężarówkę wyładowaną podróbką markowej kawy. Prawdopodobnie miała ona trafić do klientów jeszcze przed świętami.

Krakowscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy zamierzali wprowadzić do obrotu prawie 1200 kg kawy oznaczonej podrobionym znakiem towarowym znanej marki. 39-latek oraz jego 52-letni kolega, za nielegalną działalność odpowiedzą przed sądem.

Podrobiona znana marka kawy

10 grudnia br. policjanci z Wydziału d/w z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie udali się w rejon Prądnika Czerwonego, gdzie przebywać miały osoby trudniące się nielegalnym obrotem towarami spożywczymi znanej marki. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn, którzy początkowo twierdzili, że nie posiadają żadnych zabronionych prawem towarów. Policjanci pomimo tłumaczeń przystąpili do przeszukania, w trakcie którego w pojeździe dostawczym zaparkowanym na terenie posesji ujawnili  ponad 1200 kg kawy opatrzonej znakiem towarowym znanej marki, którego 39-latek oraz 52-latek nie mieli prawa używać.

Mężczyźni swym działaniem spowodowali straty na prawie 200 tysięcy złotych na rzecz firmy posiadającej prawa własności do produktu. W związku z tym obaj sprawcy zostali zatrzymani. W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 200 kartonów kawy z podrobionym znakiem towarowym.

Co im grozi?

Obaj mężczyźni odpowiedzą za obrót produktem oznaczonym podrobionym znakiem towarowym. Grozi im kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nie żyje znany restaurator Jarosław Gasik. Jego biznes mocno ucierpiał przez restrykcje pandemiczne

Jarosław Gasik. Foto: Restauracja Esplanada.

Media podały informację o śmierci znanego restauratora i muzyka z Wielkopolski Jarosława Gasika. Ta smutna wiadomość podawana jest w kontekście problemów, jakie w ostatnim czasie dotknęły jego biznes gastronomiczny w wyniku obostrzeń związanych z koronawirusem.

Jarosław Gasik działał głównie we Wrześni, gdzie 2006 roku kupił zrujnowany Pałac na Opieszynie. Konsekwentnie inwestował w przywrócenie go do dawnej świetności. Zaledwie w sierpniu uruchomił w zabytku elegancką restaurację Esplanada z kuchnią autorską. Niedawno odwiedził ją Robert Makłowicz.

Niestety, nowa restauracja musiała zamknąć drzwi dla gości z powodu rządowych obostrzeń dopuszczających jedynie sprzedaż produktów gastronomicznych z dowozem i na wynos. Dla pałacowej restauracji i całego biznesu Jarosława Gasika był to poważny cios.

Niestety, 11 grudnia Jarosław Gasik nagle zmarł. Jak podał „Super Express”, który powołał się na wypowiedź szefa kuchni Andrzeja Szylara, restaurator miał odebrać sobie życie. Podobnie o sprawie informowało także Radio Września. Informacje te do tej pory nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone. Restaurator miał 56 lat.

“Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morze łez i są takie osoby na myśl o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień” – napisała ekipa Restauracji Margeritta, pierwszego biznesu Jarosława Gasika.


W internecie uruchomiono zrzutkę na dokończenie dzieła Jarosława Gasika, a więc dokończenie rewitalizacji pałacu oraz utrzymanie zatrudnienia personelu Margeritty – potrzeba 3 mln zł.

Jarosław Gasik współtworzył też zespół Milord, który największe sukcesy odnosił pod koniec lat 80.

Krokiety ruskie. Kto jeszcze nie próbował, będzie zaskoczony, jakie są pyszne

Z zewnątrz wyglądają jak każdy inny krokiet, ale wewnątrz – ten farsz jest pysznym zaskoczeniem. Zrobiliśmy krokiety ruskie, a wszyscy zajadali się, aż im się uszy trzęsły.

Przepis na krokiety ruskie

Składniki na naleśniki: szklanka mąki pszennej, niepełna szklanka mleka (4/5), tyle samo wody, 2 jajka, 2 łyżki oleju, ćwierć łyżeczki soli.

Pozostałe składniki: około kilograma ziemniaków, 200 gramów wędzonego boczku, 2 cebule, 500 gramów twarogu półtłustego, sól, pieprz, bułka tarta i jajka do panierowania, olej.

  • Z podanych składników wykonasz około 10 obficie wypełnionych farszem krokietów.

Jak zrobić krokiety ruskie?

Naleśniki:

  • Wszystkie składniki przełóż do dużej miski, następnie zmiksuj na gładkie i dość rzadkie ciasto.
  • Dużą patelnię równomiernie posmaruj olejem i dobrze rozgrzej.
  • Nabieraj ciasto standardową chochlą do zupy i wylewaj na dużą patelnię, od razu nią poruszając, aby rozlało się po całej powierzchni.
  • Smaż przez przez 30-60 sekund aż naleśnik się przyrumieni, następnie obróć na drugą stronę i także smaż do zrumienienia.
  • Przed wylaniem kolejnej porcji ciasta, ponownie posmaruj patelnię olejem.
  • Ten przepis na naleśniki znajdziesz także tutaj.

Krokiety:

  • Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie, utłucz na gładkie purée, od razu dodaj twaróg i dokładnie wymieszaj – pod wpływem temperatury ser się trochę rozpuści, nadając farszowi właściwą konsystencję.
  • Boczek pokrój w kostkę, przesmaż na patelni (jeśli jest dość chudy, dodaj trochę oleju), dodaj drobno posiekaną cebulę i wszystko lekko zrumień.
  • Boczek z cebulą dodaj do ziemniaków, wymieszaj.
  • Na każdy naleśnik nakładaj 2-3 łyżki farszu, załóż boki, następnie zwiń.
  • Krokiety najpierw zanurz w roztrzepanym jajku, następnie obtocz w bułce tartej.
  • Smaż na dużej ilości oleju z obu stron aż krokiety zrobią się ciemnozłote.

Rada: jeśli chcesz przygotować krokiety jarskie, pomiń boczek i dodaj jeszcze jedną cebulę, również wychodzą pyszne.

 

Rozkosznie pyszne kluski z mięsem po gotowaniu rosołu. PRZEPIS

Mamy pełny garnek aromatycznego rosołu, ale też dużo mięsa, które zostało po gotowaniu. Co z nim zrobić? Na przykład te pyszne kluski.

Przepis na kluski z mięsem po gotowaniu rosołu

Składniki:

  • Na ciasto ok. 1,5 kg ziemniaków, 1 jajko, mąka ziemniaczana, sól
  • Na farsz ugotowane mięso i skórki, 2 cebule, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić kluski z gotowanym mięsem?

  • Ugotowane w osolonej wodzie i ostudzone ziemniaki przepuść przez praskę lub dokładnie utłucz – masa musi być zupełnie gładka. Podziel ją na cztery części, jedną wyjmij (ale pozostaw w garnku), a puste miejsce uzupełnij mąką ziemniaczaną. Dodaj żółtko i wyrób jednolite ciasto.
  • Cebulę posiekaj i przesmaż na oleju, dodaj do ugotowanego mięsa.
  • Farsz rozdrobnij przy pomocy blendera, dopraw solą i pieprzem.
  • Z ciasta formuj niewielkie placuszki, na każdy połóż porcję farszu, następnie uformuj okrągłą kluskę.
  • Gotuj w osolonej wodzie 2 minuty po wypłynięciu.

Rada: kluski podaliśmy z okrasą ze zrumienionej cebuli.

Kotlety rybne mielone. Idealne na obiad, ale bardzo dobrze smakują też na zimno. PRZEPIS

Robi się je podobnie do tradycyjnych kotletów mielonych, ale zamiast mięsa wieprzowego, jest biała ryba morska. Świetne na piątkowy obiad i nie tylko. Bardzo dobrze smakują też na zimno.

Przepis na kotlety mielone rybne

Składniki: 400 gramów filetów z białej ryby morskiej, 1 duża cebula, 2 jajka, 4-5 łyżek bułki tartej plus bułka do obtoczenia, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić kotlety mielone rybne?

  • Cebulę drobno posiekaj i przesmaż na odrobinie oleju.
  • Jeśli używasz rybę mrożoną, po rozmrożeniu dokładnie ją osusz. Następnie rybę zmiel, rozdrobnij blenderem lub bardzo drobno posiekaj. Przełóż do miski.
  • Dodaj zrumienioną cebulę, wbij jajka, wsyp bułkę, dopraw solą i pieprzem. Masę dokładnie wymieszaj.
  • Formuj płaskie kotleciki, które obtocz w bułce, następnie smaż z obu stron na ciemnozłoty kolor.

Rada: kotleciki podaliśmy z gotowanymi ziemniakami i prostą sałatką z ogórków kiszonych – przepis znajdziecie na dole wpisu.

Prosta sałatka z ogórków kiszonych lub małosolnych. Idealna do obiadu. PRZEPIS

Biedronka zaczyna wycofywać najtańsze jajka od kur, które całe życie spędzają w klatce

Sieć Biedronka, jeden z liderów handlu detalicznego, zdecydowała się na odważny, ale godny pochwały krok – wycofuje ze sprzedaży jajka kur z chowu klatkowego, tak zwane “trójki”.

W Polsce zdecydowana większość kur niosek mieszka w klatkach i tam znosi jaja. Chcąc zmienić ten stan, w trosce o dobrostan zwierząt, 31 grudnia 2021 roku sieć Biedronka wycofa świeże jaja klatkowe z oferty. Stanie się to 4 lata wcześniej niż pierwotnie zadeklarowany termin. Pierwszym regionem sieci, który wprowadzi tę zmianę, będzie Warszawa, już od 1 stycznia 2021 roku.

W 2019 roku w Polsce blisko 50 milionów kur zniosło ponad 10 miliardów jaj przeznaczonych do spożycia. Zdecydowana większość tych zwierząt spędza całe życie w klatkach. Chów alternatywny – czyli ściółkowy, wolnowybiegowy oraz ekologiczny – stanowi mniej niż 20% udziału w hodowli niosek.

W Biedronce w 2019 r. 25% sprzedaży świeżych jaj stanowiły te od kur z chowu ściółkowego, wolnego wybiegu lub ekologicznego, natomiast w 2018 r. było to 20% świeżych jaj. Dzisiejsza deklaracja oznacza, że od 1 stycznia 2022 roku sieć będzie sprzedawała jedynie jaja oznaczane jako 2,1 lub 0, a wycofa te z symbolem 3.
Proces wycofywania jaj klatkowych rozpoczyna się już teraz, pierwszy region wycofa jaja klatkowe od 1 stycznia 2021 roku. Ponad 150 sklepów sieci Biedronka na terenie Warszawy, obsługiwanych przez centrum dystrybucyjne w Parzniewie, będzie oferowało klientom jaja świeże tylko z chowu alternatywnego.

– Bardzo dokładnie przygotowywaliśmy się do ogłoszenia tej decyzji. To wyzwanie operacyjne także dla naszych partnerów i dostawców. Jednakże wiemy, że tak jak dla nas w Biedronce, dla wielu Polaków dobrostan zwierząt jest bardzo istotny. Nasza decyzja to odpowiedź na oczekiwania konsumentów oraz sygnał do zmiany dla całego rynku – wyjaśnia Marcin Domański, dyrektor handlowy w sieci Biedronka.

Decyzja dotyczy zarówno świeżych jaj sprzedawanych pod markami własnymi Biedronki, jak i marek producentów, które okazjonalnie pojawiają się w sklepach sieci Biedronka, jako uzupełnienie asortymentu. W ciągu najbliższego roku jaja klatkowe będą sukcesywnie wycofywane z kolejnych regionów na terenie kraju.

Aby promować bardziej świadomy wybór konsumentów, Biedronka opracowała też systemy znakowania produktów marki własnej – opakowania produktów służą również do dostarczania informacji klientom na temat ochrony środowiska lub dobrostanu zwierząt. Od 2019 r. sieć wprowadziła m.in. oznakowania dotyczące produktów odpowiednich dla wegan i wegetarian (np. ekologiczny napój owsiany goVEGE czy tofu goVEGE).

Co na Wigilię dla wegetarian? Przepis na boczniaki po grecku

Wegetariański zamiennik ryby po grecku smakuje tak dobrze, że tę potrawę wpisujemy do naszego całorocznego menu. Niezastąpiona będzie jednak na święta, szczególnie, że zapowiedzieli się wegetarianie.

Przepis na boczniaki po grecku

Składniki: 250 gramów świeżych boczniaków, 1 jajko, pół szklanki mleka, 3-4 łyżki mąki, 2 cebule, 2 ząbki czosnku, 2 marchewki, pół selera, 1 papryka czerwona, puszka pomidorów w zalewie, kopiasta łyżka papryki w proszku (najlepiej wędzonej), pęczek natki pietruszki, ziele angielskie, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić boczniaki po grecku?

  • Do miski wbij jajko, wlej mleko, wsyp mąkę i szczyptę soli – wymieszaj rózgą na gładkie ciasto.
  • Na patelni rozgrzej olej. Boczniaki (duże podziel na mniejsze kawałki), zamaczaj w cieśnie, następnie smaż z obu stron aż się lekko zrumienią. Ściągnij z patelni i przełóż na papierowy ręcznik, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
  • Teraz na patelnię wrzuć cebulę pokrojoną w pióra, a gdy się lekko zrumieni, dodaj posiekany czosnek i smaż jeszcze chwilę.
  • Marchewkę i seler obierz, zetrzyj na grubych oczkach, paprykę pokrój w paski, wszystko także wrzuć na patelnię, smaż kilka minut często mieszając.
  • Wsyp paprykę w proszku, wymieszaj, dodaj pomidory, dopraw zielem angielskim, solą i pieprzem. Duś około 10-15 minut. Na koniec dodaj posiekaną natkę.
  • Na dno półmiska wyłóż połowę sosu, na nim ułóż boczniaki i przykryj drugą połową.

Rada: boczniaki po grecku można podać na ciepło lub schłodzić – wówczas smaki się przegryzą.

Bouef strogonow według oryginalnego przepisu. Zdecydowanie najlepszy

Bouef strogonow to nie gulasz, leczo czy bogracz, choć bardzo często jest z nimi mylony. Stanowi zupełnie odrębną potrawę wyróżniającą się smakiem, konsystencją i składnikami. Przyrządzony według klasycznej szkoły – dawno temu jedliśmy taki gdzieś w trasie, już nawet nie pamiętamy dokładnie gdzie, wspomnienie smaku jednak pozostało. Długo szukaliśmy przepisu na właśnie takiego strogonowa – i niedawno znaleźliśmy go u Jakuba Kuronia, któremu z kolei przekazał go ojciec Maciej Kuroń. Zrobiliśmy prawie identycznie. Coś wspaniałego!

Przepis na bouef strogonow

Składniki: 500 gramów wołowiny (najlepsza będzie polędwica, ale może być też rostbef czy antrykot), 2 średnie cebule, 250 gramów pieczarek, 300 ml śmietanki 30 proc., łyżeczka koncentratu pomidorowego, 2 łyżeczki gładkiej musztardy, olej pół na pół z masłem, sól, pieprz.

Jak zrobić bouef strogonow?

  • Wołowinę pokrój w paseczki.
  • W głębokiej patelni rozgrzej olej z masłem, równomiernie rozłóż kawałki mięsa i trzymaj bez mieszania przez 1-2 minuty – chodzi o to, żeby mięso się “zamknęło” i nie puściło wody.
  • Teraz na patelnię wrzuć cebulę pokrojoną w pióra i pieczarki w zależności od wielkości pokrojone w połówki lub ćwiartki.
  • Smaż wszystko 3-4 minuty na sporym ogniu, często mieszając.
  • Zmniejsz ogień i wlej na patelnię śmietankę, od razu wymieszaj, dodaj koncentrat i musztardę, dopraw solą i pieprzem, raz jeszcze dokładnie wymieszaj, gotuj bez przykrycia przez około 5 minut – aż danie nabierze odpowiedniej konsystencji.
  • Bouef strogonow podajemy od razu, raczej nie należy go odgrzewać.

Rada: bouef strogonow najlepiej smakuje podany ze świeżą bagietką i ogórkiem kiszonym.

Według brytyjskiego profesora to najgorsze polskie danie. Jego wpis oburzył wiele osób

Jeden z przysmaków kuchni polskiej – galareta, zimne nóżki lub też studzienina – zupełnie nie przypadła do gustu brytyjskiemu profesorowi pracującemu w Polsce. Ben Stanley podzielił się swoimi wrażeniami w internecie i wywołał lawinę komentarzy.

Galareta w Polsce to prawdziwy przysmak. Najczęściej przyrządza się ją na różnego rodzaju okazje i święta. Jako “lorneta i meduza” królowała w menu restauracji w PRL, wciąż jednak jest popularna. Uczciwie zrobiona, nie potrzebuje dodatku żelatyny. Skropiona octem stanowi prawdziwy przysmak. Zupełnie innego zdania jest jednak Ben Stanley, brytyjski profesor Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS w Warszawie, o czym raczył napisać na Twitterze. Według niego galareta to najgorsze, co ma do zaoferowania kuchnia polska.

„Właśnie przypomniałem sobie o najgorszym, co ma do zaoferowania polska kuchnia. Rozdrobnione mięso z warzywami w galarecie. Wygląda na to, że ktoś próbował wykorzystać rzeczy, które normalnie znajdują się na dnie kosza na śmieci. A smakuje jeszcze gorzej” – napisał Ben Stanley.

Jego post wywołał falę komentarzy. Większość osób próbuje wyprowadzić Stanleya z błędu, zalecając, by spróbował prawdziwej galarety zrobionej według domowego przepisu – koniecznie skropionej octem, najlepiej w towarzystwie czystej. Inni wrzucają kamyczek do ogródka profesora, przypominając, że brytyjska kuchnia ma miano jednej z najgorszych na świecie, a nawyki żywieniowe anglików bywają odpychające.

Jednak wcale niemało jest też komentarzy solidaryzujących się z angielskim profesorem. Te osoby zarzekają się, że też nigdy nie tykają galarety. Kto inny słusznie zwraca uwagę, że przecież potrawa ta nie jest wyłącznie polską specjalnością, występuje na przykład w kuchni francuskiej.

W Kulinarnej Polsce zdecydowanie zaliczamy się do miłośników galarety i mamy nadzieję, że profesor Stanley będzie miał jeszcze okazję spróbować takiej porządnie zrobionej, we właściwym towarzystwie. W razie czego, służymy przepisem:

Zimne nóżki, czyli najlepsza zakąska do wódeczki. Przepis na galaretę wieprzową

Wegańska zupa z tofu i makaronem ryżowym. Rozgrzewa! PRZEPIS

Niezwykle aromatyczna i rozgrzewająca, bez grama mięsa, a przy tym łatwa w przygotowaniu. Dziś mamy dla was przepis na wegańską zupę z tofu i makaronem ryżowym.

Przepis na wegańską zupę z tofu i makaronem ryżowym 

Składniki: 1 cebula, około 3 cm kawałem świeżego imbiru i podobna ilość świeżej kurkumy (jeśli nie możecie zdobyć, można pominąć), 3 ząbki czosnku, kopiasta łyżka proszku curry lub podobna ilość pasty curry, około 150 gramów tofu, 1 marchewka, pół świeżej papryki, kilka suszonych grzybków mun, około 50 gramów makaronu ryżowego, 200 ml mleka kokosowego, sok z połowy limonki lub cytryny, sos sojowy, ewentualnie sól, olej.

  • Składniki na 2-3 porcje.

Jak zrobić wegańską zupę z tofu?

  • W garnku rozgrzej trochę oleju i przesmaż na nim cebulę pokrojoną w pióra.
  • Czosnek, imbir i kurkumę obierz, drobno posiekaj, następnie rozetrzyj za pomocą noża lub widelca na pastę.
  • Pastę dodaj do cebuli, wymieszaj i smaż jeszcze minutę.
  • Teraz do garnka wsyp curry lub dodaj pastę curry, ponownie wymieszaj, dodaj tofu pokrojone w kostkę, paprykę pokrojoną w paski i marchewkę w słupki oraz grzybki mun, wymieszaj.
  • Wlej około 3 szklanek wody, zagotuj i trzymaj na ogniu pod przykryciem przez około 10 minut.
  • Do zupy wlej mleko kokosowe, wymieszaj, dodaj makaron, wyciśnij sok z limonki lub cytryny, dopraw sosem sojowym i ewentualnie solą, wyłącz ogień i odczekaj około 3 minut aż makaron zmięknie. Od razu podawaj.

Bitki wieprzowe w rumianym sosie. Idealne na obiad. PRZEPIS

Gdy na obiad są bitki, wszyscy z niecierpliwością zaglądają do kuchni. Mięciutkie, aromatyczne, zanurzone w dużej ilości sosu – po prostu pyszne.

Przepis na bitki wieprzowe

Składniki: 5-6 plastrów około 1,5 plastrów schabów wieprzowego, 2 cebule, 2 ząbki czosnku, kopiasta łyżka papryki słodkiej w proszku, mąka pszenna do panierowania plus 2 łyżki mąki pszennej na zasmażkę do zagęszczenia sosu, sól, pieprz, listki laurowe, ziele angielskie, olej.

Jak zrobić bitki wieprzowe?

  • Kawałki schabu rozbij tłuczkiem jak na kotlety schabowe.
  • Oprósz solą i pieprzem, następnie obtocz w mące.
  • Na głębokiej patelni rozgrzej olej i przesmaż bitki z obu stron aż lekko się zrumienią, zdejmij i odłóż.
  • Teraz na patelnię wrzuć posiekaną cebulę, dość dobrze zrumień, dodaj posiekany czosnek, smaż jeszcze chwilę, wsyp paprykę i wymieszaj, aby połączyła się z tłuszczem.
  • W następnym kroku na patelnię wsyp z mąkę, także dokładnie wymieszaj z tłuszczem (nie może być go zbyt mało), robiąc zasmażkę.
  • Wlej około 2 szklanek wody, mieszając wszystko za pomocą rózgi, zagotuj sos – zgęstnieje.
  • W tym kroku sos możesz zmiksować, tak zrobiliśmy tym razem, jednak nie jest to konieczne.
  • Do sosu włóż bitki, dopraw solą, pieprzem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim.
  • Duś pod przykryciem na małym ogniu przez około 15 minut.

Rada: bitki podaliśmy z tłuczonymi ziemniakami, ale równie dobrze sprawdzą się wszelkiego rodzaju kluski i kasze. Są najpyszniejsze z buraczkami – przepis znajdziecie na końcu wpisu.

Buraczki wiórki do obiadu. Przepis na sałatkę z tartych buraczków

Magda Gessler otworzyła restaurację w internecie. Dania w słoikach, ceny nie dla każdego

Foto: Delikatesy "U Fukiera".

Nie można obsługiwać gości na miejscu, otwórzmy dla nich internetową restaurację – na taki pomysł wpadła Magda Gessler. Gotowe dania sprzedawane są w słoikach i można je zamówić przesyłką kurierską lub odebrać osobiście w lokalu. Wszystko pięknie, gdyby nie… te ceny.

Branża gastronomiczna po wprowadzeniu zakazu obsługiwania gości na miejscu przeżywa prawdziwy kryzys. Część lokali odpuściła i zamknęła się na cztery spusty, inne robią co mogą, aby przekonać klientów do zamawiania na wynos. To jednak niejedyne opcje, co właśnie udowadnia Magda Gessler. Jej warszawska restauracja “U Fukiera” właśnie otworzyła się w internecie. Sklep sprzedaje dania w słoikach, wędliny, sery i inne delicje.

Delikatesy “U Fukiera”. Co można kupić?

Oferta delikatesów z pewnością będzie cieszyła się dużym zainteresowaniem przed nadchodzącym Bożym Narodzeniem, tym bardziej, że oferują one wiele tradycyjnych potraw. Nie ma wątpliwości, że produkty firmowane przez Gessler przygotowywane są bardzo pieczołowicie, ceny jednak dla wielu osób mogą okazać się zaporowe.

Na przykład bigos w słoiku o pojemności 900 ml kosztuje 60 zł, tyle samo trzeba zapłacić za gołąbki cielęce w sosie pomidorowym, kapusta kiszona 18 zł, ogórki kiszone 19 zł, flaki po warszawsku zaś 50 zł, a rosół 49 zł. Pół kilograma kiełbasy wiejskiej w sklepie Gessler kosztuje 23 zł, pół kilograma baleronu 25,50 zł.

Dostawa kurierem

Do cen produktów należy jeszcze doliczyć dostawę, która kosztuje 25 zł, chyba że nasze zamówienie opiewa na kwotę powyżej 250 zł, wówczas przesyłka jest gratis. Frykasy wysyłane są tylko do czwartku, aby przez weekend nie leżały w magazynach firmy kurierskiej.

Sklep zapowiada, że wkrótce na jego wirtualnych półkach pojawią się produkty typowo świąteczne.

Sałatka śledziowa z buraczkami. Zawsze robimy na święta. PRZEPIS

Ma nieziemski kolor i nieziemski smak. Sałatka śledziowa z buraczkami świetnie sprawdzi się podczas nadchodzących świąt.

Sałatka śledziowa z buraczkami

Składniki: 600 gramów filetów śledziowych alla matias, 2 cebule (mogą być czerwone), 2 średnie buraki, 300 ml śmietany 18 proc., 3 łyżki dobrego majonezu, 1 łyżka tartego chrzanu, pęczek koperku, pieprz.

Jak zrobić sałatkę śledziową z buraczkami?

  • Śledzie odsącz solanki, następnie namocz w świeżej wodzie przez kilka godzin – najlepiej zostawić je na noc. Wymoczone pokrój na mniejsze kawałki.
  • Buraki ugotuj pod przykryciem bez obierania, następnie ostudź, obierz i pokrój w kostkę.
  • Cebulę pokrój w pióra, koperek posiekaj.
  • Wszystkie składniki przełóż do miski, dodaj śmietanę, majonez i chrzan, dokładnie, ale delikatnie wymieszaj.
  • Sałatkę wstaw do lodówki na kilka godzin, aby smaki się przegryzły, a buraczki puściły kolor, następnie ponownie delikatnie wymieszaj.

Rada: do sałatki może też dodać obrane winne jabłko pokrojone w kostkę.

Ogromne kolejki przed restauracjami McDonald’s w całej Polsce. To efekt “Burgera Drwala”

Materiały prasowe/screen.

Branża gastronomiczna przeżywa ogromny kryzys w związku z zakazem obsługi klientów na miejscu, McDonald’s ze swoim systemem McDrive chyba jednak nie narzeka na brak klientów. W ostatnich dniach przed restauracjami ustawiły się ogromne kolejki wygłodniałych ludzi. Tak zareagowali na ponowne wprowadzenie do menu “Burgera Drwala”.

Internet został wręcz zasypany zdjęciami obrazującymi ogromne kolejki ustawiające się pod restauracjami McDonald’s w całej Polsce – zarówno w samochodach, jak i klientów, którzy po prostu przyszli zamówić na wynos.

“Burger Drwala” znów McDonald’s

To efekt ponownego wprowadzenia do menu “Burgera Drwala”. Kanapka ma wielu wielbicieli, jednak za fenomen może odpowiadać fakt, że ludzie po prostu bardzo stęsknili się za jedzeniem poza domem. Wprowadzenie burgera poparte, jak przystało na McDonald’s, dużą kampanią reklamową, spowodowało ogromne zainteresowanie ofertą. Jak relacjonowali klienci, niekiedy zamówienie kanapki wiązało się z godzinnym oczekiwaniem.

Co nowego w McDonald’s?

“W tegorocznej ofercie każdy znajdzie coś dla siebie. Miłośnicy różnorodnych połączeń smakowych z pewnością wybiorą nowość – burger Drwala z żurawiną. Tworzy go soczysta wołowina, rozpływający się ser, chrupiący bekon oraz warzywa w towarzystwie przełamującego smak, lekko słodkiego sosu żurawinowego. Na tradycjonalistów czeka burger w wersji klasycznej, a na miłośników mocnych wrażeń smakowych – Drwal na ostro z dodatkiem papryczki jalapeno i pikantnego sosu. W ofercie można znaleźć także Drwala z kurczakiem w złocistej, chrupiącej panierce oraz Drwala Podwójnego z konkretną porcją grillowanej wołowiny” – zachwala swoje zimowe menu McDonald’s.

Buraczki wiórki do obiadu. Przepis na sałatkę z tartych buraczków

Samodzielnie przygotowane buraczki biją na głowę każdy sklepowy produkt. To pyszny i zdrowy dodatek do obiadu.

Przepis tarte buraczki do obiadu

Składniki: około 0,5 kg buraków (najlepiej małych, szybciej się ugotują), 1 czerwona cebula, 3 łyżki oleju, 2 łyżki octu, sól, pieprz.

Jak zrobić buraczki wiórki?

  • Buraki umyj, następnie bez obierania ugotuj pod przykryciem do miękkości – w zależności od wielkości potrwa to około godziny.
  • Ugotowane buraki ostudź, obierz, następnie zetrzyj na grubych oczkach.
  • Cebulę drobno posiekaj, oprósz solą i lekko rozgnieć na desce za pomocą widelca – dzięki temu zmięknie i odda więcej smaku sałatce. Gotową dodaj do buraków.
  • Do sałatki wlej olej i ocet, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wymieszaj.

Rada: do przygotowania buraczków najlepiej użyć octu jabłkowego.

Sałatka norweska z wędzonym łososiem i ziemniakami. PRZEPIS

Wędzony łosoś, ziemniaki, por i zielony groszek – te składniki świetnie współgrają ze sobą w sałatce norweskiej.

Przepis na sałatkę norweską z wędzonym łososiem i ziemniakami

Składniki: 4-5 średniej wielkości ziemniaków, 200 gramów łososia wędzonego, 2 garście mrożonego groszku, 1 średni por, 3 łyżki dobrego majonezu, 1 łyżka chrzanu tartego, 1 łyżka musztardy francuskiej, sól, pieprz.

Jak zrobić sałatkę norweską z wędzonym łososiem i ziemniakami?

  • Ziemniaki umyj, ugotuj w mundurkach, ostudź, obierz i pokrój w dużą kostkę. Przełóż do miski.
  • Groszek wrzuć do gotującej się wody na 2 minuty, odcedź, także przełóż do miski.
  • Dodaj kawałki łososia, por pokrojony w półplasterki, majonez, musztardę i chrzan, dopraw solą i pieprzem, wszystko dokładnie, ale delikatnie wymieszaj.
  • Sałatkę odstaw do lodówki na minimum godzinę, aby smaki się przegryzły, ponownie delikatnie wymieszaj i podawaj.

Makaron smażony z warzywami. Przepis wegański

Szybki obiad z warzywami w roli głównej z azjatyckim sznytem. Makaron ryżowy z warzywami jest bardzo aromatyczny i w 100 procentach wegański.

Przepis na makaron smażony z warzywami

Składniki: 100 gramów cienkiego makaronu ryżowego, 1 średnia cebula, 1 średnia marchewka, 1 ząbek czosnku, pół czerwonej papryki, pół brokułu, 4-5 pieczarek, łyżeczka proszku curry, 3-4 łyżki ciemnego sosu sojowego, olej, sezam do podania.

  • Składniki na 1 dużą porcję lub dwie mniejsze.

Jak zrobić makaron smażony z warzywami?

  • Makaron przygotuj według zaleceń na opakowania – zazwyczaj wystarczy namoczyć go na kilka minut we wrzątku.
  • Brokuł podziel na małe różyczki, wrzuć do gotującej się wody na 2 minuty, od razu odcedź.
  • Czosnek i cebulę drobno posiekaj, paprykę pokrój w paski, marchewkę w cienkie słupki, a pieczarki w plasterki.
  • W woku lub na głębokiej patelni rozgrzej olej.
  • Utrzymując duży ogień wrzuć wszystkie warzywa i smaż 3-4 minuty bardzo często mieszkając, dodaj makaron i proszek curry, smaż nadal mieszając jeszcze 2 minuty, wlej sos sojowy, dokładnie wymieszaj, jeśli trzeba, dopraw solą, raz jeszcze wymieszaj, wyłącz ogień i od razu podawaj posypane uprażonym na sucho sezamem.

Rada: zamiast pieczarek można użyć boczniaków, grzybów mun lub shitake. Niekiedy dorzucamy też fasolkę szparagową (należy ją wówczas podgotować razem brokułem) i papryczkę chili.

Czym różni się kapusta kiszona od kwaszonej? To dwa zupełnie inne produkty

Kapusta kiszona czy kwaszona? Okazuje się, że w handlu pod tymi nazwami mogą występować dwa zasadniczo różniące się produkty. Jeśli przy sklepowej półce macie do wyboru kapustę kiszoną i kwaszoną, bez zastanowienia sięgnijcie po tę pierwszą.

Kapusta kiszona jest bardzo ważnym składnikiem kuchni polskiej. Bez niej nie byłoby króla naszych stołów – tradycyjnego bigosu, nie mówiąc już o kapuśniaku, kwaśnicy czy farszach do pierogów i krokietów. Najlepsza jest oczywiście kapusta kiszona domowej roboty, ale przecież nie wszyscy mamy czas i warunki, aby samodzielnie ją przyrządzać. Jeśli kupujemy kapustę w sklepie, dokładnie przyjrzyjmy się etykiecie. Z pozoru niewielka różnica w nazwie może oznaczać, że mamy do czynienia z produktami wytwarzanymi w inny sposób.

Kapusta przygotowana do kiszenia – tu z dodatkiem marchewki.
  • Kapusta kiszona – jest wytwarzana z szatkowanej kapusty białej, która po zasoleniu zamykana jest w beczkach, kamionkach lub słojach i w nich poddawana fermentacji mlekowej. Naturalnie kiszona kapusta bogata jest w witaminę C oraz dobroczynne dla nas kultury bakterii. W ten sposób zakonserwowana, może być przechowywana przez długie zimowe miesiące.
  • Kapusta kwaszona – jeśli występuje w handlu, przeważnie jest to kapusta, która swoją kwasowość zawdzięcza dodatkowi octu czy kwasku cytrynowego. W jej składzie może być też cukier i inne dodatki, a nawet konserwanty. Jest więc zdecydowanie mnie zdrowa, a użyta w kuchni może nadać gryzącego aromatu naszej potrawie.

Kupując kapustę, warto zwrócić nie tylko uwagę na informacje z etykiety, ale też wygląd samego produktu. Kapusta kiszona zazwyczaj ma jasną barwę, kwaszona zaś przybiera kolor żółty.

Omlet z pomidorami i serem. Świetny na śniadanie albo szybki obiad. PRZEPIS

Ten przepis wiele lat temu znaleźliśmy w książce z kuchnią włoską i od tamtej pory robimy  regularnie, bo to nie tylko pyszne i pożywne, ale też niezwykle proste i szybkie w przygotowaniu danie. Idealnie na śniadanie, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyrządzić je na szybki obiad.

Przepis na omlet z pomidorami i serem

Składniki: 3 jajka, 3 łyżki wody lub mleka, 1 mała cebula, 1 ząbek czosnku, 3-4 dojrzałe pomidory lub puszka pomidorów w zalewie 400 g, masło pół na pół z oliwą, łyżeczka suszonego oregano, sól, pieprz, parmezan lub inny dojrzewający ser do podania.

Jak zrobić omlet z pomidorami?

  • Jajka wbij do miseczki, dodaj wodę lub mleko oraz szczyptę soli, dokładnie rozrób.
  • Na patelni rozgrzej oliwę i masło, wlej jajka, smaż przez około 2 minuty aż omlet się zrumieni, następnie obróć (najłatwiej zrobić to przy pomocy talerza) i smaż jeszcze dwie minuty. Omlet zdejmij i odłóż.
  • Na tej samej patelni rozgrzej jeszcze trochę masła i oliwy, wrzuć drobno posiekane cebulę i czosnek, przesmaż do lekkiego zrumienienia.
  • Jeśli używasz świeżych pomidorów, sparz je we wrzątku, obierz ze skórki i pokrój. Jeśli masz puszkowane, po prostu wlej je na patelnię razem z zalewą i rozdrobnij.
  • Dopraw oregano, solą i pieprzem, duś około 5 minut.
  • Omlet pokrój w grube paski, rozłóż na sosie i posyp startym serem. Od razu podawaj.

Rząd zdecydował, ile osób można zaprosić na Wigilię i świąteczny obiad. Boże Narodzenie w czasie epidemii

Rząd wprowadzał już najróżniejsze obostrzenia, nakazy i zakazy, aby zwalczyć epidemię koronawirusa, ale większość z nich przestaje obowiązywać, gdy przekraczamy próg naszego domu. Zbliżają się jednak święta Bożego Narodzenia spędzane przez Polaków w rodzinnym gronie, więc i ta sfera została właśnie uregulowana.

Jakie będą święta w czasie epidemii?

Końca epidemii niestety nie widać, a rząd dostosowuje obostrzenia do zmieniających się okoliczności. I tak na przykład, o czym już informowaliśmy, od najbliższej soboty otwarte zostaną galerie handlowe, ale już nie bary i restauracje czy na przykład kluby fitness, co budzi ogromny sprzeciw przedsiębiorców działających w tych branżach.

Rząd udowodnił już, że w trakcie pandemii nie waha się, by w sposób radyklany wpływać na to, jak Polacy spędzają najważniejsze święta. Tak było w okresie Wszystkich Świętych, gdy w całym kraju zamknięto cmentarze. Tak będzie też w święta Bożego Narodzenia. Jeśli wybieracie się do cioci na obiadek, lepiej sprawdźcie, czy są jeszcze wolne miejsca.

W trakcie weekendu pojawiło się nowe rozporządzenie dotyczące Bożego Narodzenia w trakcie pandemii. W projekcie można przeczytać iż, od 28 listopada do 27 grudnia można organizować spotkania “do pięciu osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie”.

Ile osób na Wigilii i świątecznym obiedzie?

Piotr Müller dopytywany przez dziennikarzy doprecyzował, iż do liczby pięciu osób nie wlicza się domowników zamieszkujących dany lokal.

Czy w przypadku przekroczenia limitu trzeba będzie liczyć się z wizytą policji na przykład w trakcie Wigilii? Trudno to sobie wyobrazić, ale jak już wielokrotnie się przekonaliśmy, w trakcie pandemii wszystko jest możliwe.

Roladki z kurczaka ze szpinakiem gotowane w papilotach. PRZEPIS

Zaprzyjaźniona kucharka pokazała nam bardzo ciekawą metodę na przyrządzenie pysznych roladek z kurczaka ze szpinakiem – nie są smażone czy pieczone, a po zawinięciu w folię aluminiową gotowane w wodzie. Wychodzą niezwykle soczyste i aromatyczne. Same w sobie są też dietetyczne, ale my podaliśmy je z sosem serowym. Niebo w gębie!

Przepis na roladki z kurczaka ze szpinakiem gotowane w papilotach

Składniki na roladki: 3 piersi z kurczaka, 400 gramów mrożonego szpinaku, 1 duża cebula, 2-3 ząbki czosnku, 200 ml śmietanki kremówki 30 proc., sól, pieprz, olej, masło.

Składniki na sos serowy: 1/4 kostki masła, kopiasta łyżka mąki pszennej, 2 szklanki mleka, 200 gramów dobrego sera żółtego (użyliśmy francuskiego mimolette o pomarańczowym kolorze), sól.

Jak zrobić roladki z kurczaka ze szpinakiem gotowane w papilotach?

  • W głębokiej patelni rozgrzej mieszankę oleju i masła, wrzuć drobno posiekane cebulę i czosnek, przesmaż lekko, dodaj rozmrożony szpinak, wymieszaj i duś około 5 minut. Następnie wlej śmietankę, dopraw solą i pieprzem, gotuj bez przykrycia aż śmietanka odparuje, a szpinak nabierze jednolitej konsystencji.
  • Każdą pierś z kurczaka przekrój wzdłuż, następnie rozbij tłuczkiem, uważając, aby nie zrobić dziur – mięso z kurczaka jest bardzo delikatne.
  • Płaty mięsa oprósz solą i pieprzem, nakładaj po łyżce szpinaku, następnie zwiń ściśle w roladkę, zakładając boki.
  • Każdą roladkę ciasno zawiń w folię aluminiową w papilot – jak cukierka.
  • Roladki gotuj we wrzącej wodzie przez około 15 minut, wyjmij, odstaw na kilka minut, następnie rozwiń z folii. Można podawać w całości lub przekrojone.
Gotujące się roladki.

Jak zrobić sos serowy?

  • W rondelku rozpuść masło, wsyp mąkę i wymieszaj, tworząc zasmażkę.
  • Wlej mleko, następnie zagotuj prawie cały czas mieszając, sos łatwo się przypala.
  • Wrzuć ser pokrojony na mniejsze kawałki, mieszaj aż całkowicie się rozpuści.
  • Na koniec dopraw solą.

Rada: roladki podaliśmy z makaronem, ale równie dobrze mogą to być różnego rodzaju kluseczki, gotowane ziemniaki czy kasze.

Rozpacz restauratorów. Rząd nie pozwoli karmić na miejscu co najmniej do 27 grudnia

Po dzisiejszym wystąpieniu premiera Mateusza Morawieckiego w branży gastronomicznej znów zawrzało – restauracje i bary pozostaną zamknięte. Możliwa jest jedynie sprzedaż na wynos. Jednocześnie otwarte zostają galerie handlowe.

Branża gastronomiczna z niecierpliwością oczekiwała ogłoszenia decyzji w sprawie poluzowania obostrzeń i ponownego umożliwienia obsługi klientów w lokalach. Zbliża się okres świąteczno-noworoczny, gdy organizowanych jest wiele przyjęć i imprez. Była by to szansa na przynajmniej częściowe odrobienie strat z ostatnich tygodni. Niestety, nic z tego.

Zamknięte restauracje, otwarte galerie handlowe

Wciąż bardzo wysoka liczba zachorowań, argumentuje rząd, oznacza konieczność utrzymania dotychczas obowiązujących obostrzeń – również zamknięcia stacjonarnej gastronomii – co najmniej do 27 grudnia. Jednocześnie rząd od przyszłej soboty (28 listopada) otwiera galerie handlowe, aby umożliwić Polakom przedświąteczne zakupy. Ze strony restauratorów płynie wiele głosów oburzenia wobec takiego rozwiązania. Branża jest zdania, że obostrzenia uderzają w nią w sposób szczególny i niewspółmierny.

Rząd: Większe ryzyko zarażenia

Według rządowych ekspertów ryzyko zarażenia w sklepie jest dużo mniejsze niż w restauracji, kinie czy sali koncertowej, gdzie te same osoby przebywają ze sobą w zamkniętym pomieszczeniu przez dłuższy czas.

Olaf Lubaszenko schudł aż 80 kg! Aktor przeszedł niesamowitą przemianę i to bez operacji żołądka

Olaf Lubaszenko kilka lat temu i obecnie.

Jeszcze jakiś czas temu wygląd Olafa Lubaszenko budził obawy jego fanów. Bardzo przybrał na wadze i po prostu nie wyglądał zdrowo. To już jednak przeszłość. Aktor jest nie do poznania. Schudł aż 80 kg.

W 2014 roku Lubaszenko miał ważyć ponad 160 kg. Drobny chłopiec z “Krótkiego filmu o miłości” zamienił się w przysadzistego mężczyznę. Znaczne przybranie na wadze spowodowane było problemami zdrowotnymi, ale też niezdrowym trybu życia, do czego aktor przyznawał się w wywiadach.

– W moim przypadku nie dałoby się oddzielić cukrzycy od dwóch poważnych problemów, czyli od otyłości i od towarzyszącej jej depresji. Moja otyłość stała się początkiem problemów z cukrzycą. Mam cukrzycę typu II. Została ona zdiagnozowana przy okazji mojej wizyty u lekarza w sprawie leków na nadciśnienie i żołądek – Lubaszenko opowiadał w wywiadzie dla Super Expresu.

Na szczęście w ostatnich latach aktor się zreflektował, zaczął o siebie dbać i sukcesywnie zrzucać wagę. Jak niedawno podały media, schudł aż 80 kg i waży teraz poniżej setki.

Olaf Lubaszenko uniknął operacji żołądka, choć w pewnym momencie poważnie się do niej przymierzał. Ostatecznie na sukces przełożyła się zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Tak trzymać!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Olaf Lubaszenko (@lubaszenkoo)

Wegańskie curry ze słodkich ziemniaków. Pomysł na wykorzystanie batatów. PRZEPIS

Jeszcze niedawno egzotyczne i trudno dostępne, dziś można je znaleźć niemal w każdym supermarkecie. Lubimy bataty, nazywane też słodkimi ziemniakami, a ostatnio zrobiliśmy z nich pyszne wegańskie curry.

Przepis na wegańskie curry z batatów 

Składniki: około 700 gramów batatów (średnio 3 sztuki), 2 cebule, 2 ząbki czosnku, około 2 cm kawałek świeżego imbiru, 1 papryka czerwona, puszka mleka kokosowego 400 ml, 1 dojrzały pomidor lub łyżka przecieru pomidorowego, kopiasta łyżka przyprawy curry, olej.

Jak zrobić wegańskie curry z batatów?

  • Czosnek oraz imbir obierz, drobno posiekaj, oprósz solą, następnie rozetrzyj na pastę w moździerzu lub na desce za pomocą noża.
  • Cebulę i paprykę pokrój w kostkę.
  • Bataty obierz. Obieraczką do jarzyn wytnij trochę cieniutkich chipsów, resztę ziemniaków pokrój w grubą kostkę.
  • W głębokiej patelni rozgrzej kilka łyżek oleju, wrzuć chipsy, smaż przez około 2-3 minuty, raz obracając, zdejmij z patelni i przełóż na papierowy ręcznik, aby odsączyć je z tłuszczu.
  • Na patelnię wrzuć cebulę, smaż 3 minuty, dorzuć pastę czosnkowo-imbirową oraz paprykę i bataty i smaż kolejne 3 minutu, często mieszając.
  • Teraz na patelnię wsyp curry, wymieszaj, aby połączyło się z tłuszczem, to wyciągnie z niego najwięcej aromatu.
  • Wlej mleko kokosowe oraz pół szklanki wody, wymieszaj i gotuj wszystko pod przykryciem przez około 8 minut.
  • Na koniec dodaj obranego i drobno pokrojonego pomidora lub łyżkę przecieru, wymieszaj i gotuj jeszcze 2-3 minuty.
  • Curry rozlej do miseczek, podawaj z przygotowanymi wcześniej chipsami.

Sałatka z wędzonej makreli z jajkiem. PRZEPIS

Bardzo smaczna, a zarazem prosta sałatka z makreli z jajkiem, która z dodatkiem świeżego pieczywa świetnie sprawdza się na śniadanie lub kolację, ale równie dobrze można zabrać ją ze sobą w pudełku do pracy lub na piknik.

Przepis na sałatkę z wędzonej makreli z jajkiem

Składniki: 1 wędzona makrela, 3 jajka ugotowane na twardo, 1 mała cebula czerwona, pęczek koperku, 2 łyżki majonezu, łyżka musztardy francuskiej, sól, pieprz.

Jak zrobić sałatkę z makreli?

  • Rybę dokładnie oczyść z ości, kawałki przełóż do miski – staraj się, aby nie były bardzo rozdrobnione.
  • Cebulę pokrój w pióra, koperek posiekaj, dodaj do makreli.
  • Dodaj również obrane i pokrojone na połówki jajka, posiekany koperek, majonez i musztardę.
  • Dopraw solą (pamiętaj, że wędzona ryba jest już słona) oraz pieprzem.
  • Wszystko delikatnie wymieszaj i podawaj z pieczywem.

Rada: do przygotowania sałatki można użyć też innych ryb wędzonych o białym mięsie, na przykład dorsza.

Sprawdzili skuteczność popularnych tabletek do zmywarek. Najlepsze wcale nie są najdroższe

W reklamach wszyscy producenci tabletek do zmywarek obiecują, że nasze naczynia będą błyszczeć niczym kryształ. W praktyce ze skutecznością tych detergentów bywa różnie. Jedne lepiej radzą sobie z silnymi zabrudzeniami, inne nie pozostawiają smug, ważne jest także utrzymanie naszego sprzętu we właściwej kondycji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę najpopularniejsze marki tabletek do zmywarek dostępne w polskich sklepach. Jeden produkt zdeklasował pozostałe i wcale nie jest najdroższy.

Naczynia lśniące czystością? Wnętrze zmywarki bez odkładającego się kamienia i osadów? Które z tabletek myjących sprawdzą się u ciebie najlepiej? Coraz częściej konsumenci chcą, aby jedna tabletka do zmywarki miała wiele funkcji, a dodatkowo jej cena była przystępna dla kieszeni. Nabłyszczają, chronią zmywarkę, usuwają zabrudzenia – tak deklarują producenci. Czy na pewno? Inspekcja Handlowa sprawdziła to w swoich laboratoriach.

– Po bardzo dobrze przyjętych przez konsumentów i rynek testach proszków do prania przyszła kolej na tabletki do zmywarek. Widzimy ogromną potrzebę przygotowywania niezależnych testów porównawczych. Na polskim rynku brakuje takich zestawień, dlatego będziemy cyklicznie pokazywać wyniki naszych badań. W kolejnej odsłonie cyklu „UOKiK testuje” pomożemy konsumentom wybrać płyny do mycia naczyń mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Przetestowano 10 najpopularniejszych marek tabletek do zmywarek wytypowanych na podstawie rozeznania rynku, które przeprowadziła Inspekcja Handlowa w supermarketach, dyskontach i drogeriach. Trzy z nich to marki własne: Lewiatana, Biedronki i Lidla. Wszystkie tabletki mają formułę wielofunkcyjną, głównie „all in one” (pol. wszystko w jednym) – czyli oprócz standardowych funkcji myjących posiadają dodatkowe, wskazane przez producenta właściwości np. nabłyszczanie czy zmiękczanie wody.

Badania wykonali pracownicy akredytowanego laboratorium UOKiK w Bydgoszczy we wrześniu. Tabletki przeszły w sumie 60 różnych testów, podczas których uzyskaliśmy 750 wyników cząstkowych.

 

Co sprawdzono?

Zbadano, w jaki sposób tabletki radzą sobie z kilkoma rodzajami zabrudzeń pozostawionych na różnych naczyniach przez 3, 24 oraz 72 godziny. Wybrano popularne zabrudzenia, powszechnie uważane za trudne do usunięcia:

  • zaschniętą owsiankę, która podczas mycia zachowuje się podobnie jak zabrudzenia z innych gęstych i kleistych potraw bogatych w skrobię, takich jak kasze, makarony, ziemniaki czy ryż;
  • przypalone mleko, aby sprawdzić, jak tabletki radzą sobie ze zmywaniem mocno przywierających potraw, takich jak jajecznica, omlet czy sosy;
  • osady z kawy czy herbaty.

Oceniono również, czy masa netto i liczba tabletek są zgodne z deklaracją producenta na etykiecie, czy produkt rozpuszcza się całkowicie w trakcie mycia oraz czy nie pozostawia smug i nadaje naczyniom połysk.

Co stwierdzono?

Testy pokazały, że efektywność mycia zależy od rodzaju zabrudzenia oraz czasu, na który pozostawiliśmy brudne naczynia. Im dłużej czekają one na umycie, tym gorzej tabletki radzą sobie z usunięciem zabrudzeń. Po 3 godzinach średnia skuteczność mycia wyniosła 96 proc. Jeżeli naczynia czekały na zmywanie jeden dzień, skuteczność spadała do 89 proc. Kolejne 2 dni zmniejszały ją do niecałych 84 proc.

Najlepsze w działaniu okazały się tabletki marki Finish – usunęły wszystkie zabrudzenia, nawet te trzydniowe, ze 100-procentową skutecznością. Niemalże równie dobrą skutecznością wykazały się Filip i W5. Najgorzej z brudem poradziły sobie tabletki marki Kraft – pozbyły się zabrudzeń w niecałych 80 proc.

Z badań wynika, że najłatwiejsze do usunięcia były osady z kawy, najtrudniejsze – zabrudzenia z przypalonego mleka.

Wszystkie badane tabletki świetnie rozpuszczały się podczas mycia, nie pozostawiały smug, a naczynia były błyszczące po wyjęciu ze zmywarki. Dużym zaskoczeniem była dla nas liczba tabletek w opakowaniu – niektórzy producenci zapakowali ich mniej (Ludwik) lub więcej (Brilly, Sunlight) niż wskazywali na etykiecie. Z kolei masa netto każdego zbadanego produktu była zgodna z deklaracją.

Obliczono również, ile wynosi koszt jednej tabletki i oceniliśmy stosunek jakości produktów do ich ceny. Okazało się, że najtańsze tabletki oferuje marka Big Efekt (cena za jedną tabletkę wynosi 33 grosze).

– Chcemy wspierać Polaków w wyborach konsumenckich dostarczając niezależnych i obiektywnych wyników testów produktów dostępnych na rynku, a także porównując ich właściwości z odpowiednikami tych produktów na innych rynkach Unii Europejskiej. Polski konsument ma prawo do produktów najwyższej jakości – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Rady dla klientów

1.   Porównaj ceny. Wybierając tabletki do zmywarki, zwróć uwagę, ile sztuk jest w opakowaniu. Oblicz cenę za jedną tabletkę, czyli jedno zmywanie. Znajdziesz ją również na wywieszce w sklepie. Porównaj oferty różnych firm, biorąc pod uwagę właściwości produktów. Pamiętaj, że przeważnie opłaca się kupować większe opakowania.

2.    Woda twarda czy miękka? Sprawdź twardość wody. Jeśli z kranu płynie miękka woda, być może w twoim przypadku uda się ograniczyć ilość używanych środków chemicznych stosując np. tabletki klasyczne. Dzięki temu troszczysz się o środowisko oraz taniej zmywasz, przy równie skutecznym usuwaniu zabrudzeń. Twardość wody sprawdzisz na stronie internetowej wodociągów lub samemu, kupując przeznaczone do tego testery. Informacja o tym przyda się także przy dozowaniu środków do prania oraz wszystkich substancji myjących np. szamponu, czy płynów do kąpieli.

3.    Ekologia. Jeśli szukasz tabletek, które nie zanieczyszczają wód na naszej planecie, wybieraj te bez fosforanów. Na szczęście coraz rzadziej występują one w produktach chemii gospodarczej. Zwróć także uwagę, czy tabletki są zapakowane w folię, która rozpuszcza się w wodzie. Dzięki temu twoje dłonie unikną kontaktu z silnymi środkami chemicznymi.

4.   Możesz liczyć na pomoc Inspekcji Handlowej

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że wszelkie zastrzeżenia dotyczące oznakowania, jakości i bezpieczeństwa produktów można zgłaszać w Wojewódzkich Inspektoratach Inspekcji Handlowej. Wyniki drugiego badania pobierz z uokik.gov.pl. W raporcie znajdziesz porady i analizy skuteczności tabletek do zmywarek.

Na podstawie komunikatu UOKiK

Befsztyk tatarski w najlepszym wydaniu. Jak zrobić tatara? PRZEPIS

Wielu uwielbia, ale nie brakuje też takich, którzy nigdy nie wzięliby go do ust. My zdecydowanie zaliczany się do tych pierwszych. Tatara przyrządzamy od czasu do czasu, zawsze na pierwszym miejscu stawiając świeżość dwóch głównych składników, a więc mięsa i jajka. Tylko wówczas jest naprawdę dobry.

Wokół tatara powstało wiele legend. Jedna z nich mówi, iż danie to zawdzięcza swoją nazwę tatarskim jeźdźcom, którzy wkładali pod siodło płaty surowego mięsa i jedli je po wielu dniach takiego “mielenia”. Faktem jest jednak, iż befsztyki z surowej wołowiny pod różnymi postaciami występują w kuchniach wielu krajów europejskich. Polska nazwa prawdopodobnie miała oddawać dzikość, z którą niegdyś kojarzono jedzenie nieprzetworzonego mięsa. Dziś befsztyk tatarski niezmiennie pozostaje bardzo popularny, a w wielu restauracjach jest wręcz daniem popisowym. Z naszymi wskazówkami bardzo dobrego tatara z łatwością przyrządzicie we własnej kuchni. Najważniejsze są świeże i wysokiej jakości składniki.

Przepis na tatara

Składniki: 200 gramów chudego mięsa wołowego (najlepsza będzie polędwica, ale może być też ligawa czy udziec. Mięso musi być bardzo świeże i z pewnego źródła), 1 żółtko, 2 łyżki wody, 1 łyżka oleju, sól, pieprz, jako dodatki czerwona cebula, ogórek konserwowy, marynowane pieczarki, kapary, łyżeczka musztardy francuskiej.

Jak zrobić befsztyk tatarski?

  • Mięso oczyszczamy ze wszystkich błon. Najwięksi smakosze powiedzą, iż prawdziwy tatar powinien być przyrządzony z mięsa siekanego. Kroimy je więc w cienkie płatki, następnie siekamy za pomocą ostrego noża na bardzo drobne cząstki. Jest to jednak dość pracochłonne. Dlatego mięso można też po prostu zmielić.
  • Rozdrobnione mięso przekładamy do miski, dodajemy wodę i olej, doprawiamy solą i pieprzem, następnie szybko wyrabiamy przy pomocy dłoni w taki sposób, aby mięso nie było zbite, formujemy okrągły befsztyk, przekładamy na talerz, na środku robiąc wgłębienie.
  • Jajko sparz we we wrzątku, to pozwoli na pozbycie się drobnoustrojów, następnie rozbij, oddziel żółtko i włóż je we wgłębienie.
  • Tatara podaliśmy klasycznie – z drobno posiekaną cebulą (czerwona poprzez swoją łagodność dużo lepiej nadaje się do jedzenia na surowo), korniszonem, marynowanymi pieczarkami i kaparami, a także odrobiną musztardy francuskiej.

Rada: są dwie szkoły jedzenia tatara, można od razu wymieszać z sobą wszystkie składniki lub mieszać mięso stopniowo z poszczególnymi dodatkami.

Prosty przepis na pieczone żeberka, które zawsze się udają. Są mięciutkie i pyszne

Bardzo prosty, a zarazem jeden z najlepszych sposobów na przyrządzenie żeberek wieprzowych. Wychodzą, że palce lizać!

Przepis na pieczone żeberka

Składniki: około 1 kg niezbyt tłustych żeberek wieprzowych (paski), 2 cebule, 2 ząbki czosnku, kopiasta łyżka papryki w proszku, 3 łyżki oleju, sól, pieprz.

Jak zrobić żeberka pieczone?

  • Czosnek posiekaj i rozetrzyj na pastę z odrobiną soli.
  • Żeberka podziel na mniejsze kawałki odpowiadające porcji.
  • Przełóż do miski, dodaj czosnek oprósz papryką, solą i pieprzem, wlej olej.
  • Kawałki dokładnie natrzyj marynatą, dodaj cebulę pokrojoną w pióra, ponownie wymieszaj, wstaw do lodówki co najmniej na godzinę. Najlepiej jednak żeberka zamarynować dzień wcześniej.
  • Na dnie brytfanki najpierw wyłóż warstwę cebuli, na niej połóż żeberka.
  • Przykryj folią aluminiową, piecz w temperaturze 180 stopni przez godzinę, zdejmij folię, następnie zwiększ temperaturę do 200 stopni i piecz jeszcze 30-40 min., aż żeberka ładnie się zrumienią.
  • Podawaj z wytworzonym podczas pieczenia sosem własnym.

Żeberka podaliśmy z ciapkapustą. Mamy dla was także ten przepis:

Ciapkapusta – śląski specjał na łobiod. PRZEPIS

Małej cukierni Rurki z Wiatraka groziło bankructwo, ale zdarzył się cud. Teraz nie wyrabiają z produkcją

Foto: Facebook/@RurkiZWiatraka

Epidemia koronawirusa i towarzyszące jej obostrzenia to bardzo trudny czas dla szeroko pojętej gastronomii. Na własnej skórze przekonali się o tym właściciele małej warszawskiej cukierni Rurki z Wiatraka. Było już tak źle, że zajrzało im w oczy bankructwo. Potem jednak wydarzyło się coś niesamowitego. Doszło wręcz do tego, że cukiernia musiała wprowadzić limit sprzedaży swoich rurek na jedną osobę, aby starczyło dla wszystkich stojących w ogromnych kolejkach.

O cukierni Rurki z Wiatraka istniejącej od 1958 roku mówiły i pisały w ostatnim czasie nawet ogólnopolskie media. Zaledwie 5 listopada jej właściciele zwrócili się na Facebooku z apelem do klientów w związku z trudną sytuacją ekonomiczną, w której znalazła się rodzinna firma.

“Przetrwaliśmy okropne czasy PRLu, byliście z nami, kiedy zmieniał się ustrój, zaznaczaliście, że jesteśmy dla Was ważni. Kilka lat temu, kiedy zawisło nad nami widmo wyburzenia pawilonów, walczyliście o nas jak lwy i udało się wszystko odroczyć. Dziś też prosimy o pomoc” – napisali właściciele. “Wszyscy przedsiębiorcy liczą straty i nie zanosi się na to, by było lepiej. Nasze rodzinne, tradycyjne przedsiębiorstwo ledwo dyszy. Zakaz spożywania posiłków na ulicy wbił nam nóż prosto w serce i mimo prób wyjścia z sytuacji obronną ręką, dodawano kolejne obostrzenia. Niestety grozi nam bankructwo. Jakoś dawaliśmy radę do tej pory, ale teraz nie mamy praktycznie wyjścia, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do Was z apelem i prośbą, by wspierać lokalne przedsiębiorstwa”.

Na reakcję klientów cukiernia nie musiała długo czekać. W kolejnych dniach zaczęły ustawiać się przed nią gigantyczne kolejki. Zdecydowano się wręcz na wprowadzenie limitu sprzedaży do 10 rurek z kremem na 1 osobę, aby starczyło dla wszystkich czekających.

“Ogrom dobra, który nas od wczoraj zalewa jest nieprawdopodobny, nas to cieszy i raduje i kłaniamy się Wam wszystkim w pas” – napisała ekipa cukierni już 7 listopada.

Rurkowe szaleństwo trwa, cukiernia wyprzedaje całą produkcję, konieczna była wręcz przerwa techniczna. Firma gra fair play – zachęca swoich klientów, aby zaglądali też do innych punktów gastronomicznych w okolicy, które starają się przetrwać, sprzedając swoje wyroby wyłącznie na wynos.

Ciapkapusta – śląski specjał na łobiod. PRZEPIS

Bardzo proste i zaskakująco pyszne tradycyjne danie rodem ze Śląska – ciapkapusta, w zależności od regionu występująca też jako ciaperkapusta, ciaperkraut, panczkrałt, a zapewne jeszcze kilku nazw można by się doszukać. W wersji na bogato z boczkiem właściwie stanowi potrawę samą w sobie, ale podana z pieczonymi żeberkami to już łobiod* idealny.

Przepis na ciapkapustę

Składniki: 1 kg ziemniaków, 700 gramów kapusty kiszonej bez marchewki, 250 gramów boczku, 2-3 cebule, sól, pieprz.

Jak zrobić ciapkapustę?

  • Ziemniaki obierz, pokrój na mniejsze kawałki, ugotuj w osolonej wodzie, odcedź i ugnieć aż będą zupełnie gładkie.
  • Kapustę gotuj pod przykryciem z niepełną szklanką wody przez około pół godziny aż zrobi się zupełnie miękka, a cała woda odparuje. Jeśli odpruje wcześniej, uzupełnij.
  • Boczek pokrój w kostkę, przesmaż na patelni, a gdy się wytopi, dorzuć posiekaną cebulę i smaż wszystko na wolnym ogniu aż do zrumienienia. Jeśli boczek był bardzo chudy i nie puścił wystarczająco dużo tłuszczu, wlej trochę oleju.
  • Kapustę i boczek przełóż do garnka z ziemniakami, dopraw pieprzem i dokładnie wymieszaj.

Rada: ciapkapustę można przygotować też w wersji wyłącznie z kapustą i ziemniakami, z dodatkiem samej cebuli, a zamiast boczku można użyć słoniny lub podgardla.

*Łobiod – po śląsku obiad

Zwykła cebula ma potężną moc. Pomaga wyleczyć nie tylko kaszel i przeziębienie. Właściwości odżywcze

Nasze babcie na kaszel przyrządzały prosty syrop z cebuli i dobrze wiedziały, co robią. To tanie i pospolite warzywo ma właściwości bakterio- i wirusobójcze, doskonale wzmacnia organizm. I oczywiście jest niezastąpione w kuchni.

Cebulę jada się na całym świecie, trudno wyobrazić sobie też tradycyjną kuchnię Polską bez jej udziału. Przesmażona nabiera wyjątkowego aromatu, jak każde warzywo, najzdrowsza jest jednak w wersji surowej. Jeśli więc chcemy pełnymi garściami czerpać z jej cennych właściwości, powinniśmy jeść ją w właśnie w tej formie.

W medycynie ludowej cebula od wieków stosowana jest jako jedno z najpotężniejszych lekarstw. Syrop lub sok pomaga zwalczać zapalenie gardła, działa wykrztuśnie i wzmacnia odporność na przeziębienia, wąchanie cebuli jest remedium na katar, zaś skóra nią natarta łatwiej leczy się z różnego rodzaju zmian chorobowych.

Miano naturalnego antybiotyku cebula zawdzięcza głównie dwusiarczkowi alilo-propylowemu i innym siarczkom (to one odpowiadają za wyrazisty zapach), które mają właściwości bakterio- i wirusobójcze, obniżają ciśnienie krwi i stężenie cholesterolu pomagają w zapobieganiu i leczeniu cukrzycy.

Swoje właściwości prozdrowotne cebula zawdzięcza także zawartości witaminy C. To dlatego przez wieki była stosowana jako lek na szkorbut wywoływany jej niedoborem. Cebula dobrze się przechowuje, jej solidne zapasy zabierano więc na dalekomorskie wyprawy, jak i gromadzono w domowych spiżarniach na miesiące zimowe, gdy brakowało świeżych owoców i warzyw.

Cebula czerwona – łagodniejsza od żółtej, dlatego często spotykana w sałatkach. Zawiera szczególnie dużo cennych przeciwutleniaczy.

Cebula zawiera kwercetynę, silny przeciwutleniacz, dzięki czemu wykazuje właściwości przeciwnowotworowe i opóźniające procesy starzenia.

Jest bogatym źródłem kwasu foliowego, witaminy B6 i wielu minerałów.

Cebula zawiera chrom, który pomaga w utrzymaniu prawidłowego stężenia cukru we krwi.

Przepis na syrop z cebuli, który zachowuje wszystkie jej właściwości zdrowotne, jest niezwykle prosty. Wystarczy posiekaną cebulę wymieszać z cukrem lub miodem, odstawić do momentu aż puści sok, następnie poprzez odciśnięcie przelać go do innego naczynia i pić kilka razy dziennie po jednej łyżeczce. Warto stosować doraźnie, jak i profilaktycznie.

Dlaczego płaczemy podczas krojenia cebuli? To wyjaśnione naukowo – z warzywa ulatniają się związki siarki, które po rozpuszczeniu we łzach tworzą kwas siarkowy. Naturalną obroną organizmu jest wówczas wytwarzanie dużej ilości łez, aby jak najszybciej pozbyć się niepożądanej substancji.

Mamy dla was naprawdę dużo przepisów z wykorzystaniem cebuli – zobacz. Na zdrowie!

Małysz stawiał na bułkę z bananem, Żyła ma inne upodobania. Pochwalił się “wykwintną kolacją”

Źródło: Facebook/Piotr Żyła- Official

Pamiętacie słynną bułkę z bananem Adama Małysza? Po takiej węglowodanowej bombie nasz legendarny skoczek latał na prawdę daleko. Bułki najwyraźniej lubi też Piotr Żyła, ale nie na śniadanie, a na kolację i z zupełnie inną “wkładką”.

Skoczkowie przygotowują się właśnie do kolejnego sezonu, poza wytężonymi treningami niezwykle ważna jest dla nich także dieta. Zawodnicy muszą utrzymywać niską wagę, aby osiągać długie odległości. Ale przecież oni też są tylko ludźmi i od czasu do czasu mogą pozwolić sobie na coś mało dietetycznego. Piotr Żyła właśnie pochwalił się przed fanami swoją kolają. To nic wyszukanego, ale też większość Polaków zapewne nie pogardziłaby takim zestawem. W końcu kiełbasa to nasz narodowy specjał.

“Wykwintna kolacja wg. tajnego przepisu Pietra. Dwie parówki gotój 10min dodaj bółke i sos pomidorowy i gotowe. Dla smakoszy kulinarnych można dodać masło na bółke, ale UWAGA wtedy danie nie będzie już fit. Danie przwznaczone nawet dla dwóch osób polecam” – napisał w swoim stylu Piotr Żyła (pisownia oryginalna).

Wpis skoczka polubiło 10 tys. użytkowników Facebooka, co jest wynikiem, o którego nie powstydziłyby się nawet czołowe blogerki kulinarne. Wielu fanów skoczka, mających podobne upodobania kulinarne, odetchnęło z ulgą, gdyż nie podejrzewali nawet, że mają dietę godną prawdziwego sportowca.

 

Przepis na najlepszy placek po węgiersku. Nigdzie nie smakuje tak dobrze jak w domu

Placek po węgiersku, czasem nazywany też plackiem po zbójnicku, to danie, które zazwyczaj zamawiamy w restauracjach, jednak wcale nie jest tak trudno zrobić go w domu. I będzie to najlepszy placek, jaki do tej pory jedliście. Skorzystajcie z naszego przepisu.

Placka po węgiersku można znaleźć w menu niemal każdej restauracji serwującej tradycyjną kuchnię polską, jednak w praktyce o przyzwoitego niezwykle trudno. Jeśli placek nie jest usmażony bezpośrednio przed podaniem na świeżym oleju, a gulasz został przygotowany z najgorszej jakości mięsa i różnych proszków, a do tego kucharz już na talerzu polał go ketchupem i majonezem (nieraz właśnie taki nam podano ), bardzo łatwo można się zrazić. Tymczasem placek to naprawdę pyszne danie. Najlepszy, jaki jedliśmy, wyszedł z naszej własnej kuchni. Mam dla was sprawdzony przepis.

Przepis na placka po węgiersku

Składniki gulaszu: około kilograma łopatki lub karkówki wieprzowej, 3 cebule, 1 mała papryka czerwona, 2 ząbki czosnku, 2 łyżki papryki w proszku, szklanka ciemnego piwa, 2 szklanki wody, łyżeczka musztardy, łyżka mąki pszennej, majeranek, ziele angielskie, liście laurowe, sól, pieprz, olej.

Składniki na placki: około kilograma ziemniaków, duża cebula, 3 ząbki czosnku, 2 jajka, 3 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej, sól, pieprz, olej do smażenia.

Do podania kwaśna śmietana, pasta z ostrych papryczek i natka pietruszki.

Z podanych składników przygotujesz 4-5 placków.

Jak zrobić placka po węgiersku?

Gulasz

  • Mięso pokrój w kostkę.
  • Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzej olej, wrzuć mięso i utrzymując dość duży ogień smaż je przez kilka minut bez mieszania – chodzi o to, aby zaczęło się smażyć, a nie gotować, bo wtedy puści dużo wody.
  • W międzyczasie pokrój cebulę w kostkę, a czosnek posiekaj.
  • Mięso raz wymieszaj (tak, aby przewrócić jak najwięcej kawałków), wrzuć cebulę i czosnek, trzymaj bez mieszania kolejnych kilka minut.
  • Następnie kontynuuj smażenie, tym razem już często mieszając, aż wszystko się zrumieni.
  • Wsyp paprykę w proszku i wymieszaj, aby połączyła się z tłuszczem – odda wtedy najwięcej aromatu.
  • Wlej piwo i wodę, dopraw solą, pieprzem, zielem angielskim i liśćmi. Dodaj też łyżeczkę musztardy.
  • Gotuj wszystko pod przykryciem około 1,5 godziny co jakiś czas mieszając – aż mięso zrobi się bardzo miękkie, uzupełniaj też wodę, która odparowała.
  • Po godzinie do gulaszu dodaj pokrojoną w paski paprykę.
  • Mąkę rozrób w 1/4 szklanki wody (dopilnuj, aby nie było grudek), wlej do gulaszu cały czas mieszając, zagotuj i wyłącz ogień.

Przepis na gulasz  w wersji bez papryki znajdziecie też tutaj.

Placki ziemniaczane:

  • Ziemniaki obierz, przepłucz, 3/4 zetrzyj na grube wiórki, resztę na papkę (tę część możesz też zmiksować).
  • Zetrzyj także cebulę, a czosnek bardzo drobno posiekaj.
  • W dużej misce dokładnie wymieszaj wszystko z jajkami i mąką ziemniaczaną oraz solą i pieprzem.
  • Na średniej patelni rozgrzej olej, ciasto nakładaj za pomocą chochli do zupy (mniej więcej jedna chochla na jeden placek), uformuj duży, ale niezbyt gruby placek, smaż na złoty kolor z obu stron.

Przepis na placki również tutaj.

Na talerz połóż placka, na jedną połowę wyłóż porcję gulaszu i złóż. Placki podawaj z kleksem śmietany, odrobiną pasty z ostrych papryczek i natką pietruszki.

Góralska kwaśnica. Autentyczny przepis z tatrzańskiego domu

Ten przepis dała nam znajoma, która rodzinny dom ma “pod samiuśkimi Tarami”, choć sama od kilku lat mieszka w dużym mieście. Tak kwaśnicę gotuje jej mama, jest to zupa niezwykle prosta, a zarazem pokrzepiająca i pyszna.

Przepis na góralską kwaśnicę

Składniki: pół kilograma wędzonych żeberek wieprzowych, 800 gramów dobrej kapusty kiszonej, szklanka soku z kapusty kiszonej, 1 cebula, 5-6 ziemniaków, majeranek, liście laurowe, sól, pieprz.

Jak zrobić góralską kwaśnicę?

  • Cebulę pokrój w kostkę i wrzuć ją do dużego garnka, zrumień na sucho.
  • Dodaj żeberka pokrojone w mniejsze kawałki, pokrojoną kapustę, sok (kwaśnica musi być kwaśna), wlej wodę do wysokości 3/4 garnka.
  • Zagotuj, dodaj liście laurowe, dopraw pieprzem i solą.
  • Gotuj pod przykryciem przez godzinę.
  • W międzyczasie obierz ziemniaki, przekrój na pół i ugotuj w niewielkiej ilości wody.
  • Dodaj razem z wodą do ugotowanej kwaśnicy, wymieszaj, wyłącz ogień i zostaw na chwilę, aby smaki się połączyły.
  • Kwaśnicę rozlewaj do miseczek, nakładając kawałek żeberka i ziemniaka do każdej porcji.

Rada: kwaśnica, podobnie ja bigos, jest najlepsza po odgrzaniu.

Do Polski mogły trafić skażone sery z Holandii. W ofercie miał je popularny supermarket

Ilustracja

Główny Inspektorat Sanitarny opublikował kolejne już ostrzeżenie związane z serami sprzedawanymi w Lidlu.

W nawiązaniu do ostrzeżeń publicznych z dnia 23.10.2020 r. oraz 30.10.2020 r. w sprawie wycofania z obrotu i od konsumentów wszystkich partii produktu „Deska Serów Lidla, Ser niderlandzki kozi”, Główny Inspektor Sanitarny został poinformowany poprzez system wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF), iż holenderski producent tego produktu Bettinehoeve BV zdecydował o konieczności wycofania dojrzewających serów kozich z białą pleśnią oznaczonych datami minimalnej trwałości od 28-10-2020 do 30-12-2020, wyprodukowanych przez ten podmiot, gdyż nie można wykluczyć obecności bakterii Listeria monocytogenes w tych produktach.

Spożycie żywności zanieczyszczonej Listeria monocytogenes może prowadzić do choroby zwanej listeriozą.

Informacje (w języku angielskim) na temat wycofywanego produktu znajdują się na stronie internetowej https://www.bettine.nl/recall

Oprócz produktów objętych ostrzeżeniami z dnia 23 i 30 października br., do Polski dostarczone zostały także sery marki Bettine w opakowaniach 1 kg oraz 200 g.
Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej monitorują proces wycofywania prowadzony przez dystrybutorów tych produktów w Polsce.

Nie należy spożywać żadnej partii wskazanych produktów. W przypadku wystąpienia objawów choroby po spożyciu produktu objętego komunikatem, należy skontaktować się z lekarzem.

Tak wygląda produkt, którego dotyczy ostrzeżenie:

Zapiekanka skandynawska z rybą i brokułem. Świetna na obiad w większym gronie. PRZEPIS

Jeśli planujesz obiad z rybą dla kilku osób, ten przepis będzie idealny. Zapiekanka skandynawska to też brokuły i ziemniaki, a więc jest jednocześnie zdrowo, pożywnie i po prostu pysznie.

Przepis na zapiekankę skandynawską z rybą i brokułem

Składniki: 600-700 gramów filetów z dorsza, mąka do panierowania, 1 brokuł, 3-4 ziemniaki, 2 ząbki czosnku, 1/3 kostki masła, 2 płaskie łyżki mąki pszennej, pół litra mleka, sól, pieprz, olej.

Jak zrobić zapiekankę skandynawską z rybą i brokułem?

  • Rybę pokrój na mniejsze kawałki, oprósz solą i pieprzem, obtocz w mące, smaż przez 2 minuty z każdej strony, zdejmij  z patelni i odłóż.
  • W rondelku rozpuść masło,  wrzuć posiekany czosnek, smaż chwilę, wsyp mąkę i dokładnie wymieszaj, robiąc zasmażkę. Następnie wlej mleko i zagotuj przez cały czas mieszając. Gdy sos zgęstnieje, dopraw go solą i pieprzem. Powinien mieć konsystencję nieco rzadszą niż budyń, aby można nim było zalać zapiekankę. Jeśli wyszedł zbyt gęsty, dolej mleko.
  • Ziemniaki obierz, pokrój na połówki lub ćwiartki, jeśli są duże. Gotuj w osolonej wodzie przez 8 minut, dorzuć brokuł podzielny na różyczki i gotuj jeszcze 2 minuty. Od razu odcedź.
  • Na dno dużej brytfanki wylej sos, rozłóż na nim kawałki ryby, brokuły i ziemniaki.
  • Piecz w temperaturze 200 stopni 20 minut.

Rada: zamiast dorsza do przygotowania zapiekanki można użyć łososia.

Pamiętacie Karola Fijołka z Hell’s Kitchen? Nadeszła smutna wiadomość. Kucharz zmarł

Fundacja Młodzi Propagują Sztukę, z którą współpracował Karol Fijołek, przekazała smutną wiadomość o śmierci młodego kucharza.

Karol Fijołek był uczestnikiem czwartej edycji kulinarnego show Hell’s Kitchen, którego polską edycję emitował Polsat. Jak podają media, kucharz zmagał się z cukrzycą typu II. Przyczyna jego śmierci nie została jednak podana.

“Nie żyje Karol Fijołek, inicjator organizacji pikniku charytatywnego w Wiśle, którego podjęliśmy się przy współpracy z wieloma osobami w ubiegłym roku. Wcześniej brał udział we współorganizowanym przez nas pikniku charytatywnym w Międzybrodziu Bialskim” – przekazała Fundacja Młodzi Propagują Sztukę.

Karol Fijołek miał 31 lat. Pochodzi z Wałbrzycha, gdzie pracował w jednej z renomowanych restauracji.

Restauratorzy też mają dosyć i wychodzą na ulice. Serwują czarną polewkę dla rządu

Protest we Wrocławiu. Źródło: screen YouTube

We wtorek w polskich miastach protestowały nie tylko kobiety sprzeciwiające się zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Na ulice wyszli też przedstawiciele branży gastronomicznej, którzy po wprowadzeniu obostrzeń mogą sprzedawać jedzenie tylko na wynos. Jak przekonują, to zabija ich branżę.

Drugie już w tym roku zamknięcie gastronomii obowiązuje od 24 października, a premier Mateusz Morawiecki ogłosił je zaledwie dzień wcześniej. Tylko to spowodowało, że restauratorzy zostali z zapasami niesprzedanego jedzenia – od tamtej pory mogą prowadzić sprzedaż wyłącznie na wynos lub z dowozem, co niemal wszędzie oznacza  odpływ większości klientów.

Początkowo ze strony rządowej szedł sygnał, że zamknięcie może potrwać 2 tygodnie. Niestety, w dzienniku ustaw pojawiło się rozporządzenie, które przedłuża zamknięcie bezterminowo. Restauratorzy są wściekli. Na własne oczy obserwują, jak umierają ich firmy.

Branża gastronomiczna walczy dziś o bezprecedensową w historii państwa polskiego sprawę, o prawo do pracy. Zjednoczona, jak nigdy dotąd, od wielu tygodni próbuje nawiązać z rządem dialog. W cieniu rozgrywających się na ulicy, konfliktów społecznych, następuje prawdziwa katastrofa – zagłada małych i średnich polskich przedsiębiorców.

“Ponad 70.000 małych i średnich przedsiębiorców sektora gastronomii i około miliona miejsc pracy jest dziś poważnie zagrożonych. To nie jest pomarańczowe światło, to czerwony alert. Aż o 70% – tyle spada na rynku całkowita sprzedaż gastronomii w trakcie okresów uniemożliwienia stacjonarnej pracy restauracji. To oznacza, że prawie wszystkie punkty restauracyjne działają dziś poniżej progu rentowności. Wiele z nich już się nie podniesie. Na ich miejsce przyjdą inni? Kapitał zagraniczny, fundusze inwestycyjne? Być może. Czy jednak premier spojrzy w oczy drobnym przedsiębiorcom, którzy właśnie tracą majątek całego życia i do których za chwilę zapukają komornicy? Panie Premierze, gastronomia to zwykli płacący podatki Polacy. Większość z nas nie ma już zapasów, by przetrwać ten kryzys. Pan zabronił nam pracować. My, jesteśmy solidarni z rządem i seniorami. Zamknęliśmy nasze biznesy. Pomagamy w wielu akcjach charytatywnie. Dlaczego nasz kraj nie jest solidarny dziś z nami? Zapraszamy do rozmowy!!! Choć jutro serwujemy czarną polewkę, nadal wierzymy w szczęśliwe zakończenie tej historii – zaapelowała Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej.

Podobny głos było dziś słychać na ulicach wielu polskich miast, przez które przeszły protesty branży gastronomicznej. Branża domaga się pomocy publicznej rekompensującej jej straty i umożliwiającej uratowanie miejsc pracy. Żądania zawarto w petycji, którą skierowano petycję do premiera.

Dla rządu kucharze przygotowali czarną polewkę, którą w tradycji polskiej podawano na  znak odmowy dla kawalera starającego się o rękę damy.

Gessler wściekła po decyzji o zamknięciu gastronomii. “Telefony od restauratorów… płaczą”

Foto: Facebook @magdagessler.official

Jedna z najsłynniejszych polskich restauratorek, a zarazem osobowość telewizyjna, zabrała głos w imieniu przedsiębiorców działających w branży gastronomicznej, którzy po decyzji rządu ponownie mogą sprzedawać jedzenie tylko na wynos. Magda Gessler uważa, że doprowadzi to do zniszczenia wielu firm i ich dorobku.

Gastronomia jest jedną z branż, które najbardziej odczuwają skutki obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa. Po lockdownie z pierwszej połowy tego roku w ostatnich miesiącach lokale gastronomiczne ponownie zaczęły łapać oddech. Niestety, epidemia rozszalała się na nowo, a rząd ponownie zdecydował o zamknięciu stacjonarnej gastronomii. Niestety, w przypadku wielu firm ograniczenie działalności jedynie od sprzedaży na wynos może nie wystarczyć, aby związać koniec z końcem. Jak twierdzi Magda Gessler, ludzie są na skraju załamania nerwowego.

“Jestem restauratorką od ponad 30 lat. W swoim zawodowym dorobku stworzyłam od zera kilkanaście restauracji a setkom z Kuchennych rewolucji, dałam drugie życie! W imieniu swoim i branży gastronomicznej, której czuje się głosem i częścią mówię DOŚĆ!!! Dostaliśmy od Państwa drugi cios/mocniejszy niż pierwszy. Dostaliśmy go solo. Wyselekcjonowani spośród innych branż aby zginąć. Najmniejsi i średni przedsiębiorcy pozostawieni na śmierć” – napisała (pisownia oryginalna-red.) w swoim emocjonalnym apelu Magda Gessler.

Restauratorka pyta publicznie, kiedy pojawi się pomoc dla branży. Pomimo różnych zapowiedzi firmy nadal nie otrzymały wsparcia.

“Restauracje to wbrew pozorom dyscyplina, odległość. Umiemy tego przestrzegać .. Branża gastronomiczna powoli umiera.. Ginie na Waszych oczach!!! A tak długo zajęło nam jej zbudowanie ////////(( Polska była pusta, bez smaku, bez odwagi. Bez kolorów .. Pomalowaliśmy ją. Po wielu latach w końcu nadaliśmy jej impuls, energie.. Zastąpiliśmy szarość kolorami.. Teraz czeka nas powrót do początków.. cofnięcie.. Wielu z nas nie podniesie się po drugim zamknięciu ((((( tak mi żal, tak mi źle.. Odbieram setki wiadomości, telefony od przyjaciół restauratorów.. od właścicieli, moich bohaterów Kuchennych rewolucji.. płaczą.. nie radzą sobie w tym czasie.. drugi cios.. poturbowanie (((( Kochani Klienci nie odwracajcie się od nas! Kupujcie na wynos, na dowóz.. !!!! – apeluje Magda Gessler.

Post spotkał się z dużym odzewem. Reakcję pozostawiło pod nim już prawie już prawie 30 tys. osób. Zdecydowana większość z nich utożsamia się z apelem.

Ziemniaki pieczone w mleku. Genialny przepis z nowej książki Marka Łebkowskiego

“Kurs gotowania Marka Łebkowskiego” to nowa książka pełna inspirujących przepisów, praktycznych porad i cennej wiedzy kulinarnej. Jako że mamy  serce z kartofla, w oczy od razu rzuciły nam się ziemniaki pieczone w mleku. Postanowiliśmy przetestować ten przepis. Ziemniaki miały być dodatkiem do ryby, ale gdy pojawiły się na stole, to one grały pierwsze skrzypce i zniknęły jako pierwsze. Są przepyszne!

Przepis na ziemniaki pieczone w mleku 

Składniki: 1 kg ziemniaków średniej wielkości, 1 ząbek czosnku, 500 ml mleka, 3 łyżki masła, 4 łyżki śmietanki 30 proc. sól.

Jak zrobić ziemniaki pieczone w mleku?

  • Ziemniaki obierz, opłucz i pokrój na plasterki grubości 3-4 mm.
  • Naczynie żaroodporne natrzyj czosnkiem i wysmaruj masłem – my dodatkowo ząbek czosnku pokroiliśmy na cienkie plasterki i rozłożyliśmy je na dnie.
  • Ziemniaki rozłóż równomiernie w taki sposób, aby plasterki nachodziły na siebie.
  • Oprósz solą, zalej mlekiem i polej śmietanką.
  • Piecz przez godzinę w temp. 180 stopni – aż zapiekanka ładnie się zrumieni.

Kulinarna Polska z przyjemnością objęła patronat medialny nad książką.

Ponadczasowe książki mistrza Marka Łebkowskiego pomagają kolejnym pokoleniom Polaków w nauce gotowania i odkrywaniu tajników sztuki kulinarnej. Nowy wybór przepisów to praktyczna propozycja dla każdego, kto chce sięgnąć po źródło sprawdzonej wiedzy, zainspirować się i poznać to, co najlepsze w kuchni polskiej.

Dzięki książce nauczysz się, jak przyrządzić barszcz, ulepić idealne pierogi czy wyrobić pyszne ciasto drożdżowe. Znajdziesz tu tradycyjne przepisy na smaczne dania z warzyw, mięsa, ryb i mąki, na zupy oraz słodkości, a także wskazówki i porady. Przez kolejne etapy przygotowania wielu potraw krok po kroku przeprowadzą Cię zdjęcia.

Zachwyć się domowymi smakami i wzbogać swój kuchenny repertuar!

Marek Łebkowski (1952-2010) – smakosz, znawca kuchni i sztuki kulinarnej, fotograf, absolwent Wydziału Operatorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi. Napisał ponad 100 książek kucharskich, opublikowanych w kilku językach w łącznym nakładzie około 5 mln egzemplarzy.

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Publicat.

Tradycyjny przepis na zupę fasolową. Pożywna i pyszna

Kupiliśmy ostatnio niezwykle dorodnego “pięknego Jasia”. Nie zastanawiając się długo, postanowiliśmy ugotować zupę fasolową według tradycyjnego przepisu. Wyszła przepyszna.

Przepis na zupę fasolową

Składniki: 1 kg świeżej białej fasoli lub 500 gramów suszonej, 250 gramów niezbyt tłustego boczku wędzonego, 300 gramów kiełbasy śląskiej lub podobnej, 2-3 cebule, 3 ząbki czosnku, 2 marchewki, 1 pietruszka, 4-5 ziemniaków, majeranek, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz, sól, do podania natka pietruszki.

Jak zrobić zupę fasolową?

  • Suchą fasolę namocz przez noc w świeżej wodzie, fasola świeża tego nie wymaga.
  • Fasolę ugotuj do miękkości w osolonej wodzie z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego.
  • Boczek pokrój w kostkę, wrzuć do dużego garnka i smaż, aż się trochę wytopi – jeśli jest bardzo chudy, wlej odrobinę oleju.
  • Teraz do garnka wrzuć drobno posiekaną cebulę oraz kiełbasę pokrojoną w plasterki, smaż wszystko do lekkiego zrumienienia, dorzuć posiekany czosnek i smaż jeszcze minutę.
  • Marchewkę, pietruszkę pokrój w kostkę, wrzuć do garnka, zalej wodą do wysokości 3/4, dopraw solą i pieprzem, gotuj około 10 minut.
  • Dodaj pokrojone w dużą kostkę ziemniaki oraz fasolę wraz z wodą, której się gotowała, gotuj wszystko jeszcze około 10 minut.
  • Zupę rozlej na talerze, każdą porcję posyp natką.

Salmonella wykryta w maśle. Sanepid ostrzega konsumentów. Sprawdź, czy masz je w domu

Do sklepów mogło trafić masło skażone salmonellą. Bakteria wywołuje poważne zatrucie pokarmowe. Pod żadnym pozorem nie należy jeść wskazanego produktu.

W wyniku kontroli urzędowej organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej stwierdzono obecność Salmonella spp. w jednej z pięciu badanych próbek masła określonego poniżej.

Masło Extra Lumiko, 200 g
Najlepiej spożyć przed:/ Nr partii: 17.11.2020  051 13:06
Producent: Lumiko Sp. z o.o., ul. Międzyrzecka 81, 21-400 Łuków, weterynaryjny numer identyfikacyjny PL 06111601 WE.

Trwa postępowanie wyjaśniające mające na celu ustalenie przyczyny wystąpienia stwierdzonego zagrożenia.

“Poinformowano podmiot o konieczności wycofania produktu. Ustalono listy dystrybucyjne i przesłano informację o niebezpiecznej żywności do właściwych miejscowo Państwowych Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych w Sosnowcu oraz Rawie Mazowieckiej. Ponadto polecono wykonanie badań w kierunku Salmonella spp. wszystkich partii produkcyjnych dla produktu Masło 82% (w tym wszystkie produkty o zawartości min. 82% tłuszczu mlecznego o wszystkich nazwach handlowych) będących aktualnie pod nadzorem producenta” – informuje Główny Inspektorat Sanitarny.

Firma Lumiko, producent masła, oświadczył, że prowadzi ciągły monitoring na obecność pałeczek Salmonelli Spp. w wyprodukowanych produktach.

“Badania są realizowane zgodnie z harmonogramem, który zakład przedkłada Inspekcji Weterynaryjnej. Do tego momentu nigdy nie stwierdziliśmy obecności tego patogenu. Dodatkowo, kontroli poddawany jest monitoring środowiskowy w kierunku Salmonelli, który również nigdy nie wykazał obecności tych pałeczek. Produkt jest wyprodukowany ze śmietanki pasteryzowanej, a prawidłowość procesu pasteryzacji potwierdzają wizualizacje. Nasze produkty wielokrotnie są badane przez Powiatową Inspekcję Weterynaryjną oraz przez różne Sieci handlowe, które zakupują od nas produkty i nigdy pałeczek Salmonelli nie stwierdzono. Zakład podjął wszelkie działania w ustaleniu przyczyny niezgodności i jest w trakcie ich analizy” – czytamy w oświadczeniu.

Nie należy spożywać wskazanej w komunikacie partii produktu. W przypadku wystąpienia objawów choroby po spożyciu produktu objętego komunikatem, należy skontaktować się z lekarzem.

Wegeburgery i roślinne parówki zostają. Parlament Europejski nie uległ producentom mięsa

Gdyby ten projekt przeszedł, roślinne odpowiedniki tradycyjnych produktów mięsnych musiałby zmienić nazwy na takie, które nie kojarzyłyby się z pierwowzorami. Zamiast parówek sojowych na półce sklepowej znaleźlibyśmy więc na przykład sojowe pałeczki, a zamiast wegeburgerów, talarki z ciecierzycy. Parlament Europejski takim absurdom dał jednak czerwone światło.

Zakaz używania przez wytwórców produktów wegańskich i wegetariańskich nazewnictwa nawiązującego do tradycyjnych produktów mięsnych był elementem reformy Wspólnej Polityki Rolnej. Lobbował za nim przemysł mięsny, który argumentował, że taka praktyka może wprowadzić klientów w błąd. Tym bardziej, tłumaczyli przedstawiciele branży, że informacja o roślinnym składzie takich produktów często nie jest wystarczająco czytelna.

Z drugiej strony pojawiły się głosy, iż jest to po prostu przeciwdziałanie zdobywającej coraz większą popularność diecie wegańskiej i wegetariańskiej, co skutkuje zmniejszającą się sprzedażą produktów mięsnych.

Europosłowie, choć niejednomyślni, nie zgodzili się na wprowadzenie tak daleko idących ograniczeń. Nadal jednak obowiązywać będzie zakaz nazywania wegańskich produktów nabiałowych tak jak ich mleczne odpowiedniki.

Carbonara americana. Słynny sos do makaronu w wersji ze śmietanką. PRZEPIS

Europejscy emigranci zabrali ze sobą do nowego kraju wiele przepisów na tradycje dania, tworząc ich nowe wersje. Tak było na przykład w przypadku słynnej pasty alla carbonara. W USA robi się ją często z dodatkiem słodkiej śmietanki, na co ortodoksi kręcą nosem, ale nie ma się co zżymać, bo taki sos też jest pyszny.

Przepis na makaron alla carbonara americana

Składniki: 250 gramów makaronu z pszenicy durum, 200 gramów niezbyt tłustego wędzonego boczku, 1 ząbek czosnku, 200 ml słodkiej śmietanki, 2 jajka, garść startego parmezanu plus parmezan do podania, łyżka posiekanej natki pietruszki, sól, pieprz.

Jak zrobić makaron alla carbonara americana?

  • Makaron ugotuj al dente, odlej pół szklanki wody, resztę odcedź – ważne, należy to zrobić w trakcie gotowania sosu, aby makaron nie zrobił się zimny.
  • Boczek pokrój w małą kostkę, przesmaż na głębokiej patelni do lekkiego zrumienienia.
  • Dodaj drobno posiekany czosnek i smaż jeszcze minutę.
  • Jaka dokładnie rozrób ze śmietanką.
  • Na patelnię wlej wodę z gotowania makaronu, zagotuj, wyłącz ogień, wrzuć makaron, wlej śmietankę z jajkami, dodaj starty ser i mieszaj wszystko delikatnie aż uzyskasz jednolitą konsystencję sosu.
  •  Na koniec dopraw solą i pieprzem.
  • Od razu podawaj, już na talerzach posypując dodatkową porcją sera.

 

A jeśli szukacie przepisu na tradycyjną pastę alla carbonara, również służymy pomocą:

Prawdziwe spaghetti alla carbonara. Już nigdy nie dodasz śmietanki [PRZEPIS]

Lidl musiał zdjąć z półek ser kozi. Można go zwracać, nawet napoczęty i bez paragonu

Ilustracja.

W próbkach sera zbadanych laboratoryjnie wykryto groźną dla zdrowia człowieka bakterię.

Główny Inspektor Sanitarny został poinformowany o prowadzonym przez firmę PPH Temar Sp. z o.o. Sp.k. oraz Lidl Sp. z o.o. sp. k. wycofaniu z obrotu i od konsumentów produktu pn. „Deska Serów Lidla, Ser niderlandzki kozi” z terminem przydatności do spożycia 26.10.2020 ze względu na stwierdzoną w badaniach zleconych przez dystrybutora produktu obecność bakterii Listeria monocytogenes w tej partii produktu.

W trosce o bezpieczeństwo konsumentów reakcja firmy Lidl była natychmiastowa i od razu po otrzymaniu informacji od PPH Temar Sp. z o.o. Sp.k. przedmiotowy produkt został wycofany ze sprzedaży. Ze względu na powyższe zapraszamy do zwrotu artykułu (również napoczętego) w każdym sklepie Lidl bez konieczności okazywania paragonu.

Zwrot towaru dotyczy wyłącznie dostarczonego przez firmę PPH Temar Sp. z o.o. Sp.k. produktu „Deska Serów Lidla, Ser niderlandzki kozi” z terminem przydatności do spożycia 26.10.2020. Wszystkie inne sery sprzedawane przez Lidl, a w szczególności pozostałe artykuły firmy PPH Temar Sp. z o.o. Sp.k. nie są objęte wycofaniem.

PPH Temar Sp. z o.o. Sp.k. przeprasza wszystkich konsumentów, którzy kupili wskazany produkt, za zaistniałą sytuację.

W przypadku wystąpienia objawów choroby po spożyciu produktu objętego komunikatem, należy skontaktować się z lekarzem.

Rosół gotowany z pomidorem i kapustą. Super smak dzięki nietypowym dodatkom. PRZEPIS

Niedawno znajoma poczęstowała nas niezwykle aromatycznym rosołem. Od razu więc podpytaliśmy, jak go zrobiła. Okazało się, że oprócz standardowego zestawu warzyw w garnku wylądował też pomidor i liść kapusty. Nie jest to żaden wymysł, w jej domu rosół robi się tak od zawsze. Też więc taki ugotowaliśmy. Wyszedł przepyszny!

Przepis na rosół z pomidorem i kapustą

Składniki: cały kurczak lub podobna ilość udek albo skrzydełek (można użyć też indyka, kaczki, gęsi lub wołowiny), 2 cebule, 3 ząbki czosnku, 1 por, 2 marchewki, 1 seler lub podobna ilość korzenia pietruszki, duży liść białej kapusty, 1 dojrzały pomidor, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, natka pietruszki.

Jak zrobić rosół?

  • Marchewkę, seler, cebulę i czosnek obierz, marchewkę przekrój wzdłuż, cebulę i ząbki czosnku na pół, a seler w plastry. Przekrój wzdłuż także por i przepłucz – wewnątrz mogą znajdować się drobinki ziemi.
  • Cebulę połóż przekrojoną stroną na rozgrzanej patelni i przypal – będzie miała super aromat.
  • Do dużego garnka włóż mięso i warzywa razem z liściem kapusty, zalej wodą, aby przykryła wszystkie składniki, następnie doprowadź do wrzenia i od razu zmniejsz ogień do minimum. Po kilku minutach na powierzchni zbierze się piana, należy ją usunąć.
  • Rosół dopraw solą, pieprzem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim.
  • Gotuj na małym ogniu przez godzinę (rosół ma tylko “pykać”, dodaj pomidora przekrojonego na pół i gotuj co najmniej kolejną godzinę.
  • Na koniec uzupełnij wodę, która odprawowała, w razie potrzeby ponownie dopraw.

Rada: rosół tradycyjnie podaliśmy z makaronem oraz kawałkami warzyw i mięsa oraz posiekaną natką pietruszki.

Rosół możesz przygotować tą metodą, będzie jeszcze bardziej aromatyczny:

Raz zrobisz tak rosół i już zawsze będziesz. Sposób, żeby kurczak dał z siebie wszystko

Od soboty bary i restauracje ponownie zamknięte. Możliwa sprzedaż wyłącznie na wynos

A jednak – rząd postanowił ponownie zamknąć lokale gastronomiczne. Od soboty mogą one prowadzić sprzedaż jedynie na wynos.

W piątek premier Mateusz Morawiecki ogłosił kolejne obostrzenia związane z szalejącą epidemią koronawirusa. Znów odczuje je branża gastronomiczna.

– Wiem, że to trudna wiadomość dla osób prowadzących lokale, jednak to w tych pomieszczeniach dochodzi do dużej transmisji wirusa, gdy wiele osób przebywa na ograniczonej przestrzeni z odsłoniętymi ustami i nosem – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Od soboty lokale gastronomiczne mogą prowadzić sprzedaż jedynie na wynos. Obostrzenie zostało wprowadzone na 2 tygodnie z możliwością wydłużenia, jeśli nie uda się zahamować liczby zarażeń.

Łosoś pieczony. Prosty przepis na pyszną rybę z piekarnika

Mało pracy, a efekt super. Ten pyszny łosoś pieczony praktycznie robi się sam. Przepis jest wręcz banalny.

Przepis na łososia pieczonego

Składniki: dzwonka z łososia lub kawałki fileta, oliwa, sól, pieprz.

Jak zrobić łososia pieczonego?

  • Kawałki ryby oprósz solą i pieprzem, skrop oliwą i delikatnie wetrzyj tak powstałą marynatę w mięso. Zostaw na około 15 minut lub dłużej.
  • Rybę przełóż do naczynia do zapiekania – najlepiej wyłożonego papierem do pieczenia.
  • Łososia pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 20-25 minut – aż lekko się zrumieni.

Rada: rybę można także skropić sokiem z cytryny lub upiec ją z kawałkami cytryny.

Ten eksperyment pokazuje, jak koronawirus rozprzestrzenia się w restauracji. Wystarczy jeden zarażony

Ograniczenia w funkcjonowaniu lokali gastronomicznych są niezwykle dotkliwe dla branży i budzą sprzeciw klientów. Tak jest na całym świecie. Jedna z japońskich telewizji postanowiła przeprowadzić eksperyment uzmysławiający, z jak dużą łatwością patogen rozprzestrzenia się wśród osób jedzących i pijących w jednym pomieszczeniu.

Eksperyment polegał na wprowadzeniu 10 osób do restauracji – na dłoniach jednej z nich umieszczono specjalną substancję, która zostawia ślady widoczne w świetle ultrafioletowym. Szybko okazało się, że są one niemal wszędzie. Również na włosach i twarzach gości.

Autorzy eksperymentu wnioskują, że częste mycie i dezynfekcja dłoni jest jedną z najskuteczniejszych metod ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Niestety, epidemia w Polsce z każdym dniem przybiera na sile. Rząd zapowiada kolejne restrykcje, a właściciele restauracji obawiają się, że znów będą musieli przejść na sprzedaż odbywającą się wyłącznie na wynos.

Zupa prezydencka. Zdrowa podstawa wielu diet. PRZEPIS

Podobno przed laty kilogramy próbował z nią zrzucić Aleksander Kwaśniewski, stąd wzięła się jej nazwa, dziś nadal stanowi podstawę wielu diet. A ponad wszystko to niezwykle zdrowa i pyszna zupa z ogromną ilością warzyw. Robimy ją po prostu – na co dzień.

Przepis na zupę prezydencką

Składniki: pół średniej główki białej kapusty, 2 cebule, 3 ząbki czosnku, 1 por, 2 papryki czerwone, 3 marchewki, średni seler, 2 puszki pomidorów w zalewie, łyżka słodkiej papryki w proszku, suszony tymianek, świeża natka pietruszki, sól, pieprz, oliwa.

Jak zrobić zupę prezydencką?

  • W dużym garnku rozgrzej kilka łyżek oliwy.
  • Najpierw wrzuć posiekaną cebulę i czosnek.
  • Smażąc i często mieszkając, zacznij kroić kapustę i stopniowo przekładaj do garnka.
  • W dalszej kolejności dodaj pokrojoną marchewkę, seler, paprykę i por. Smaż wszystko często mieszając jeszcze kilka minut.
  • Teraz wsyp paprykę słodką, wymieszaj, wlej pomidory razem z zalewą oraz wodę do wysokości około 3/4 garnka.
  • Dopraw tymiankiem, solą i pieprzem.
  • Gotuj pod przykryciem około 10 minut – warzywa mają być “na ząb” – nie bardzo rozgotowane.
  • Na koniec do zupy dodaj posiekaną natkę pietruszki.

“Kurs gotowania Marka Łebkowskiego”. Z tej książki naprawdę można się dużo nauczyć

Nowa książka Marka Łebkowskiego to nie tylko kompendium wiedzy o podstawach gotowania, ale też zbiór doskonałych przepisów na tradycyjne dania kuchni polskiej.

Książki Marka Łebkowskiego na naszej kuchennej biblioteczce od lat zajmują ważne miejsce. Gdy zaczynaliśmy przygodę z gotowaniem, to właśnie z nich, choć oczywiście nie tylko, czerpaliśmy wiedzę o kulinarnym abc. Robiąc pierogi, kluski czy ciasta, możecie zaufać w ciemno, że tak ważne w tego rodzaju potrawach proporcje składników będą zawsze prawidłowe. Dlatego bardzo ucieszyliśmy się na wieść o nowej odsłonie przepisów mistrza. Wiele z nich już przetestowaliśmy, wiele zamierzamy dopiero odkryć, a zapowiada się bardzo smakowicie. Wkrótce na pewno podzielimy się z wami wrażeniami.

Kulinarna Polska z przyjemnością objęła patronat medialny nad książką.

Ponadczasowe książki mistrza Marka Łebkowskiego pomagają kolejnym pokoleniom Polaków w nauce gotowania i odkrywaniu tajników sztuki kulinarnej. Nowy wybór przepisów to praktyczna propozycja dla każdego, kto chce sięgnąć po źródło sprawdzonej wiedzy, zainspirować się i poznać to, co najlepsze w kuchni polskiej.

Dzięki książce nauczysz się, jak przyrządzić barszcz, ulepić idealne pierogi czy wyrobić pyszne ciasto drożdżowe. Znajdziesz tu tradycyjne przepisy na smaczne dania z warzyw, mięsa, ryb i mąki, na zupy oraz słodkości, a także wskazówki i porady. Przez kolejne etapy przygotowania wielu potraw krok po kroku przeprowadzą Cię zdjęcia.

Zachwyć się domowymi smakami i wzbogać swój kuchenny repertuar!

Marek Łebkowski (1952-2010) – smakosz, znawca kuchni i sztuki kulinarnej, fotograf, absolwent Wydziału Operatorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi. Napisał ponad 100 książek kucharskich, opublikowanych w kilku językach w łącznym nakładzie około 5 mln egzemplarzy.

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Publicat 

Przepis na kurczaka KFC. Jak zrobić go w domu? Pałki w słynnej panierce

Robiliśmy już filety z kurczaka w panierce KFC, teraz ten sam przepis postanowiliśmy wykorzystać do przyrządzenia pałek czyli podudzi z kurczaka – kość sprawia, że wychodzą dużo bardziej aromatyczne. Jak poprzednio, lepsze niż w KFC. W tym przypadku smażenie trzeba jednak wydłużyć i podzielić na dwa etapy.

Przepis na pałki z kurczaka w panierce KFC

Składniki:

  • Na marynatę: dwie łyżki jogurtu naturalnego, dwie łyżeczki granulowanego czosnku, łyżeczka soli, pieprz.
  • Około 500 gramów pałek (podudzi) z kurczaka.
  • Ciasto: dwa jajka, pół szklanki mleka, cztery kopiaste łyżki mąki pszennej, łyżka mąki ziemniaczanej, pół łyżeczki soli.
  • Panierka: dwie szklanki mąki pszennej, kopiasta łyżeczka papryki słodkiej, pół łyżeczki pieprzu kajeńskiego, pół łyżeczki soli.

Jak zrobić kurczaka KFC?

  • Pałki przełóż do dużej miski, wymieszaj ze składnikami marynaty i odstaw do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Wyjmij na pół godziny przed smażeniem, aby mięso nabrało temperatury otocznia.
  • Do miski wbij jajka, wsyp oba rodzaje mąki i miksuj, stopniowo wlewając mleko. Na koniec dopraw solą. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego.
  • Składniki panierki wymieszaj w pojemniku z przykrywką. Kawałki kurczaka, przełóż do miski z ciastem, wymieszaj, następnie po 3 umieść w pojemniku z mąką, przykryj i energicznie potrząśnij. W ten sposób powstanie fałdowana panierka.
  • W garnku dobrze rozgrzej olej – musi go być na tyle dużo, aby całkiem przykrył kawałki kurczaka, będziemy smażyć na głębokim tłuszczu.
  • Jeśli używasz mniejszego garnka – podziel smażenie na partie.
  • Pałki włóż do oleju i skręć ogień do minimum – chodzi o to, aby temperatura dotarła do wnętrza pałek zanim panierka się zrumieni. Po około 5 minutach ponownie ustaw duży ogień i smaż w wysokiej temperaturze aż panierka zrobi się ciemnozłota.
  • Kawałki kurczaka wyjmij, przełóż na chwilę na papierowy ręcznik, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu, następnie od razu podawaj.

Rada: w ten sam sposób możesz przyrządzić skrzydełka z kurczaka.

Kurczaka podaliśmy z najlepszymi domowymi frytkami zrobionymi według tego przepisu:

Jak zrobić idealne frytki w domu? Metoda profesjonalistów, którą każdy powinien znać

A jeśli chcecie zrobić stripsy w panierce KFC, po przepis zajrzyjcie tutaj:

Kurczak lepszy niż w KFC. Jak zrobić taką panierkę? PRZEPIS

Oznaczenie “piwo krafotowe” na etykietach niektórych browarów. Od razu pojawiły się kontrowersje

Znak „piwo kraftowe” na etykietach piwnych może wprowadzać konsumentów w błąd – Rzemieślniczy Browar Jana wyjaśnia.

W mediach dość szerokim echem odbiła się w tym tygodniu informacja o wprowadzeniu na etykietach piwnych pochodzących od rzemieślniczych browarów stacjonarnych oraz kontraktowych znaku graficznego „piwo kraftowe”. Komunikacyjnie może to jednak zmylić konsumentów.

Próba zdefiniowania „rzemieślniczości” lub zamiennie stosowanej w nazewnictwie „kraftowości” piwa, choć ideologicznie i świadomościowo jest w Polsce bardzo potrzebna, to jej ostatni wydźwięk medialny budzi zastrzeżenia, tak środowiska samych browarów rzemieślniczych, jak i środowiska osób zaangażowanych w propagowanie piwnej rewolucji w Polsce. Przedstawiony opinii publicznej graficzny znak „piwo kraftowe” wraz ze swoją komunikacją sugeruje, że tylko piwo sygnowane tym znakiem jest piwem rzemieślniczym, a nie np. koncernowym. Świadczą o tym nagłówki komunikatów prasowych, które pojawiły się ostatnimi dniami na portalach informacyjnych oraz branżowych. O ile idea przekazania klientom detalicznym odpowiedniej wiedzy, która pozwoli im świadomie odróżniać piwo prawdziwie rzemieślnicze od tzw. „farbowanych lisów”, które swoimi etykietami i komunikacją udają rzemiosło, w rzeczywistości będąc piwami koncernowymi, jest z punktu widzenia piwnej rewolucji niezwykle ważna. Niestety zaprezentowana przez PSBR forma komunikatu uderza w grupę ponad 300 browarów rzemieślniczych, kontraktowych oraz restauracyjnych, które nie są zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu Browarów Rzemieślniczych (PSBR).

Komunikaty medialne mówiące o tym, że widząc na etykiecie piwnej rzeczony już znak „piwa kraftowego”, unikniemy wpadki i nie sięgniemy po piwo koncernowe, mają bardzo pejoratywny wydźwięk kosztem browarów niezaangażowanych w tę zrzeszającą 32 browary organizację.

Jest to o tyle istotne, gdyż na polskim rynku już od kilku lat z sukcesem funkcjonuje m.in. znak „Polskie Piwo Rzemieślnicze”(PPRZ) – sygnowany przez Rzemieślniczy Browar Jana oraz współpracujące z nim browary kontraktowe. Co więcej, ta forma uzyskania i posługiwania się znakiem, którym od kilku lat wyróżnione są piwa kraftowe, nie wymaga żadnych opłat i składek członkowskich. Po weryfikacji produktu i browaru, która odbywa się m.in. na podstawie używanych do produkcji piwa surowców oraz znajomości sztuki warzenia, dany browar rzemieślniczy ma możliwość sygnowania swojego piwa znakiem „Polskie Piwo Rzemieślnicze”. Aktualnie symbolem „PPRZ” poza pomysłodawcą idei – Browarem Jana posługują się takie polskie browary jak: Golem, Karuzela, Browincja, Bespoke czy Brodacz.

Ponadto należy też spojrzeć na kilka innych wiodących w swoich regionach browarów, jak np. Browar Gzub w Wielkopolsce, Browincja na Podkarpaciu czy De Facto na Kujawach i wiele innych miejsc na piwnej mapie Polski. Browary te nie są sygnowane żadnym znaczkiem, a tworzą wyjątkowe piwa – w pełni rzemieślnicze. Należy również pamiętać o małych browarach restauracyjnych, które często specjalizują się w warzeniu klasycznych styli piw rzemieślniczych, i choć działają w mikroskali to wielokrotnie pod względem jakości produktów, robią to najlepiej w Polsce.

Warto sięgać po produkty rzemieślnicze, gdyż stoi za nimi człowiek, twórca, autor receptury i jednocześnie autentyczny rzemieślnik, który dany produkt własnoręcznie stworzył i sygnuje je swoim nazwiskiem. Konsument powinien natomiast w pełni wiedzieć, że o jakości rzemiosła, w tym wypadku piwa, decyduje zawartość butelki, puszki czy kega, a nie jakiś znaczek na etykiecie, który w takiej formie komunikacji wręcz zawłaszcza sobie prawo do decydowania o „kraftowości” piwa.

Makaron w kremowym sosie z kurczakiem i suszonymi pomidorami. PRZEPIS

Wystarczy pół godziny, aby przygotować całą patelnię makaronu z tym pysznym kremowym sosem z suszonymi pomidorami i kurczakiem.

Przepis na makaron w kremowym sosie z suszonymi pomidorami i kurczakiem

Składniki: średnia cebula, 2 ząbki czosnku, 2 pojedyncze piersi z kurczaka, 5-6 suszonych pomidorów w oliwie, 200 ml śmietanki kremówki 36 proc., 100 ml mleka, pół łyżki mąki pszennej, garść startego parmezanu lub innego twardego sera dojrzewającego, 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, sól, pieprz, 250 gramów makaronu z pszenicy durum.

Jak zrobić makaron w kremowym sosie z suszonymi pomidorami i kurczakiem?

  • Makaron ugotuj al dente.
  • Kurczaka pokrój w małą kostkę, oprósz solą i zostaw na kila minut.
  • Na głębokiej patelni rozgrzej kilka łyżek oliwy z pomidorów.
  • Wrzuć kurczaka, tak, aby każdy kawałek przylegał do dna i nie ruszaj przez około minutę – chodzi o to, aby pory w mięsie się zamknęły, dzięki czemu puści mniej wody.
  • Teraz na patelnię dorzuć drobno posiekaną cebulę i czosnek, smaż wszystko na dość sporym ogniu często mieszając przez około 3 minuty, dodaj pomidory pokrojone w paski i smaż jeszcze 2 minuty.
  • Wszystko równomiernie oprósz mąką i wymieszaj, aby połączyła się z tłuszczem.
  • Na patelnię wlej śmietankę i mleko, dodaj ser, mieszając, zagotuj – sos zgęstnieje.
  • Dorzuć posiekaną natkę, dopraw solą i pieprzem, wymieszaj, wrzuć ugotowany makaron, raz jeszcze dokładnie wymieszaj i od razu podawaj, każdą porcję posypując serem.

Rada: jeśli masz suszone pomidory bez zalewy, najpierw namocz je w gorącej wodzie przez 10 minut i odsącz. Do smażenia natomiast użyj zwykłej oliwy.

Od czwartku w sklepach godziny dla seniorów. W tym czasie zakupy tylko dla klientów 60 plus

Rząd zdecydował, że przywraca godziny dla seniorów w sklepach i aptekach. Od godz. 10 do 12 zakupy będą mogli zrobić wyłącznie klienci powyżej 60. roku życia. Takie rozwiązania ma chronić najstarszą część społeczeństwa przed zarażaniem koronawirusem. Budzi jednak wiele kontrowersji i jest krytykowane przez branżę.

To właśnie wśród seniorów koronawirus zbiera najbardziej śmiertelne żniwo. Co czwarta zarażona osoba powyżej 80. roku życia umiera.

– Musimy mieć świadomość, że reguły, które wyznaczamy, powinny być przestrzegane przez seniorów w szczególności, ale reszta społeczeństwa także powinna się do nich stosować, zgodnie z solidarnością międzypokoleniową (…) Apelujemy, aby osoby starsze pozostały w domach – stwierdził Mateusz Morawiecki, ogłaszając powrót godzin dla seniorów.

Branża handlowa krytykuje pomysł, który według niej przyniesie więcej szkód niż pożytku.

“Wspieranie osób starszych w czasie pandemii jest bardzo ważne, ale praktyka z kwietnia br. pokazała, że godziny dla seniorów nie są trafionym pomysłem. Sklepy w tym czasie były i ponownie będą niemal puste, bo z doświadczenia wiemy, że osoby starsze i tak kupują w różnych godzinach. Placówki handlowe przyniosą mniejsze dochody do budżetu z tytułu podatków” – stwierdza Polska Izba Handlu.

Zapomniany przepis na rybę po polsku z jajkiem. Prosto i niesamowicie pysznie

W dawnych książkach kucharskich można znaleźć nieco zapomniany dziś przepis na rybę przyrządzoną na sposób polski z jajkiem. Pod taką nazwą zna ją też kuchnia europejska. Dziś nie robi się jej często, a szkoda, bo naprawdę jest to coś niezwykle prostego, a zarazem nieprawdopodobnie pysznego.

Przepis na rybę po polsku z jajkiem

Składniki: około 500 gramów filetów rybnych (najlepiej ze skórą, u nas tym razem sandacz), pół kostki masła, 2 jajka ugotowanie na twardo, łyżka bułki tartej, koperek, sól, pieprz.

Jak zrobić rybę po polsku z jajkiem?

  • Filet podziel na porcje, oprósz solą i pieprzem.
  • Jajka posiekaj.
  • Na patelni (najlepiej nieprzywieralnej) rozgrzej masło. Filety smaż przez 2-3 minuty z każdej strony – zaczynając od strony ze skórą.
  • Rybę zdejmij i odłóż.
  • Teraz na patelnię wrzuć posiekane jajka i bułkę tartą. Smaż aż bułka lekko się zrumieni.
  • Rybę ponownie połóż na patelni i obtocz w sosie.
  • Podawaj ze świeżym koperkiem i gotowanymi ziemniakami.

Rada: w podobny sposób można przyrządzić dzwonka lub rybę w całości – w drugim przypadku należy wydłużyć czas smażenia i przykryć patelnię, aby ryba “doszła” w środku.

Czy obecnie można pójść do restauracji? Tak, ale tylko z maseczką. Jedzenie na ulicy? Praktycznie niemożliwe

Po zaostrzeniu restrykcji antykoronawirusowych wiele osób zastanawia się, czy nadal można pójść do restauracji czy baru, a jeśli tak, jakie obowiązują tam zasady. Główny Inspektorat Sanitarny publikuje dokładne wytyczne.

W trakcie pierwszej fali epidemii koronawirusa rząd zdecydował się na całkowite zamknięcie stacjonarnej gastronomii, możliwe było jedynie zamawianie jedzenia na wynos. Był to potężny cios dla całej branży, wiele firm już się po nim nie podniosło.

Od soboty 10 października znów obowiązują zaostrzone restrykcje. Na szczęście władze jak na razie nie zdecydowały się na zamknięcie lokali. Personel i goście muszą jednak przestrzegać reguł sanitarnych.

“Obecnie w lokalu i ogródku klienci muszą zakrywać usta i nos do czasu zajęcia przez nich miejsc, w których będą spożywali posiłki lub napoje. Obsługa zakrywa usta i nos. Istnieje limit: 1 osoba na 4 m2” – informuje Główny Inspektorat Sanitarny.

Jakie reguły obowiązują na terenie lokalu?

– (…) trzeba mieć na sobie maseczkę. Można ją ściągnąć dopiero po zajęciu miejsca przy stoliku. Kiedy czekamy na stolik, powinniśmy mieć osłonę na ustach i nosie. Nadal musi być zachowana odpowiednia odległość  między stolikami i obowiązujące reżimy sanitarne (np. dezynfekcja stolików) – odpowiada GIS.

Wszystkich obowiązuje dezynfekcja rąk.

Według GIS w miejscach publicznych objętych obowiązkiem zasłaniania ust w praktyce nie może niczego jeść.

– Nakaz zasłaniania ust i nosa obowiązuje wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług oraz zakładach pracy. Nie zawiera on odstępstw dotyczących spożywania posiłków, lodów, gofrów, hot dogów etc. w miejscach objętych nakazem noszenia maseczek – wyjaśnia GIS.

Z jedzeniem kupionym na wynos pozostaje wybrać się do domu. Teoretycznie można jednak spałaszować je w parku lub lesie, a więc tam, gdzie według obecnego stanu maseczki nie obowiązują. Wygląda na to, że jedzenie dozwolone jest też w aucie – o ile jesteśmy sami lub w towarzystwie współlokatorów.

Karminadle czyli śląskie mielone. Regionalny przepis na pyszne kotlety

Na Śląsku nikt nie powie, że na obiad będą mielone. Tutaj nazywa się je karminadle, karbinadle czy też kardinadle – zawsze oznacza to pyszne kotlety z mielonej wieprzowiny przygotowywane na codzienny łobiod.

Nie są to zwykłem mielone, o czym świadczy to, że zostały wpisane Listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w kategorii „Gotowe dania i potrawy w województwie śląskim”. Karminadle wyróżnia przede wszystkim to, że do mięsa dodaje się zawsze zrumienioną cebulę i są smażone na dużej ilości smalcu, a nie na oleju.

“Gdyby zapytać rodowitego Ślązaka, jakie danie kojarzy mu się ze zwykłym dniem, odpowie bez namysłu – karminadle i parzybroda (…) Niektórzy powiedzą może, że ich częste występowanie w jadłospisie dowodzi braku inwencji śląskiej gospodyni. Będzie to jednak niesprawiedliwe posądzenie, smak bowiem karbinadli jest nieraz tak wyborny, że nie zamieniłoby się ich na kotlety wieprzowe” – w książce Kuchnia Śląska, czyli krupnioki, makówki i moczka pisze Wery Sztabowej. A więc robimy karminadle!

Przepis na karminadle – śląskie mielone

Składniki: 700 gramów mielonej łopatki lub karkówki wieprzowej, 1 bułka pszenna (najlepiej czerstwa), 2 cebule, 1 jajko, niecałe pół szklanki mleka, bułka tarta do panierowania, sól, pieprz, smalec do smażenia.

Jaj zrobić karminadle?

  • Bułkę należy pokruszyć i wymieszać z mlekiem, a gdy zmięknie, zmielić, zmiksować blenderem lub rozgnieść przy pomocy widelca – ma przypominać jednolitą papkę.
  • Cebulę drobno posiekaj i zrumień na smalcu.
  • Bulkę i cebulę dodaj do mięsa, wbij jajko, dopraw solą i pieprzem, dokładnie wyrób dłońmi, odstaw na chwilę, aby masa stężała.
  • Zwilżonymi dłońmi z masy formuj kulki, które następnie lekko spłaszcz i obtocz w bułce tartej.
  • Karbinadle smaż z obu stron na dużej ilości smalcu aż zrobią się rumiane.

Rada: karminadle tradycyjnie podaje się z gotowanymi ziemniakami. Świetnie pasuje do nich kapusta na gęsto albo ćwikła z chrzanem.

 

Gastronomia znów obrywa przez epidemię. Rząd wprowadza nowe ograniczenia

Liczba osób zarażonych koronawirusem rośnie lawinowo. W tej sytuacji rząd zdecydował się na ponowne wprowadzenie restrykcji. Od soboty 10 października obowiązują także ograniczenia w lokalach gastronomicznych.

Cały kraj został objęty strefą żółtą – poza obszarami, w których zarządzono strefę czerwoną – tam obostrzenia są jeszcze dalej idące.

Na terenie całego kraju w lokalach gastronomicznych należy zachować bezpieczną odległość – na 1 osobę powinno przypadać co najmniej 4 metry kwadratowe. To oznacza znaczne ograniczenie liczby klientów, którzy w jednym czasie będą mogli zjeść na miejscu. Do lokalu można wejść tylko z zasłoniętym nosem i ustami. Zdjęcie maseczki możliwe jest wyłącznie na czas jedzenia. Obowiązek zasłaniania nosa i ust obowiązuje także obsługę.

Obowiązuje limit osób, które mogą brać udział w imprezach okolicznościowych – weselach czy chrzcinach. W strefie czerwonej jest to 50 osób, w pozostałych powiatach – 75 osób. Ograniczenie wejdzie w życie z tygodniowym okresem dostosowawczym, a więc 17 października.

W strefach czerwonych gastronomia może działać tylko od 6.00 do 22.00 – nie dotyczy to sprzedaży dań na wynos.

W lokalach gastronomicznych i innych zamkniętych pomieszczeniach nie można udostępniać miejsc do tańczenia.

Zupa dyniowo-cebulowa z grzanką. Nasz kulinarny hit tej jesieni. PRZEPIS

Dostaliśmy przepis na genialną zupę będącą połączeniem dyniowej z cebulową. Z dodatkiem grzanki serowej to prawdziwa petarda.

Przepis na zupę serowo-cebulową z grzanką

Składniki: około 300-400 gramów miąższu z dyni (na przykład 1 średnia dynia hokaido), 4 duże cebule, 2 średnie ziemniaki, 1 marchewka, 2 ząbki czosnku, wywar mięsny, sól, pieprz, olej. Dodatkowo bagietka, ser żółty na grzanki, natka pietruszki.

Jak zrobić zupę dyniowo-cebulową?

  • Cebulę obierz i pokrój w pióra.
  • W średnim garnku rozgrzej trochę oleju, wrzuć cebulę, następnie smaż ją na minimalnym ogniu pod przykryciem przez około 15 minut co jakiś czas mieszając – będzie się jednocześnie dusić, a w efekcie się skarmelizuje i zrobi się aromatyczna.
  • 1/4 skarmelizowanej cebuli wyjmij i odłóż.
  • Teraz do garnka wrzuć także pokrojoną dynię, ziemniaki i marchewkę, a także posiekany czosnek. Smaż często mieszając jeszcze kilka minut.
  • Wszystko zalej wywarem do wysokości 3/4 garnka, dopraw solą i pieprzem, gotuj pod przykryciem około 12 minut – aż wszystkie warzywa zmiękną.
  • W następnym kroku zupę należy zmiksować. Jeśli wyjdzie bardzo gęsta, dolej trochę wody.
  • Bagietkę pokrój na kromki, na każdej wyłóż porcję startego sera, wstaw na kilka minut do piekarnika pod górną grzałkę – najlepiej użyć funkcji grill.
  • Zupę rozlej do miseczek, na każdą połóż grzankę, wyłóż porcję odłożonej wcześniej cebuli oraz posyp posiekaną natką.

Rada:

  • Zupa będzie jeszcze lepsza, gdy razem z wodą wlejesz także pół szklanki wytrawnego białego wina.
  • Wegetarianie zamiast wywaru mięsnego do przygotowania zupy oczywiście mogą użyć zwykłej wody.

W Szczecinie postawili pomnik paprykarza. Wielka konserwa budzi mieszane uczucia

Foto: facebook.com/szczecinsiezmienia

Paprykarz Szczeciński zna chyba każdy. To jeden niewielu produktów spożywczych rodem z PRL, który przetrwał do dnia dzisiejszego i wciąż ma wielu miłośników. W Szczecinie, ojczyźnie paprykarza, najwyraźniej są z tego bardzo dumni. Konserwie właśnie wystawiono tam pomnik.

Rzeźba jest bardzo dosłowna – to po prostu wielka puszka paprykarza szczecińskiego oddana wraz z detalami, takimi jak skład produktu. Jest i uchylone wieczko, a ze środka czerwieni się rybny przysmak.

Sama historia paprykarza jest dość ciekawa – inspiracją dla powstania receptury był przepis na afrykańskie danie chop-chop, który w latach 60. ubiegłego wieku przywieźli do kraju marynarze służący na jednostkach dalekomorskich. Dla ówczesnego przemysłu rybnego okazał się on idealną metodą na zagospodarowanie rybich ścinek i innych reszek powstałych podczas produkcji. Poniekąd jest tak do dzisiaj, a w sklepach można kupić wiele odmian tego produktu. Paprykarz Szczeciński niezmiennie jednak króluje.

Pomnik stanął na placu Gryfitów. W uroczystości odsłonięcia uczestniczyli dawni pracownicy Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich “Gryf”, które pierwsze produkowało słynny paprykarz.

O nietypowej rzeźbie szybko zrobiło się głośno. Co prawda większość osób ocenia ją pozytywnie i z dystansem, są jednak i tacy, którzy uważają, że pomnik jest zbyt dosłowny, a przez to trudno doszukać się w nim piękna.

Paprykarz jest najlepszy, jeśli sami przyrządzicie go w domu. Mamy sprawdzony przepis:

Przepis na paprykarz szczeciński marynarze przywieźli z… Afryki. Domowy jest pyszny

Zdjęcie główne: Szczecin się zmienia

Myśleli, że jedzą kanie. Cztery osoby śmiertelnie zatruły się grzybami

Nie udało się uratować czterech osób zatrutych muchomorem sromotnikowym. Wszyscy byli mieszkańcami tego samego osiedla, a grzyby pochodziły z tego samego źródła. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Do tej tragedii doszło w ubiegłym tygodniu we Wrześni w województwie wielkopolskim. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, dwaj mężczyźni wybrali się do lasu na grzyby. Twierdzą, iż byli przekonani, że zbierają kanie i gąski. Niestety, w rzeczywistości  były to silnie toksyczne muchomory sromotnikowe.

Część zebranych grzybów mężczyźni sprezentowali dwóm sąsiadom, a część sprzedali na targu matce z synem. Wszystkie te osoby uległy zatruciu. Niestety, nie udało się ich uratować.

Mężczyźni utrzymują, że sami też jedli zebrane grzyby i nic im nie jest. Jak na razie dochodzenie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.